Kto płaci, ten wymaga

Wydawało się, że w Tygodnik zainwestuje Agora i „Gazeta Wyborcza”, angażująca się przez lata we wspieranie go na różne sposoby. A tu proszę: widocznie chodzi o to, by zapewnić bliską współpracę Tygodnika Powszechnego z uruchamianym przez TVN kanałem tematycznym „Religia”. Idziemy, 6 maja 2007




Na rynku mediów katolickich, akurat przed tzw. długim weekendem, wiele się w ostatnich dniach wydarzyło. Pierwsza sprawa, to sprzedaż 49 proc. udziałów w krakowskim „Tygodniku Powszechnym” grupie ITI, właścicielowi TVN. Fakt, że Tygodnik potrzebuje pieniędzy jest znany nie od dziś. Same dotacje z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przyznane czasopismu jeszcze za rządów Tadeusza Mazowieckiego plus sprzedaż, nie zapewniały wydawcy możliwości rozwoju tytułu. Wydawało się, że w Tygodnik zainwestuje Agora i „Gazeta Wyborcza”, angażująca się przez lata we wspieranie go na różne sposoby. A tu proszę: widocznie chodzi o to, by zapewnić bliską współpracę Tygodnika Powszechnego z uruchamianym przez TVN kanałem tematycznym „Religia”.

Druga sprawa, dająca się chyba przewidzieć, to sprzedaż sieci Radia Plus, kontrolowanej przez francuski koncern Lagardere spółce Eurozet – właścicielowi Radia Zet. Wcześniej, mimo protestów części Episkopatu Polski, właścicielem Radia Plus była, należąca do CR Media, spółka Ad.point, ta sama, do której należało między innymi dość frywolne, a często nawet skandalizujące AntyRadio. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik od początku twierdził, że nowa spółka „nie gwarantuje utrzymania społeczno-religijnego charakteru programu”, a zgoda na nabycie udziałów przez CR Media ograniczy gwarantowaną ustawowo możliwość nadawania programów religijnych przez Kościół. Nic nie wskazuje na to, aby pod nowym właścicielem sytuacja Radia znacząco się poprawiła. Zresztą w nie lepszej sytuacji znajdują się radiowe stacje katolickie funkcjonujące w sieci VOX FM, należącej do Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych – właściciela Radia Eska, Super Ekspressu i pierwszych kasyn w Polsce. Jak to możliwe? Na to pytanie odpowiedział kiedyś jeden z duchownych, zaangażowanych w sprawy mediów katolickich: „Radio to biznes, a nie kółko różańcowe”. Czy rzeczywiście?

Ostatnia sprawa, tym razem z tytułem nie wprost katolickim, dotyczy zawieszonego w lipcu 2006 r. tygodnika „Ozon”. Otóż pojawiła się druga szansa na jego reaktywację. Pierwszej, pod zmienionym tytułem, podjęli się w grudniu 2006 r. byli dziennikarze tygodnika, na czele z Grzegorzem Górnym i Robertem Tekielim. Powołali nawet spółkę wydawniczą „Media Dei”, której udało się zgromadzić kapitał w wysokości prawie 1 mln zł, ale w końcu z planów wydawniczych nic nie wyszło. Drugą próbę podejmie niebawem Platforma Mediowa Point Group, która za sumę niewiele ponad 300 tys. zł odkupiła jako masę upadłościową prawo do tytułu, prawa autorskie i wszystkie ruchomości po spółce „Ozon Media”.

Tym, którzy już się cieszą na powrót „Ozonu”, spieszę z wyjaśnieniem, że Platforma Mediowa Point Group wydaje dotąd takie między innymi tytuły prasowe, jak studenckie „Dlaczego” czy reaktywowana przed rokiem „Machina”. I jest to ta sama, „Machina”, która wiosną ubiegłego roku zamieściła na okładce podobiznę piosenkarki Madonny, ucharakteryzowanej na Matkę Bożą Częstochowską z Dzieciątkiem. Sprawa wywołała taki skandal, że nawet szanujące się firmy zagraniczne wycofały wtedy z czasopisma swoje reklamy. Tak więc w zachowanie pierwotnego charakteru „Ozonu” pod nowym wydawcą nikt rozsądny wierzyć nie powinien. Zasada „kto płaci, ten wymaga”, jest bowiem w naszych mediach dość skrupulatnie egzekwowana.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...