W poszukiwaniu ojca

W ojcostwie duchowym, podobnie jak w przypadku ojcostwa fizycznego, chodzi o zrodzenie. Tyle że o zrodzenie - jak to określał św. Paweł - do życia wiecznego. Każdy z nas do takiego ojcostwa musi dojrzewać. Jeżeli tego nie robi, to dziecinnieje, karłowacieje. List, 12/2006



Ojcze, czy każdy mężczyzna jest powołany do bycia ojcem?

Myślę, że tak. Ludzkie życie zbudowane jest na trzech naturalnych relacjach. Najpierw każdy z nas jest czyimś dzieckiem, dalej: bratem lub siostrą, a w końcu: ojcem bądź matką. Te trzy relacje są w nas obecne i nas określają. Gdyby którejś zabrakło, bylibyśmy czegoś pozbawieni, w jakiś sposób bylibyśmy niedojrzali.

Ale jeśli każdy z nas jest dzieckiem, następnie bratem czy siostrą - choć też nie zawsze – to przecież nie każdy staje się w dorosłym życiu ojcem lub matką. Nie każdy zakłada rodzinę...

Jeżeli chodzi o - nazwijmy to - aspekt fizyczny, to oczywiście. Ale ojcostwo, prócz wymiaru fizycznego ma także wymiar duchowy. I kiedy mówimy, że Abraham jest ojcem naszej wiary, a więc także naszym ojcem, to mamy na myśli ojcostwo duchowe.

Jak rozumieć ten duchowy wymiar? Czym jest ojcostwo duchowe?

W ojcostwie duchowym, podobnie jak w przypadku ojcostwa fizycznego, chodzi o zrodzenie.
Tyle że o zrodzenie - jak to określał św. Paweł - do życia wiecznego. Każdy z nas do takiego
ojcostwa musi dojrzewać, niezależnie od tego, czy jest biologicznym ojcem, czy nie. Jeżeli tego nie robi, to dziecinnieje, karłowacieje. Zarówno na płaszczyźnie psychologicznej, jak i duchowej.

Czyli to duchowe ojcostwo jest ważniejsze od tego zwyczajnego, w rodzinie?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Myślę, że oba są ważne i konieczne. Wydaje mi się jednak, że brak ojcostwa duchowego powodowałby jakieś okaleczenie, jakąś lukę w życiu człowieka. Ojcostwo w rodzinie nie ogranicza się jedynie do fizycznego zrodzenia. Ono realizuje się poprzez bardzo ważny proces wprowadzania dziecka w kulturę życia codziennego, w funkcjonowanie świata. Ludzie, którzy czegoś takiego nie otrzymali, często przez długi czas pozostają dziećmi. Tego, czego powinien ich nauczyć ojciec, uczą się dopiero w życiu dorosłym, żyjąc w społeczeństwie albo korzystając z pomocy psychologów. To psychologowie, duszpasterze, nauczyciele w tym wypadku przyjmują na siebie funkcję ojca. Kiedy człowiek poznaje świat, odnajduje się w nim, z czasem odkrywa w sobie jakieś głębsze pragnienie, szuka czegoś więcej. My, chrześcijanie mówimy, że jest to pragnienie Boga. Człowiek próbuje je zaspokoić w taki czy inny sposób. Właśnie tu otwiera się przestrzeń dla ojcostwa duchowego.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama