Diakoni i apostaci

Benedykt XVI wprowadził zmiany do Kodeksu Prawa Kanonicznego. Dlaczego znika z niego pojęcie „formalnego aktu wystąpienia z Kościoła”? Tygodnik Powszechny, 10 stycznia 2010


Pierwsza zmiana ma znaczenie doktrynalne – Kodeks Prawa Kanonicznego nie stroni od stwierdzeń i deklaracji o charakterze doktrynalnym. Diakonat, jak wiadomo, jest najniższym stopniem sakramentu święceń, różnym jednak od kapłaństwa, zarezerwowanego dla biskupów i prezbiterów. Wprowadzona w motu proprio „Omnium in mentem” zmiana w kanonach Kodeksu (1008 i 1009) podkreśla ową różnicę.

Do kan. 1009 dopisano nowy paragraf: „Ci, którzy zostali ustanowieni biskupami lub kapłanami, otrzymują misję i zdolność działania w osobie Chrystusa Głowy [in persona Christi Capitis], natomiast diakoni otrzymują moc służenia Ludowi Bożemu w diakonii liturgii, słowa i miłości”. Wyraźniej podkreślono, że tylko biskupi i wspomagający ich prezbiterzy działają „w osobie Chrystusa Głowy”. Nie jest to nowa nauka – tak uczył Sobór Watykański II i osobiście nigdy nie pomyślałbym, że oba kanony mogą nastręczać trudności interpretacyjne.

Nie oznacza to, że diakon sprawujący swoją funkcję, np. rozdający jałmużnę, nie działa w imieniu Chrystusa. Cała wspólnota Kościoła działa w imieniu Chrystusa – chodzi o sposób tego działania. W soborowej konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium” powiedziane jest, że prezbiter „w zastępstwie Chrystusa” (tak brzmi polskie tłumaczenie) sprawuje ofiarę eucharystyczną i składa ją Bogu w imieniu całego ludu.

Czym wobec tego różni się kapłaństwo hierarchiczne od kapłaństwa powszechnego wiernych? Wszyscy ochrzczeni tworzą wspólnotę, która jest mistycznym Ciałem Chrystusa. Ci, którzy są powołani do episkopatu, czyli biskupi, oraz ich współpracownicy, prezbiterzy, uwidaczniają na zasadzie znaku jednoczące działanie Chrystusa we wspólnocie. To istotne, gdyż Kościół jest wspólnotą nie dzięki naturalnym predyspozycjom wiernych, lecz dzięki temu, że w jedności utrzymuje ją Chrystus.

W skrócie: kapłaństwo hierarchiczne jest uobecnianiem (actualisatio) owego jednoczącego działania Chrystusa, najbardziej uwidaczniającego się w Eucharystii. Nie oznacza to, że posługa diakona jest zbędna. Jest ona potrzebna właśnie jako posługa sprawowana w imieniu Kościoła (czyli posługa w sensie ścisłym). Nie oznacza to także, że rola wiernych świeckich nie ma znaczenia – bez nich nie byłoby przecież wspólnoty.

Zatem obecne uściślenie Kodeksu Prawa Kanonicznego nie ma żadnych konsekwencji praktycznych. Natomiast widocznie taka potrzeba doprecyzowania została dostrzeżona przez Papieża. Być może po to, by uniknąć sytuacji opacznego wykorzystania nieprecyzyjnych kanonów prawa kanonicznego jako locus theologicus (miejsca teologicznego), czyli jako argumentu w sporach teologicznych, np. co do natury diakonatu stałego.

Kodeks z 1917 r. nie wypowiadał się na temat kanonicznych skutków małżeństwa zawieranego przez apostatów. Druga zmiana dotyczy usunięcia odniesienia do „aktu formalnego odłączenia się od Kościoła” z trzech kanonów mówiących o wymaganiach niezbędnych do ważności małżeństwa (1086, 1117, 1124). O co chodzi?

W świetle dawnego prawa kościelnego takie małżeństwa były po prostu nieważne. Niemniej Kościół respektuje przyrodzone prawo do zawarcia małżeństwa, które wynika – jak powiadamy – z prawa naturalnego, zatem wyprzedza pozytywne przepisy dotyczące kanonicznej formy zawarcia małżeństwa czy też przeszkody różnej religii. Mówiąc inaczej, prawo naturalne wyprzedza prawo pozytywne (stanowione przez Kościół). Kanoniści, przygotowujący nowe wydanie Kodeksu (ogłoszonego w 1983 r.), chcieli ten fakt uwzględnić także w przypadku katolików, którzy formalnym aktem odstąpili od Kościoła.

Mimo że akt taki jest czymś nagannym, uznano za ważne małżeństwa takich osób, choć z oczywistych względów nie zachowały one formy kanonicznej i dla samych odstępców nie miało to zapewne większego znaczenia. Obok pojęć apostazji, herezji i schizmy wprowadzono pojęcie „aktu formalnego odłączenia się od Kościoła”. Stąd w trzech kanonach, mówiących o warunkach ważności małżeństwa, znalazła się uwaga o wyjątku dla osób, które dokonały takiego formalnego aktu.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama