Czy nasza żywność jest bezpieczna?

Jeśli chodzi o żywność, to spożywamy już taką, która co prawda nie jest bezpośrednio produktem modyfikacji genetycznej, ale przy jej powstawaniu wykorzystano właśnie te nowoczesne metody. Idziemy, 16 grudnia 2007




Polska może zapłacić kilkadziesiąt tysięcy euro grzywny, jeśli w ciągu najbliższego tygodnia nie dostosuje się do unijnego prawa i nie zacznie wprowadzać na rynek pasz i nasion modyfikowanych genetycznie. Dlaczego Komisja Europejska naciska na wprowadzanie takiej żywności?

Zaistniała tu sytuacja sprzeczności zapisów prawnych. U nasze próbuje się zabronić wprowadzenia na rynek żywności modyfikowanej genetycznie, prawo unijne zezwala. Postawę Komisji Europejskiej odbieram jako dążenie do respektowania unijnych zapisów. Wydaje mi się, że UE nie zmusza do stosowania żywności modyfikowanej genetycznie (GMO), ale dąży do zachowania możliwości wyboru. Zwolennicy GMO to spora część społeczeństwa, ale głównie jednak producenci. Na tej linii zachodzą zadrażnienia.

Czym właściwie jest żywność modyfikowana genetycznie? Czy należą też do niej mandarynki bez pestek, porzeczkoagrest czy inne warzywa i owoce, kuszące ładnym wyglądem i lepszym smakiem?

Takie owoce są przykładem krzyżowania roślin, dalekiego od naturalnych sposobów, dokonywanego niejako wbrew naturze. Jako przykład można podać też pszenżyto, które stanowi 1/5 zbóż uprawianych w Polsce. W przypadku takich krzyżówek modyfikacje genetyczne są setki, nawet tysiące razy większe niż w przypadku GMO, którego tak bardzo się obawiamy. Różnica polega na metodzie, którą wykorzystaliśmy. W pierwszym przypadku zmuszamy rośliny do krzyżowania się „wbrew naturze”. W GMO dołączyliśmy im kilka cech, wprowadzając do rośliny geny, które mają zacząć działać na naszą korzyść.

Na przykład chcemy wprowadzić do rośliny określoną cechę jak odporność na daną chorobę. Geny, które zagwarantują nam taką cechę, mogą pochodzić z innych organizmów, dzikich roślin, ale też np. z bakterii. Różnymi metodami "zmuszamy" żywy organizm do przyjęcia takiego genu. GMO to tylko jedna z metod genetycznej modyfikacji. Nowocześniejsza, 2–5-krotnie szybsza od wcześniej stosowanych.

Właściwie wszystkie rośliny uprawne, z których dzisiaj korzystamy, są genetycznie modyfikowane. Różnica polega na tym, że dawniej modyfikujące krzyżowania trwały dziesiątki albo i setki lat. Dzisiaj modyfikacje, o których mówimy tzw. metodą transgeniczną, są na tyle szybkie, że można przeprowadzić je w ciągu kilku lat, wliczając w ten czas okres sprawdzania wyników.

Nie rozumiem, dlaczego uważa się, że cechy zmienione w roślinie o 50% – jak dzieje się w przypadku wspomnianych krzyżówek – budzą mniejsze obawy niż zmiany wykonane w 1%, jak w przypadku zastosowania nowoczesnych metod modyfikacji genetycznej.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama