Z miłości do kościoła

Chodzi tu o ważny dla misji Kościoła problem autonomii decyzji personalnych. Nasz głos był stanowczy, bo poziom dyskusji w niektórych mediach był niepokojący. Chodzi o wypowiedzi radykalne, które przekreślają z góry konkretnego człowieka. Idziemy, 20 kwietnia 2008



W ostatnich tygodniach rozgorzała w mediach dyskusja nt. obsadzenia stolicy biskupiej w Gdańsku. Ostatnie oświadczenie Episkopatu dotyczące tej sprawy jest ostre w tonie. Dlaczego?

Wśród wielu opinii w tej dyskusji padały głosy nierozważne, niesprawiedliwe, czasem raniące godność osoby ludzkiej. Dlatego Prezydium Episkopatu Polski postanowiło włączyć się do debaty, przypominając zasady, jakimi kieruje się Kościół w obsadzaniu stanowisk, zwłaszcza stolic biskupich. Chodzi tu o ważny dla misji Kościoła problem autonomii decyzji personalnych. Nasz głos był stanowczy, bo poziom dyskusji w niektórych mediach był niepokojący. Chodzi o wypowiedzi radykalne, które przekreślają z góry konkretnego człowieka. Nie zgadzam się jednak ze stwierdzeniami, że porównaliśmy wolne media do komunistycznego reżimu. Chcieliśmy raczej pokazać, że historia zmagań Kościoła o autonomię liczy już kilkanaście wieków. W nowożytności trudnym etapem był np. austriacki józefinizm, a zupełnie niedawno władze komunistyczne uzurpowały sobie prawo do decydowania, kto i gdzie będzie biskupem. Sławne słowa „non possumus” prymasa Wyszyńskiego padły przecież po tym, jak komunistyczny rząd wydał dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych.

Dzisiaj, chcę to podkreślić, jeśli chodzi o decyzje personalne nie ma żadnych problemów na styku Państwo–Kościół. Ale oprócz trzech klasycznych władz istnieje czwarta – media. Niektórzy wręcz uważają, że jest to pierwsza władza, bo istotnie wpływa na postawy obywateli i ich wybory: moralne i polityczne. Kościół w swojej trosce o znalezienie odpowiednich kandydatów na stanowiska kościelne nie chciałby ulegać naciskom medialnym, dlatego zabraliśmy głos w specjalnym oświadczeniu. Przecież my też mamy prawo do polemik i do zajęcia stanowiska.

Ale Kościół nie musi poddawać się takim naciskom.

To prawda, ale chcieliśmy przypomnieć zasadę, że wybór biskupów leży w kompetencji Stolicy Apostolskiej. Przygotowanie decyzji personalnych powinno odbywać się w pewnej dyskrecji. Jesteśmy przekonani, że ten sposób jest najlepszy. Wybór kandydatów nie odbywa się na zasadach demokratycznych, gdzie wybrany realizuje wolę wyborców. Kościół ma do przekazania depozyt wiary otrzymany przez od Chrystusa za pośrednictwem apostołów. Do tego depozytu należy też struktura Kościoła, w której biskupi są następcami apostołów, a Kościół czuje się zobowiązany dochować wierności ich nauce bez ulegania przejściowym modom.



«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama