By nie umilkło słowo Boże

Z chrześcijaństwem Wietnam po raz pierwszy zetknął się na początku XVI wieku. Europejczyk, o brzmiącym z hiszpańska imieniu Ińigo, przybył do Wietnamu w 1533 roku i rozpoczął w tym rolniczym kraju pracę misyjną, kontynuowaną i rozwijaną później przez dominikanów i jezuitów. Życie Duchowe, 51/2007




Pochodzi Ojciec z Wietnamu, który w Polsce kojarzony jest przede wszystkim z wojną pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a wietnamskimi komunistami, prowadzoną w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Czy może Ojciec nieco przybliżyć ten konflikt polskiemu czytelnikowi?

Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że ta wojna, podobnie jak inne współczesne konflikty, na przykład w Afganistanie czy Iraku, to przejaw grzechu pierworodnego. Wietnamczycy stali się ofiarami ślepej ideologii i żądzy władzy. Konflikt ten miał miejsce niedługo po poprzedniej, długotrwałej walce (1945-1954), skierowanej przeciw francuskiej kolonii. Zarówno kraj, jak i jego mieszkańcy byli więc wyczerpani ciągłymi działaniami zbrojnymi. Gdy Stany Zjednoczone zdecydowały się przystąpić do wojny, wspierając południowy Wietnam w walce z Wietnamem północnym, chciały zapewne zatrzymać falę komunizmu nadchodzącego z Chin oraz zdobyć wpływy w Azji. Ze względu na geograficzne i strategiczne usytuowanie Wietnam stał się polem walki pomiędzy „światem liberalnym” a „ateistycznym komunizmem”.

Ho Chi Minh, komunistyczny przywódca Wietnamu północnego, któremu bliskie były idee nacjonalistyczne, chciał oprzeć się na Rosji i Chinach, aby uwolnić kraj spod obcej władzy, najpierw francuskiej, później amerykańskiej. Pomiędzy rządzoną przez niego Demokratyczną Republiką Wietnamu a południową Republiką Wietnamu, której prezydentem był Ngo Dinh Diem, najprawdopodobniej panowałby niezakłócony rozejm, gdyby CIA nie zamordowało Ngo Dinh Diema w odpowiedzi na jego sprzeciw wobec dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Wietnamie, a Ho Chi Minh nie dałby się opanować żądnym wojny doradcom.

Amerykanie przystąpili do wojny, w której na terenie małego i zniszczonego już przez wojnę kraju wykorzystali bombowce B52 i broń chemiczną. Wszystko to ze względu na ich ślepą ideologiczną walkę z komunizmem oraz chęć dominacji w Azji (później wspierali nawet ludobójcę Pol Pota, przywódcę kambodżańskich Czerwonych Khmerów, byle tylko sprzeciwić się komunistycznemu Wietnamowi). Z kolei komuniści z północy pożyczone od Chińczyków karabiny wręczali nastolatkom, posyłając miliony z nich na śmierć z powodu żądzy władzy. Statystyki pokazują, że w czasie tej wojny zginęło około trzech milionów Wietnamczyków. W tysiącach rodzin jedno dziecko walczyło po stronie południa, a drugie – północy. Z powodów znanych jedynie Amerykanom i wietnamskim komunistom musieli zabijać własnych braci. Miliony matek opłakiwało dzieci, które przelewały krew po obu stronach frontu.

Wojna skończyła się, gdy Amerykanie zawarli rozejm z Chinami. Kiedy te dwie potęgi zostały przyjaciółmi, biedna ofiara pozostała porzucona, umęczona i zniszczona.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...