Przewodnik na czas globalizacji

Benedykt XVI, w swojej najnowszej encyklice dokonał analizy globalizacji. Encyklika nie znajduje wewnętrznych sprzeczności w rozważanych zjawiskach. To sposób ich operacjonalizacji uważa za problematyczny. Tygodnik Powszechny, 26 lipca 2009


Przez ostatnie 50 lat obserwowaliśmy, jak dwa zazębiające się zjawiska socjoekonomiczne zalewały nasz świat. Pierwszym z nich był nieustępliwy marsz ekonomii rynkowej, która – za wyjątkiem tragicznych i muzealnych przypadków takich jak Kuba – wyznaczała porządek ekonomiczny, niezależnie od politycznej orientacji państwa. Owa ekonomia wyszła poza kapitalistyczną ortodoksję, zostawiając z niej samą „doksję”.

Taki „system operacyjny” obowiązuje w państwach tak różnych jak Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, Brazylia, Indie i Republika Południowej Afryki. Zwrotowi ku „wolnorynkowej ekonomii” towarzyszył upadek głównych tyranii, takich jak Związek Radziecki, a nieco szerzej, przejście wielu państw i społeczeństw w kierunku pewnych form demokracji konstytucyjnej. Mimo że pierwsze rezultaty owego zwrotu pozwoliły na upowszechnienie dobrobytu i wolności, nie obeszły się one bez znaczących kosztów społecznych i ludzkich, związanych z nierównością, biedą, rozwarstwieniem ekonomicznym i osamotnieniem jednostki.

Drugim zjawiskiem, wynikającym logicznie z pierwszego, był rozwój globalizacji. Stała się ona mechanizmem poszerzania prosperity poza niewielki klub bardzo bogatych społeczeństw czy ich warstw, podnosząc miliony ludzi w niezliczonych państwach ponad poziom skrajnego ubóstwa. Ale i jej sukces został opłacony podobnymi kosztami społecznymi i ludzkimi, tyle że w skali globalnej.

Za interesujący znak czasów należy uznać zbieżność rozwoju tych dwóch procesów socjoekonomicznych z dwoma ostatnimi pontyfikatami: Jana Pawła II – przez wielu nazywanego Wielkim, oraz Benedykta XVI. Obaj w swoim nauczaniu poruszyli kwestię wolnego rynku i globalizacji, poddając je najostrzejszej krytycznej analizie i normatywnej ocenie.

Encyklika Jana Pawła II „Centesimus annus” była kamieniem milowym w myśleniu o rynku w kontekście liberalnej demokracji. Następca polskiego papieża, Benedykt XVI, w swojej najnowszej encyklice dokonał analizy globalizacji w równie fundamentalny sposób. Nie popełnijmy jednak błędu – żadna z encyklik nie znajduje wewnętrznych sprzeczności w rozważanych zjawiskach. To ich sposób operacjonalizacji uważa za problematyczny.

Religia nie ma monopolu na moralne myślenie i wrażliwość etyczną. Popatrzmy chociażby na Sokratesa. Nie tylko Kościół wyraża niezadowolenie z tego, jak przebiega globalizacja, i nie jest jedyną instytucją wskazującą środki zaradcze.

Encyklika w sposób kompetentny porusza kwestie ekonomiczne dotyczące mieszanych błogosławieństw wynikających ze współzawodnictwa prawnego, mobilności pracowników, podnoszenia poziomu kultury, przepływu kapitału, lub gdy wskazuje niebezpieczeństwo grabieży środowiska naturalnego. Nie jest to jednak głos odosobniony i oryginalny.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama