Ryzyko samotności

Dobra, budująca samotność nie powinna być samotnością zupełną, opierać się na poczuciu pustki czy niespełnienia ani na eksponowaniu siebie. Wręcz odwrotnie – wymaga pokory i zaangażowania, stanowi duchowe wyzwanie. Zeszyty Karmelitańskie, 4/2007



Samotność i tożsamość


Samotność jest jak cisza – może zmierzać do ludzi albo od ludzi. Z samotnością, jak z ciszą, czasem trudno się pogodzić, a czasem nie można się bez niej obejść. Poza tym samotność, niczym cisza właśnie, może być po prostu niezauważalnym tłem – jako część egzystencji i zarazem forma komunikacji z samym sobą i światem. Jednak może być także wyróżniającą się na tle codzienności figurą, znakiem domagającym się rozpoznania – gdy zaczyna być dostrzegalna, doskwiera, burzy relacje. Samotność nie ma jednego, obiektywnego wymiaru, bywa warunkiem, ale i zagrożeniem duchowego zdrowia.

W potocznym myśleniu samotność często kojarzy się z rezygnacją lub odrzuceniem – kiedy mówimy o kimś, że „mieszka samotnie”, „jest samotny”, „jest sam”, rozumiemy przez to, że coś się stało albo wbrew woli tej osoby, albo z jej winy. Wahamy się więc między współczuciem, nieufnością, podejrzliwością i oskarżeniem. A przecież ze zdania „X jest samotny” można byłoby wyciąć właśnie przymiotnik „samotny”, by uzyskać istotę zjawiska. W samym „jestem”, w byciu sobą, jest samotność. Dodawane zwykle potem słowo – na przykład jestem sportowcem, jestem matką itp. – uzupełnia informację o człowieku, ale podstawą „bycia kimś” jest przede wszystkim bycie samemu, w sensie: bycie taką a nie inną osobą. Tak więc, choć nasza gramatyka tego nie uwzględnia, czasownik „być” jest tak naprawdę zwrotny. Zanim mogę orzec, że jestem kimś, przede wszystkim „jestem się”, tj. jestem sobą.


Daleko i blisko od siebie


Modne ostatnio pojęcie i zjawisko kulturowe – „bycie singlem”, tj. samotnie funkcjonującą w społeczeństwie, niezależną jednostką, jest w gruncie rzeczy tautologią: single to po angielsku „pojedynczy”, a nie da się przecież inaczej „być”. Oczywiście jest to słowo - maska, które ma zakryć stan niedopasowania, najczęściej ma zastąpić piętnowane dawniej staropanieństwo czy starokawalerstwo lub bycie rozwiedzionym. Unika się w ten sposób także społecznie deprecjonującego słowa „samotny”, sugerując wybór i przynależność do kultury „singli” (zaspokajających swoje pragnienia, dobrze zarabiających, modnie ubranych, zadbanych i aktywnych seksualnie, bez zobowiązań). To skrajne doświadczanie siebie jako jednostki, która jest wartością bez względu na innych i która ma do siebie wyłączne prawo, a jej moralność jest moralnością wyznaczaną przez własną ekspresję. Tak jednak zakrzykuje się samotność. Z jednej strony kultura „singli” może budować pozytywną pewność siebie u samotnych i odrzuconych, z drugiej – czasem zaprzepaszcza szansę stanięcia twarzą w twarz z własną samotnością, z pytaniem o jej sens i wartość. Eksponowanie swojej „pojedynczości” jest więc po trosze efektem psychologicznego wyparcia, próbą bycia ekscentrycznym, aby nie stać się po ludzku, banalnie, ale i w całej złożoności tego zjawiska, samotnym, niezakorzenionym w upragnionym związku czy grupie.

Dopiero gdy się stanie przed własną „pojedynczością” jak przed lustrem, gdy postawi się pytanie o egzystencjalną wartość takiego życia i o to, jak ustawia ono relacje z innymi, czy i jak coś buduje w dalszej perspektywie, dopiero wtedy bycie samotnym może być jakąś życiową drogą. Przejście od nazywania własnej samotności w kategoriach mody czy ekonomii (albo też życiowego sukcesu bądź atrakcji) do rzetelnego rozliczenia się ze swoją samotnością, nazwania jej źródeł i właściwości, jest drogą do akceptacji siebie i dojrzałych wyborów. Nierozpoznany czy niezbyt lubiany świat „ja” – własnych lęków, uprzedzeń, upodobań czy emocji, także tych spychanych w nieświadomość – prowadzi do zapełnienia naszej samotności różnymi demonami. A przecież, jak to celnie ujął T. Merton: „Prawdziwa samotność jest domem osoby”. Trzeba zatem uważać, kogo lub co zaprasza się do domu.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama