Spór o nawracanie żydów

Pielgrzymka Benedykta XVI kolejny raz prowokuje pytanie, które dzieli chrześcijan. Czy Kościół powinien nawracać żydów wierzących w tego samego Boga Abrahama, Jakuba i Izaaka. Tygodnik Powszechny, 24 maja 2009


Magisterium Kościoła – zdaniem trojga teologów – może wyraźnie zaprzeczyć indywidualnemu autorowi Nowego Testamentu, bo tradycja katolicka nie trzyma się sztywno zasady „tylko Pismo”, ale ma charakter historycznego komentarza. „Autor Listu do Hebrajczyków – podkreślają – przekonany, że żyje w końcowym stadium ludzkich dziejów, mógł twierdzić, że Stare Przymierze ustąpiło Nowemu. Jednakże 2 tysiące lat później w Kościele, którego Papież modli się o Boże przebaczenie za grzechy chrześcijan przeciwko Żydom, takie twierdzenie jest nie do przyjęcia”.

Biskupi się wycofują

W 2007 r. Benedykt XVI, po przywróceniu do łask liturgii trydenckiej, zmienił treść jej wielkopiątkowej modlitwy za żydów. W nowej wersji nie ma słowa „nawrócenie”, ale pośrednio mówi się o nim w wezwaniu, by żydzi doznali oświecenia i uznali Chrystusa. Pozostał też dotychczasowy tytuł: „O nawrócenie żydów”. Powrót Mszy trydenckiej – jak się zdaje – miał wpływ na to, że biskupi USA w 2008 r. zdecydowali się dokonać „niewielkiej” korekty w oficjalnym „Amerykańskim katechizmie katolickim dla dorosłych” w tym miejscu, gdzie mówi się o Przymierzu Boga z ludem żydowskim.

W wersji katechizmu przyjętej w 2004 r. znajdowały się słowa, w których da się dostrzec coś z ducha „Refleksji...”: „Tak więc Przymierze, które Bóg zawarł z ludem żydowskim przez Mojżesza, pozostaje dla żydów ważne na wieczność”. Co istotne, zdanie to wówczas zaakceptowała Kongregacja Nauki Wiary. W końcu jednak biskupi – po gorącej debacie – usunęli z niego frazę „na wieczność”.

Ks. David Malloy, sekretarz generalny amerykańskiego episkopatu, tłumaczył, że wersja sprzed korekty może rodzić przekonanie, „iż jedno z wcześniejszych Przymierzy udziela zbawienia poza pośrednictwem Chrystusa, który dla wiary chrześcijańskiej jest powszechnym Zbawicielem wszystkich ludzi”. Wcześniejsza wersja – dodał ks. James Massa, dyrektor Sekretariatu Komitetu Spraw Ekumenicznych i Międzyreligijnych episkopatu USA – była niejasna też w odniesieniu do nauczania Kościoła, że „wszystkie Przymierza z Izraelem znajdują wypełnienie w Chrystusie”.

Massa podkreślił, że kwestie, które kryją się za tą poprawką, są dziś przedmiotem gorącej dyskusji teologów. Tymczasem „katechizm nie jest miejscem, gdzie opracowuje się trudne teologiczne problemy. To zadanie uczonych”. Podobny pogląd w 2008 r. na łamach „L’Osservatore Romano” wyraził kard. Kasper, podejmując – na kanwie refleksji o papieskich zmianach w wielkopiątkowej modlitwie za żydów – pytanie o misję wśród wyznawców judaizmu.

Watykański hierarcha, kolejny raz zauważając fakt, że Kościół nie prowadzi zorganizowanej i zinstytucjonalizowanej misji wśród żydów, podkreślił: „Przypominając o tym, trzeba jednak stwierdzić, że problem misji wśród żydów faktycznie nie został jeszcze wyjaśniony przez teologię”. Spór o ich nawracanie będzie toczyć się dalej.


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • WB
    29.05.2009 14:26
    ,,Kto we Mnie wierzy ma życie wieczne".
  • antoni
    29.05.2009 19:53
    Nie rozumiem dlaczego Gosc Niedzielny powoluje sie na artykuly napisane w Tygodniku Powszechnym.Ta gazeta nie zasluguje na to aby ja czytali katolicy.
  • Krzysztof
    29.05.2009 21:00
    Religia mojżeszowa była tylko poprzedniczką religii chrześcijańskiej, została przez Chrystusa już to dopełniona już to zniesiona. Dlatego też po śmierci Chrystusa już nie jest religią prawdziwą a tym samym stała się religią fałszywą (1). Naród żydowski nie przyjąwszy Chrystusa jako Mesjasza przestał być narodem wybranym, stał się narodem odrzuconym. Ciągle wyczekuje przyjścia Mesjasza, i dotąd religia ta jest budowlą wciąż niewykończoną; ponieważ jednak Mesjasz już nie przyjdzie, tym samym budowla ta musi pozostać niedokończoną, stała się ona zgrzybiałą, ciałem bez ducha.

    Chociaż religia żydowska z założenia swego i celu jest czymś partykularnym i nacjonalnym, to jednak jej zwolennicy są rozproszeni między wszystkimi narodami. Cały porządek na którym się opierała, jak np. arka, świątynia, ofiary, kapłani, już od ponad 1800 lat nie istnieje. Od czasu śmierci Chrystusa nie było już żadnego prawdziwego proroka, który by pocieszył naród i zwiastował lepsze czasy. Powstali wprawdzie liczni fałszywi prorocy i fałszywi mesjasze, lecz żaden z nich nie mógł czynić cudów albo innym sposobem dowieść, że jest posłany od Boga; przeciwnie: naród, który im uwierzył wtrącili w większą zgubę. Prawo mojżeszowe, które żydzi ciągle przechowują, nie może być przestrzegane w większej i istotnej części, mianowicie co do prawa sądowego i obrzędowego. Wszystko to jasno pokazuje, że naród żydowski ze swoją religią został odrzucony przez Boga, tak jak to już przepowiedział prorok Daniel (a).



    Według woli Bożej naród ten będzie trwał aż do końca świata. Żydzi, zawsze zachowujący swoje starożytne święte Księgi, świadczą, że proroctwa mesjańskie w nich zawarte są autentyczne czyli że proroctwa zapowiedziały coś zanim się to wydarzyło i że nie są sfabrykowane post factum przez chrześcijan, jak to zauważa św. Augustyn: (2) "Dlatego wciąż jeszcze żydzi istnieją, aby ku swemu zawstydzeniu nosili nasze Księgi. Kiedy bowiem chcemy wykazać poganom, że Chrystus był przepowiedziany, przytaczamy im to właśnie Pismo. I aby przypadkiem nieskorzy do wiary nie powiedzieli, że to my chrześcijanie je ułożyliśmy i że wraz z Ewangelią, którą głosimy, wymyśliliśmy proroków, przez których wydawałoby się że jest przepowiedziane to, co my głosimy, wówczas przekonujemy ich na tej podstawie, że wszystkie te pisma w których Chrystus był przepowiedziany, znajdują się u żydów... Żyd nosi dokument, na podstawie którego wierzy chrześcijanin. Żydzi stali się naszymi księgarzami, tak jak zwykli niewolnicy nosić za swymi panami książki, aby niosąc ustawali a panowie czytając wzrastali". (*) (b)

    Za: Compendium theologiae dogmaticae generalis. Auctore P. Parthenio Minges O. F. M. DOCTORE SS. THEOL. ET PHILOS. ALUMNO PROVINCIAE BAVARICAE. Editio secunda emendata et augmenta. Ratisbonae 1923, ss. 97-98 (nn. 162-163).
  • krismal
    29.05.2009 22:33
    A jednak to Jezus Chrystus jest jedynym zbawicielem człowieka . a on sam powiedział , kto we mnie wierzy ma życie wieczne
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama