Szef wszystkich szefów

Ustawiliśmy w kościele duży ekran, a papieskie przemówienia tłumaczyliśmy na bieżąco na miejscowy język maka. Prości ludzie z buszu słuchając słów Papieża mówili: on nas zna, mówi o naszych problemach, modli się za nas Tygodnik Powszechny, 29 marca 2009


Papieska wizyta otwarła przed katolikami w Kamerunie i całej Afryce nowy czas nadziei. Benedykt XVI przybył do Yaoundé, stolicy Kamerunu, aby przekazać przewodniczącym afrykańskich episkopatów „Instrumentum laboris” II Nadzwyczajnego Synodu Biskupów Afryki, którego tematem jest rola Kościoła w służbie pojednania, pokoju i sprawiedliwości.

Oczekiwany

Przed przyjazdem Papieża biskupi wydali list pasterski, który przybliżył cel wizyty. W kościołach i wiejskich kaplicach całego kraju modlono się o dobre owoce pielgrzymki. W przygotowania zaangażowały się też telewizja, radio i prasa, wspominając m.in. wizyty Jana Pawła II z 1985 i 1995 r. Postać Papieża z Polski tak głęboko zapadła w świadomości Kameruńczyków, że podczas transmisji telewizyjnej przed Mszą św. na stadionie w Yaoundé komentator dwukrotnie mylnie użył imienia Jana Pawła II zamiast Benedykta XVI.

W naszej mariańskiej misji w Atoku, leżącym w porośniętej tropikalnym buszem wschodniej części Kamerunu, przygotowywaliśmy się do pielgrzymki według wskazań episkopatu. W czasie wielkopostnych wizyt w wioskach rozmawialiśmy z młodymi ludźmi o ich nadziejach. Mówili, że liczą na błogosławieństwo i modlitwę Papieża, które pomogą im przemienić życie. Chcieli, by nauczanie Benedykta XVI skłoniło rządzących do większej troski o społeczeństwo, zachęciło do walki z korupcją, defraudacją finansów przeznaczonych na rozwój regionu, w którym nie ma jeszcze elektryczności, a budowa stukilometrowego odcinka drogi ciągnie się ponad cztery lata.

Nikt z nich nie miał możliwości bezpośredniego uczestniczenia w spotkaniach z Papieżem. Organizatorzy pielgrzymki ograniczyli udział wiernych z prowincji do 30-osobowych delegacji z każdej diecezji, tłumacząc to racjami bezpieczeństwa. My ustawiliśmy w kościele duży ekran, a papieskie przemówienia tłumaczyliśmy z katechistami na bieżąco na miejscowy język maka. Podobnie robili księża w wielu innych parafiach. Prości ludzie z buszu słuchając słów Papieża mówili: on nas zna, mówi o naszych problemach, modli się za nas.

Benedykt XVI zjednał sobie słuchaczy – nie tylko katolików – mówiąc, że Kamerun jako miniatura Afryki gromadzi ponad 200 plemion, które potrafią żyć w zgodzie. Również na tle religijnym nie ma tu konfliktów między chrześcijanami i muzułmanami. Przez wielu chrześcijan innych wyznań Papież jest postrzegany jako instancja najwyższa.

Kiedyś mieszkaniec jednej z wiosek przyniósł list zaadresowany do Benedykta XVI ze skargą na firmę, która robi drogę i przeniosła groby jego przodków znajdujące się tuż przy starej drodze. Był to członek Kameruńskiego Kościoła Baptystów. Zapytany, dlaczego kieruje skargę do Papieża, odpowiedział: „Papież jest szefem wszystkich szefów”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama