Jaka przyszłość dla Kosowa?

14 listopada, na kilka dni przed wyborami w Kosowie, redakcja „Znaku” oraz Instytut Badań nad Cywilizacjami Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie zorganizowały dyskusję o przyszłości tej prowincji i całych Bałkanów. Poniżej prezentujemy obszerne fragmenty rozmowy. Znak, 12/2007




Zacznijmy od przypomnienia kilku faktów. W świadomości wielu Serbów Kosowo jest historycznym ośrodkiem ich średniowiecznego królestwa, swoistą kolebką serbskiej państwowości. Tam lokowano średniowieczne klasztory prawosławne, tam też w 1389 roku rozegrała się bitwa na Kosowym Polu, która zadecydowała o kilkusetletnich rządach Turcji na Bałkanach. W następnych stuleciach stopniowo przybywało w Kosowie ludności muzułmańskiej – w XIX w. osiągnęła ona liczebną przewagę nad Serbami. Socjalistyczna Jugosławia w 1945 r. przyznała prowincji autonomię. Cofnął ją Slobodan Milošević, którego wojsko i policja pod hasłem obrony praw Serbów prześladowały w latach 90. albańską większość. W reakcji na politykę Miloševicia, w 1999 roku NATO przeprowadziło trwające kilka miesięcy bombardowania Jugosławii. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244 wyłączyła Kosowo spod administracji Belgradu, powierzając zarządzanie prowincją wspólnocie międzynarodowej. Choć nasza rozmowa dotyczyć ma obecnej sytuacji w Kosowie, nie sposób pominąć aspektu historycznego i mitów z nim związanych…

ADAM BALCER: W debacie na temat Kosowa obie strony manipulują historią, w rezultacie czego niektóre mity są potem rozpowszechniane przez światowe media. Uściślijmy: miejscem, gdzie w XII w. powstało państwo serbskie, był region Raszka w Sandżaku – krainie między Bośnią a Kosowem – i to tam znajdują się najstarsze serbskie klasztory. Kosowo stało się ważne w historii Serbii dużo później, w okresie jej największej świetności, czyli w wieku XIV. Serbia „przesunęła się” w tym czasie na południe, czego dowodem było przeniesienie siedziby patriarchatu do miejscowości Peć w Kosowie pod koniec XII w.

W serbskiej mitologii narodowej funkcjonuje mit bitwy na Kosowym Polu. Jednak poważni naukowcy, jak Olga Zirojević czy Miodrag Popović pokazują, że większe znaczenie dla losów Serbii miały bitwy pod Maricą i Nikopolis – natomiast Kosowo Pole stało się istotnym motywem w epice ludowej, który potem, w okresie postawania nowoczesnego nacjonalizmu serbskiego, został po prostu skodyfikowany.
Kolejna kwestia to rola Kosowa w mitologii albańskiej – stąd dzisiejsze napięcie i problem ze znalezieniem kompromisu. Albańczycy uważają się za potomków Ilirów, indoeuropejskiego ludu mieszkającego na Bałkanach przed przybyciem Słowian. Mit ciągłości – wiara, że współczesny Albańczyk jest potomkiem starożytnego Ilira i przez cztery tysiące lat nie doszło w tym względzie do żadnych poważnych zmian – ma, oczywiście, ogromną wagę, bo oznacza, że to Albańczycy byli pierwsi: pojawili się w Europie przed Serbami. Istnieją jednak naukowcy, którzy uważają, że język i etnos albański wywodzi się od Traków, ludu, który sąsiadował z Ilirami. Kosowska wersja tezy iliryjskiej zakłada, że w Kosowie Ilirowie przekształcili się w Albańczyków. Były prezydent Ibrahim Rugova chciał, żeby po uzyskaniu niepodległości kosowskie państwo nazywało się Dyrdania – to nazwa starego królestwa Ilirów.

Kosowscy Albańczycy postrzegają także Kosowo jako kolebkę albańskiego nacjonalizmu. W rzeczywistości, na przełomie XIX i XX w. prowincja ta odegrała bardzo ważną rolę w jego rozwoju w wymiarze ruchu politycznego – tam powstała Liga Prizreńska. Natomiast pod względem intelektualnym, koncepcyjnym, ważniejszą rolę odegrały inne regiony.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama