Co właściwie powiedział Papież farmaceutom

Benedykt XVI przypomniał kilka podstawowych zasad etyki katolickiej. Tygodnik Powszechny, 11 listopada 2007




Krótkie przemówienie Benedykta XVI do uczestników 25. Międzynarodowego Kongresu Katolickich Farmaceutów wywołało niejaką sensację: farmaceutów obowiązują zasady etyczne! Niektórzy komentatorzy dla większego efektu przypisali Papieżowi pouczenia, których nie wypowiedział, a samo spotkanie przedstawiono wręcz jak odprawę bojową przed bitwą. Tymczasem Benedykt XVI przypomniał kilka podstawowych zasad etyki katolickiej w zastosowaniu do pracy współczesnego farmaceuty. Co znamienne, nawiązał do słów, które słyszymy w niezliczonych reklamach: „przed użyciem zasięgnij rady lekarza lub farmaceuty". Powiedział farmaceutom, że ponieważ są doradcami, jako katolicy (to był w końcu ich kongres) mają wyjaśnić nie tylko sposób zażywania, ale także etyczne implikacje stosowania pewnych medykamentów. Jako przykład wymienił środki wczesnoporonne (o środkach antykoncepcyjnych nie wspomniał). Farmaceuta-katolik – powiedział – ma apelować do człowieczeństwa nabywcy leku.

Papież poruszył także inne kwestie. Ostrzegał, np. przed eksperymentami, które nie baczą na dobro człowieka, i wzywał do starań o to, by wszyscy mieli dostęp do podstawowych leków. O sprzeciwie sumienia mówił: „W dziedzinie moralnej wasza Federacja powinna zmierzyć się z problemem sprzeciwu sumienia, który jest prawem i który powinien przysługiwać także waszej profesji, co w konsekwencji zwolni was od współpracy, bezpośredniej lub pośredniej, w dostarczaniu produktów służących celom w sposób oczywisty niemoralnym, jak np. aborcja lub eutanazja".

Nie wiem, co innego mógł Papież powiedzieć katolickim farmaceutom. Miał powiedzieć: „Udawajcie, że nie wiecie, o co chodzi"? Albo: „Nie wasz kłopot, bo wy tylko dajecie klientom to, o co na własną odpowiedzialność was proszą"? Albo: „Trudno, taki jest świat i swoje przekonania w godzinach pracy schowajcie do kieszeni"? Miał ich pocieszyć, że oni żadnej odpowiedzialności nie ponoszą, nawet takiej, jaką ponosi ten, kto sprzedaje alkohol nieletnim?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...