Przedszkole okultyzmu

Wszystkie duchowe pułapki koncentrują się wokół jakiejś istotnej ludzkiej potrzeby – zdrowia, bezpieczeństwa, rozrywki. Rozwiązanie problemów jest zwykle proste, a obietnice nieprawdopodobnie kuszące. Don BOSCO, 12/2008



Zagrożenia duchowe kryją się czasami za zupełnie niewinnymi formami współczesnej kultury. Schemat zawsze jest ten sam. Wszystkie duchowe pułapki koncentrują się wokół jakiejś istotnej ludzkiej potrzeby – zdrowia, bezpieczeństwa, rozrywki. Rozwiązanie problemów jest zwykle proste, a obietnice nieprawdopodobnie kuszące. Metody kontroli umysłu czy pozytywnego myślenia oferują na przykład wszechmoc.

Wejście w jakąś uzależniającą, toksyczną dziedzinę może być niezauważalne. Jednak ma konsekwencje, które już można rozpoznać. Jak diagnozować problem? Jeśli jakiejś dziedzinie życia, jakiejś aktywności nasze dziecko czy członek rodziny, znajomy czy przyjaciel zaczyna poświęcać nieproporcjonalnie dużo czasu, powinna się zapalić czerwona lampka.

Dziecku wystarczy zadać pytanie: Ile czasu poświęcasz muzyce? Ile godzin tygodniowo spędzasz w Internecie? Ile zajmuje ci gra w RPG czy inną grę komputerową? Kolejne pytanie powinno dotyczyć treści. Jakie tematy podejmowane są w słuchanych przez ciebie piosenkach? I nie dajmy się zbywać stwierdzeniami: to tylko zabawa, nikt poważny nie traktuje przesłań satanistycznych Led Zeppelin, The Beatles, Madonny, Jimie Hendricksa czy KISS jako zagrożenia, nikt rozsądny nie powie, że granie w „Hero’s quest” „Might and Magic” może kogokolwiek skrzywdzić. Bzdura! Jest dokładnie odwrotnie!

Zacieranie granic

Gry komputerowe zacierają granicę pomiędzy wyobraźnią a rzeczywistością. Treści w nich zawarte wsączają się w umysł grającego niejako przy okazji, gracz porwany akcją, skoncentrowany na przekraczaniu kolejnych poziomów nasiąka komunikatami, ideologią świata przedstawionego w sposób pozaświadomy.

Treści gier komputerowych, muzyki słuchanej w emocjach, kodują się w umyśle odbiorców w sposób niezwykle trwały. Gry komputerowe wymuszają czasami określone działanie. Niektóre zawierają treści satanistyczne, przynajmniej jako tło. Coraz więcej gier zawiera treści bluźniercze, mocno angażujące gracza. W części gier wymaga się wczuwania w rolę diabła lub wirtualnie angażuje się w zabijanie.

Gry RPG polegające na odgrywaniu w kilka osób zaprogramowanych wcześniej scenariuszy, w których akcja może potoczyć się zgodnie z decyzjami uczestników na kilka różnych sposobów, mają swój specyficzny rytuał. Istnieje rodzaj ceremonii, wszystkim kieruje Mistrz (Master, Pan, Gospodarz).

Niektóre scenariusze wymuszają realne praktykowanie okultyzmu. RPG są tak pochłaniające, tak mogą angażować emocje młodych ludzi, że mogą zacząć wpływać destrukcyjnie na realne życie. Młodzi ludzie na przykład, by uczestniczyć w dorocznych konwentach, gromadzących czasami i kilka tysięcy graczy, porzucają bardzo ważne uroczystości rodzinne czy zaniedbują obowiązki. Czasami miesiącami nie są w stanie rozmawiać w czasie wolnym o niczym innym, tylko o grze.

Moje życie ugrzęzło w miejscu

Pytanie o przyswajane, szczególnie przez osoby młode treści, dotyczy również oglądanych filmów, a nawet książek czy czasopism. Lektura czasopism okultystycznych niesie ze sobą niebezpieczeństwo inicjacji. Może się to wydawać nieprawdopodobne. Jednak relacje duszpasterzy oraz osób posługujących modlitwą uwolnienia nie pozostawiają tu wątpliwości. Silne zaangażowanie emocjonalne, fascynacja niezwykłymi tematami może doprowadzić do duchowych związań. Do potężnych kłopotów.

Przy okazji fenomenu potteromanii możemy zaobserwować konkretne skutki zabawy w okultyzm. Po publikacji przez J.K. Rowling ostatniego tomu przygód Harry’ego Pottera, fani serii wykazują objawy zespołu abstynenckiego charakterystycznego dla alkoholików na odwyku. Amerykański psycholog Jeffrey Rudski przebadał cztery tysiące miłośników Harry’ego i u 10 procent zaobserwował między innymi: depresję, utratę łaknienia i bezsenność. Ponieważ na całym świecie sprzedano 400 milionów egzemplarzy powieści Rowling, liczba osób dotkniętych tym syndromem na całym świecie może wynosić kilka milionów.



«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • no name
    07.12.2008 17:21
    Brak apetytu, brak łaknienia, bezsenność. Przeczytałam ST i NT, ogarnia mnie depresja, bo nie mogę liczyć na to, że Bóg natchnie kogoś i napisze kolejną księgę Pisma Świętego (a pisma apokraficze nie są przecież przez Kościół dopuszczone i chyba nie powinnam ich czytać....)
    Czy to znaczy, że Biblia jest księgą okultystyczną? :]

    Mój post jest równie idiotyczny i sprowadza się do absurdu również jak i ten artykuł, mam nadzieję, że nikt nie weźmie twórczości Don Bosco na poważnie :]
  • m
    09.12.2008 11:17
    a ja mam nadzieję, że wielu się zatrzyma i zastanowi..., bo o to właśnie chodzi
  • Sql
    17.03.2009 23:33
    To wszystko zależy od poszczególnych osób a nie od zwykłej książki. Nie każdy kto czytał Harrego Pottera ma takie problemy i dobrze by było jakby to w tym tekście podkreślono.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama