Rozmowa o niesprawiedliwości

Jedno z błogosławieństw Jezusa wyraźnie promuje ludzi niegodzących się na stan niesprawiedliwości. Ta niezgoda Jezusa oznacza wyraźne zdystansowanie się Boga w Chrystusie od istniejącego stanu rzeczy. Zeszyty Karmelitańskie, 3/2009



CZĘŚĆ 1

Oblicze niesprawiedliwego świata


Nie ma żadnej wątpliwości, że świat jest niesprawiedliwy. Wskazuje na to już sam podział na tych, którzy są: bogaci – biedni, piękni – brzydcy, mądrzy – głupi, „dobrze urodzeni” – bez koneksji, rządzący – poddani... Tak było zawsze i jest niestety obecnie. Potwierdzają to słowa Jezusa z Jego programu – BŁOGOSŁAWIEŃSTW: „Błogosławieni, łaknący i pragnący sprawiedliwości...”. To bowiem oznacza, że łaknienie i pragnienie to stały stan, który nie będzie zmieniony (por. z innym błogosławieństwem: „Szczęśliwi wprowadzający pokój”). Czy zatem nie ma co liczyć na sprawiedliwość?

Oczywiście, codzienna obserwacja potwierdza te smutne wnioski. Doświadczamy rażących podziałów, takich jak te, które zostały wymienione. Odczuwamy wówczas dyskomfort z powodu niesprawiedliwości. Ale zauważmy, że wspomniane podziały – wyrazy „niesprawiedliwości” – w potocznym rozumieniu są jednak bardzo zróżnicowane. Czym innym jest niesprawiedliwość dzieląca ludzi na pięknych i brzydkich, czym innym na bogatych i biednych. Pierwsza „niesprawiedliwość” jest niezawiniona przez człowieka i przekracza praktycznie możliwości jego ingerencji; oczywiście można poprawiać urodę, ale – jak pokazują to egzemplarze hollywoodzkie – z bardzo różnym skutkiem. Niesprawiedliwość różnicująca ludzi na biednych i bogatych jest czymś innym, podobnie jak ta, która dzieli ludzi na dobrze urodzonych i trwale wykluczonych społecznie. Tutaj, wraz z odkryciem tej niesprawiedliwości powinien pojawić się wręcz apel o interwencję.

Różne są zatem niesprawiedliwości i różne też rodzaje, typy sprawiedliwości.

Klasyczna myśl filozoficzna wyróżniała takie oto podstawowe rodzaje sprawiedliwości. Pierwsza z nich, sprawiedliwość współdzielcza – polega na respektowaniu uprawnień wspólnoty czy grupy przez jednostkę. Sprawiedliwość ta jest traktowana jako naczelna odmiana sprawiedliwości. Z kolei sprawiedliwość rozdzielcza, zwana też czasami sprawiedliwością społeczną, dotyczy uprawnień jednostek względem grupy, której jednostki są częścią. Sprawiedliwość wymienna ma za przedmiot uprawnienia jednostek względem siebie lub grup czy wspólnot względem siebie; a potocznie nazywana jest uczciwością.

Faktyczna i realna sprawiedliwość jest możliwa wtedy (byłaby możliwa wtedy), gdyby uwzględniano każdorazowo we wszelkich działaniach wszystkie te uprawnienia. W ten sposób budowalibyśmy dobre i uporządkowane życie społeczne. Oczywiście, codzienność przekonuje nas, że droga do takiego modelu życia jest daleka. Jest w nas wciąż raczej: „pragnienie i łaknienie sprawiedliwości”, niż nasycenie nią i jej konsumowanie…

Czy słowa Chrystusa: „Co byście chcieli by wam czyniono, to i wy czyńcie, na tym bowiem polega Prawo i Prorocy” można uznać za podstawę podziału na prawo stanowione (także przez Boga – por. Dekalog) i głos sumienia? Czy raczej temu drugiemu elementowi możemy przypisać chęć zbliżenia się do wezwania z błogosławieństw?

Na pewno decydujące jest sumienie, ale ono nie może pozostawać w opozycji czy nawet izolacji w stosunku do prawa stanowionego. Właśnie rolą sumienia jest tak kształtować prawo stanowione, by było ono odzwierciedleniem sprawiedliwości.






«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama