Modlitwa, pamięć i nadzieja

Za kilka dni na cmentarzach odprawione będę Msze święte. Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny: te dwa dni w kalendarzu liturgicznym Kościoła, 1 i 2 listopada, kierują naszą uwagę na niecodzienne treści teologiczne. Idziemy, 28 października 2007




Uroczystość Wszystkich Świętych ukazuje nam Kościół triumfujący, Kościół w chwale. Wspominamy wtedy tych, którzy cieszą się oglądaniem Boga, którzy zostali ogłoszeni przez Kościół świętymi oraz tych, którzy prowadzili prawe życie i nigdy nie zostali ogłoszeni aktem Kościoła świętymi, ale są zbawieni, choć może nie możemy ich wymienić z imienia i nazwiska: są to święci ojcowie, święte matki.

Druga kartka to Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych nazywane popularnie Zaduszkami, gdy Kościół poleca nam modlić się szczególnie za tych, którzy cierpią w czyśćcu przechodząc proces ostatecznego oczyszczenia. Kościół mówi o nich, że sami sobie pomóc nie mogą, potrzebna im jest nasza modlitwa.

Nade wszystko pochylamy się w tym czasie nad tajemnicą śmierci. W kulturze polskiej mamy ogromny szacunek wobec osób zmarłych i dzięki Bogu, że tak jest. Szkoda by było wielowiekową tradycję zmarnować. Wielokrotnie jako ksiądz spotykam się przy załatwianiu formalności pogrzebowych z rodzinami zmarłych. Rzadko kto mówi źle o bliskich, którzy właśnie odeszli. Zwykle jest to spotkanie pełne refleksji i po ludzku przeżywanej tajemnicy śmierci. Choć może nie zawsze przychodzą z formalnościami osoby wierzące, to jakoś bez Kościoła tej ostatniej drogi sobie nie wyobrażają. Uroczystość Wszystkich Świętych obchodzimy w dzień wolny od pracy, co umożliwia wszystkim odwiedzenie na cmentarzach bliskich zmarłych. Warto jednak przy okazji tych świąt zwrócić uwagę na priorytety, którymi kierują się dziś ludzie. Kościół w I przykazaniu kościelnym nakazuje, by w niedziele i święta uczestniczyć we Mszy św. oraz powstrzymywać się od prac niekoniecznych. Uroczystość Wszystkich Świętych do tych świąt właśnie należy. Jak ta sprawa wygląda w naszych rodzinach? Kiedyś słyszałem, jak jedna z parafianek triumfalnie obwieszczała znajomej, że udały się jej święta, ponieważ odwiedziła pięć cmentarzy, na których leżą jej bliscy. Czy jednak tego dnia uczestniczyła w Eucharystii? Trudno mówić o rzeczywistej trosce o naszych zmarłych, jeśli zapominamy o tym co najważniejsze. Dar Eucharystii, Komunii Świętej, to coś najcenniejszego, co możemy im ofiarować. Warto też zwrócić uwagę na jakość naszego przeżywania Mszy św. w tym dniu.


Cmentarz miejscem świętym?


Od najmłodszych lat uczestniczyłem 1 listopada we Mszy św. sprawowanej na cmentarzu parafialnym w mojej rodzinnej miejscowości, dziś uczestniczę w tych Mszach w parafii, w której pracuję. Postawa niektórych ludzi pozostawia wiele do życzenia. Owszem, są osoby, które gromadzą się przy ołtarzu polowym i chcą głębokiego spotkania z Chrystusem, gorliwie modlą się za swoich zmarłych. Wydaje się jednak, że trudno uczestniczyć w Eucharystii, stojąc przy grobie bliskich z daleka od miejsca celebry, gdzie nierzadko nie dociera nawet głos z głośników. Do tego często dochodzą rozmowy w gronie rodziny i przyjaciół. Trzeba wtedy postawić sobie pytanie: czy ja rzeczywiście uczestniczyłem we Mszy św.? Czy spełniłem swój świąteczny obowiązek? Czy dałem moim bliskim zmarłym to, co powinienem i co mogłem dać najcenniejszego?


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama