Chrześcijanie w katakumbach

Tu prawie wszyscy są muzułmanami. W kraju tym istnieje jeden kościół katolicki, w którym pracuje tylko jeden ksiądz. Jest nim ojciec Giuseppe Moretti, włoski barnabita, który specjalnie dla włoskiego tygodnika „Famiglia Cristiana” oraz „Magazynu Familia” opowiada o Afganistanie. Magazyn Familia, 10/2009



Nasza parafia katolicka w Kabulu jest międzynarodowa. Wierni, którzy regularnie uczestniczą w niedzielnej Mszy św. w stolicy Afganistanu, pochodzą z różnych krajów. Bywają wśród nich także chrześcijanie innych wyznań niż rzymskokatolickie. Dla nich uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii, często odprawianej wśród alarmów i pod okiem służb chroniących ambasadę włoską, jest świadomym wyborem, dalekim od rutyny czy przyzwyczajenia.

Malutki kościół Matki Boskiej Bożej Opatrzności w Kabulu to jedyna świątynia katolicka w Afganistanie. Mieści się w obrębie ambasady włoskiej. Powstał w 1921 roku na mocy traktatu włosko-afgańskiego. Dokument ten zakłada, że na terenie Afganistanu może istnieć tylko ta jedyna świątynia katolicka, w której może pracować wyłącznie jeden ksiądz. Początkowo przysługiwał mu tytuł „kapelana ambasady włoskiej”, a od roku 2002 jest on z nominacji papieskiej jednocześnie przełożonym wszystkich katolików na terenie Afganistanu. W roku 2001 wraz z międzynarodowymi wojskami ISAF-NATO przyjechali tu także kapelani wojskowi, ale służą oni jedynie żołnierzom w ich własnych bazach.

Pomoc humanitarna

Od 2005 roku istnieje w Afganistanie organizacja humanitarna JRS (Jesuit Refugge Service) prowadzona przez jezuitów. Pracuje w niej kilku zakonników pochodzenia hinduskiego. Oficjalnie są oni jednak zarejestrowani jako pracownicy humanitarni. W 1955 roku powstała w Afganistanie także wspólnota Małych Sióstr Jezusa. Obecnie należą do niej cztery siostry, każda z innego kraju, które pracują jako pielęgniarki w szpitalach afgańskich. W Kabulu przebywają jeszcze cztery siostry z różnych zgromadzeń zakonnych, które mieszkają pod jednym dachem, tworząc tzw. wspólnotę międzyzakonną.

Siostry te pracują na rzecz humanitarnej organizacji „Dla Dzieci Kabulu”, która powstała we Włoszech w 2001 roku w odpowiedzi na bożonarodzeniowy apel Jana Pawła II, wygłoszony w trakcie błogosławieństwa Urbi et Orbi: „Ratujcie dzieci Kabulu”. W 2005 roku przybyły jeszcze do Afganistanu Misjonarki Miłości – zgromadzenie założone przez Matkę Teresę z Kalkuty. Wspólnotę zakonną tworzą cztery siostry. Pracują wśród ubogich rodzin afgańskich, a w ich domu znalazło schronienie i opiekę dziesięcioro niepełnosprawnych od urodzenia dzieci, porzuconych przez rodziców.

W pomoc dla Afganistanu zaangażowane są liczne organizacje z całego świata. Wśród nich jest Caritas Polska, która niosła pomoc mieszkańcom Afganistanu zwłaszcza w latach 2005-2007, oraz Polska Akcja Humanitarna, która realizowała w Afganistanie programy zaopatrzenia w wodę pitną oraz wspomaga projekty o charakterze edukacyjnym.

Cicha obecność

Afgańczycy z zasady respektują wyznawców innych religii, zwłaszcza jeśli widzą spójność pomiędzy doktryną, którą wyznają, a sposobem życia jej wyznawców. Obowiązujące jednak w tym kraju prawo szariatu nie dopuszcza możliwości przechodzenia z islamu na inną religię. Osobie przyłapanej na tym grozi kara śmierci. Trudno jest zatem mówić o jakimkolwiek dialogu międzyreligijnym.
W Afganistanie chrześcijaństwo było nieobecne około 1200 lat.

Nic nie wiadomo o istnieniu katolików narodowości afgańskiej. Do mikroskopijnej, bo liczącej około 100 osób, społeczności katolickiej w tym zupełnie islamskim kraju należą pracownicy służb dyplomatycznych, organizacji i firm międzynarodowych. Przyznawanie się tutaj do wiary katolickiej wymaga dużej odwagi. Bycie chrześcijaninem w Afganistanie oznacza przede wszystkim ciche świadectwo dawane w codziennym życiu.


«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama