Przypadek Sørena Kierkegaarda

Czy więc Kierkegaard również został „singlem”, jak byśmy dziś powiedzieli, w wyniku świadomego wyboru, podyktowanego profesją filozofa? Czy też jego rezygnacja z małżeństwa, poprzedzona burzliwym zerwaniem narzeczeństwa, była wynikiem bardziej skomplikowanych procesów i przemyśleń? Życie Duchowe, 55/2008



„Po mojej śmierci nikt nie znajdzie w moich notatkach ostatecznego wyjaśnienia, co naprawdę wypełniało moje życie”. (Søren Kierkegaard)

Søren Kierkegaard (1813-1855) nie był jedynym filozofem, który spędził życie samotnie, nie zakładając rodziny. Józef M. Bocheński OP twierdzi, że wielu wybitnych filozofów, na przykład Spinoza czy Kant, wybierało życie w celibacie [1]. Czy więc Kierkegaard również został „singlem”, jak byśmy dziś powiedzieli, w wyniku świadomego wyboru, podyktowanego profesją filozofa? Czy też jego rezygnacja z małżeństwa, poprzedzona burzliwym zerwaniem narzeczeństwa, była wynikiem bardziej skomplikowanych procesów i przemyśleń? Wzmianka zapisana w Dzienniku filozofa, przytoczona jako motto niniejszego tekstu [2], wskazuje, że nie wszystkie motywy, jakimi się kierował w życiu, znalazły wyraz w owym Dzienniku czy w innych jego tekstach [3]. Antoni Szwed pisał: „Skomplikowana i nieprzenikniona osobowość Kierkegaarda stawia opór każdemu badaczowi jego twórczości. I nie daje się jej ostatecznie wyjaśnić nawet po przestudiowaniu wszystkich jego pism” [4]. Spróbujmy mimo to rozważyć, jak i dlaczego doszło do tego, że Kierkegaard został do końca życia „singlem”, mimo wcześniejszych małżeńskich planów.



Narzeczeńskie perypetie Kierkegaarda


Z biografii i pism Kierkegaarda wiemy, że jego poglądy na małżeństwo w ogóle i na własne małżeństwo ulegały zmianom. Gdy miał dwadzieścia kilka lat, cieszył się opinią kogoś, kto dobrze i pewnie czuje się w towarzystwie młodych kobiet, zachowuje się nieco ekscentrycznie i zna sztukę uwodzenia. Jedna z karykatur, autorstwa Wilhelma Marstranda, przedstawia młodego Kierkegaarda jako uwodziciela [5]. Zaś w Dzienniku uwodziciela znajdujemy słowa będące bodaj charakterystyką samego autora: „Zdaje się być zbyt uduchowiony, aby go można nazwać zwykłym uwodzicielem. [...] Przy pomocy swoich sił duchowych pojął, jak można skusić młodą dziewczynę i pociągnąć ją ku sobie, nie starając się posiąść jej w ścisłym znaczeniu tego słowa” [6].

W 1837 roku Kierkegaard nie krył swych planów małżeńskich, a wręcz obnosił się z nimi. Jego wybranką miała zostać Bolette Rørdam (1815-1887), córka pastora, która była już zaręczona. Kierkegaard z jednej strony marzył o małżeństwie, z drugiej już wtedy przeżywał wątpliwości i rozterki. Odczuwał bowiem na sobie ciężar własnej i rodzinnej historii, na którą składały się: grzechy ojca, który przeklął Boga i dopuścił się wykroczeń seksualnych; przekonanie o własnej śmierci, która wedle rodzinnej mitologii miała nastąpić w młodym wieku; upokarzająca inicjacja seksualna w domu publicznym. Poprzednie życie, vita ante acta – jak je nazywał – było czymś, co stawało pomiędzy nim a kobietą, którą zamierzał poślubić. Kierkegaard wielokrotnie wybierał się do Bolette, by odkryć przed nią tajemnice vita ante acta, gdyż uważał to za warunek przyszłego związku. Nie potrafił jednak nigdy zrealizować swego zamiaru, często zawracając w połowie drogi do domu Bolette. Ostatecznie zerwał z nią znajomość. Bolette nigdy nie była zaręczona z Kierkegaardem. Jak wspomnieliśmy, miała narzeczonego, który w roku 1838 niespodziewanie zmarł. Wtedy jednak Kierkegaard myślał już o związku z Reginą Olsen. Bolette zaś wyszła za mąż dopiero dwadzieścia lat później, w 1857 roku, gdy Kierkegaard już nie żył.




[1] Między logiką a wiarą. Z Józefem M. Bocheńskim rozmawia Jan Parys, Montricher 1988, s. 209
[2] S. Kierkegaard, Dziennik (wybór), Lublin 2000, s. 45. Dalej w tekście: Dziennik
[3] Por. S. Kierkegaard, Dziennik (wybór), dz. cyt.; S. Kierkegaard, O trudnościach bycia chrześcijaninem. Antologia, Kraków 2004; P. P. Rhode, Søren Kierkegaard, Wrocław 2001.
[4] Por. A. Szwed, O podobieństwach i różnicach między miłością zmysłową (Elskov) a miłością duchową (Kjerlighed) u Sørena Kierkegaarda, [w:] P. Bursztyka, M. Kaczyński, M. Sosnowski, G. Uzdański (red.), Miłość i samotność. Wokół myśli Sørena Kierkegaarda, Warszawa 2007, s. 101.
[5] Por. P. P. Rhode, dz. cyt., s. 56.
[6] S. Kierkegaard, Albo, albo, t. I, Warszawa 1982, s. 348-349.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama