Wracam tam, gdzie nie byłem

Część znajomych reaguje zdumieniem lub zakłopotaniem. Dlaczego nowoczesna, atrakcyjna kobieta chce zgłosić akces do moherowych beretów, stanąć ramię w ramię z przeciwnikami prezerwatyw i in vitro? Tygodnik Powszechny, 12 kwietnia 2009


Sześcioro katechumenów u dominikanów w Warszawie i Krakowie czeka na Wielkanoc z wyjątkowym napięciem. W Wielką Sobotę, po półrocznym przygotowaniu, przyjmą chrzest. Przeszli już obrzęd wybrania (namaszczenie czoła olejem katechumenów) i trzy scrutinia (rozbudowane egzorcyzmy wypowiadane przez księży w czasie Mszy, między liturgią słowa a ofiarowaniem darów), wyjazdy rekolekcyjne, dziesiątki godzin rozmów z opiekunami i w katechumenacie.

Ten dystans sześciu miesięcy nie powinien jednak mylić – przeżyli dużo więcej, bo ich droga do Wielkiej Soboty trwa znacznie dłużej, prowadząc najczęściej przez trudne do uzasadnienia cierpienie i tęsknotę.

Jakie bowiem uzasadnienie znaleźć dla przypadku Zofii Łazuchiewicz, 24-letniej indolożki z Warszawy? Na pozór wszystko w jej życiu przebiegało, jak powinno. Tolerancyjny dom, dobre szkoły, życie poukładane i bez większych niespodzianek. Egzotyczne podróże, Laos, Tajlandia, stypendium w Kalkucie. Rodzice racjonaliści, twardo stąpający po ziemi.

Godne zainteresowania, córko, jest tylko to, co widać, religia bywa przydatna ludziom słabym, a w życiu trzeba być twardym – taką wiedzę Zofia wyniosła z domu. I jeszcze pamięć o świętach, które upływały bardzo przyjemnie, w rodzinnej atmosferze, ale bez głębszego tła. Łamanie się opłatkiem czy wielkanocne śniadanie miały wyłącznie charakter uświęconych tradycją gestów.

A Jeff Armstrong, 32-letni Australijczyk, obecnie w Krakowie? Rodzice ateiści, dziadkowie zachowujący jeszcze pozory uczestnictwa w Kościele anglikańskim. – Synu, możesz wybierać, jesteś wolny. Wolność jest najważniejsza. Niczego nie będziemy ci narzucać – mówili.

Co z Magdaleną Rybak, warszawską dziennikarką, również wychowaną w rodzinie, w której religia nie miała znaczenia? Prowadziła urozmaicone, ciekawe życie, jakiego wielu może tylko zazdrościć. Reportaże, wyjazdy.

Rozwijająca praca.

Kurs jogi.

Kurs kaligrafii.

Kurs tańca.

Samorozwój, różne ścieżki duchowe.

Przez wiele lat żyła w przekonaniu, że każdy wchodzi na górę i nie ma tak naprawdę znaczenia, jaką drogę wybierze. Czuła swą inność, kiedy klasa żyła pierwszą spowiedzią czy przygotowaniem do komunii, ale inność nie powodowała frustracji.

Skąd więc zmiana?

Bóg działa na różne sposoby

Episkopat nie prowadzi szczegółowej statystyki chrztów osób dorosłych, nie bardzo wiadomo nawet, kiedy dziecko zamienia się w osobę dojrzałą. Umowną granicą jest 14. rok życia – wszystkie chrzty osób powyżej tej granicy wymagają wiedzy biskupa. Znane są natomiast dane cząstkowe.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama