Przez Chrzest do Europy

Czy można i czy trzeba zastanawiać się, kiedy tak naprawdę zaczęło się działanie Opatrzności w naszych dziejach? A może lepiej zastanowić się, po co w ogóle stawiać takie pytanie? Z jednej strony: Opatrzność – Bóg, wiara – chrześcijaństwo – katolicyzm... Idziemy, 8 czerwca 2008



Uroczysty chrzest Mieszka I i jego najbliższych dostojników odbył się najprawdopodobniej w Wielką sobotę 14 kwietnia 996 r. Ceremonia miała miejsce prawdopodobnie na wyspie Ostrów Lednicki na Jeziorze Lednickim koło Gniezna, gdzie wznosiła się siedziba pierwszych Piastów. Podczas wykopalisk w kaplicy na Ostrowie Lednickim odkryto pozostałości basenu chrzcielnego z tamtej epoki. Niektórzy historycy twierdzą, że chrzest Mieszka Pierwszego mógł się odbyć aż w Ratyzbonie, a to ze względu na zwyczaj, według którego tak znaczącego księcia być może chrzcił sam zarządca metropolii, pod którą podlegało biskupstwo w czeskiej Pradze, skąd książę przyjmował chrześcijaństwo. - Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość.

Czy można i czy trzeba zastanawiać się, kiedy tak naprawdę zaczęło się działanie Opatrzności w naszych dziejach? A może lepiej zastanowić się, po co w ogóle stawiać takie pytanie? Z jednej strony: Opatrzność – Bóg, wiara – chrześcijaństwo – katolicyzm, z drugiej strony: Polska – nasza Ojczyzna, ale przecież i jeden z wielu krajów, ani nie największy, ani nie mogący poszczycić się najdłuższą historią. Chciałoby się rzec: kraj, jak każdy inny, choć nie do końca, bo przecież z niego wyrastamy i w nim żyjemy.

Z czasem w skali dziejów ludzkości pojawiła się nowa jakość, która sama w sobie zaczęła być przedmiotem historycznych analiz. Pozostawiając jej genezę, jak i genezę całego chrześcijaństwa, w sferze nadprzyrodzonej zauważamy, że w innym momencie historii – niecałe dziewięć wieków później – wśród rozmaitych grup ludnościowych Europy zaczęło wyodrębniać się plemię, potem naród Polan – Polaków. Choć i tutaj pytanie o genezę pozostać musi bez jednoznacznej odpowiedzi, jesteśmy świadomi, że zadziałały zapewne mechanizmy podobne do tych, które na przestrzeni wieków kształtowały inne narody i państwa. Trudno je po prostu zaliczyć do sfery nadprzyrodzonej, nawet, gdy niosą ze sobą niejedno pytanie: dlaczego?

Polska, chcąc zachować i rozwijać swą tożsamość, tzn. dotrzymywać kroku historii, nie mogła więc nie stać się prędzej czy później chrześcijańska. I to jest pierwszy ważny punkt niniejszej refleksji: chrześcijaństwo stając się nową jakością w ciągu wydarzeń historycznych, stało się wyznacznikiem kierunku i miarą rozwoju tych wydarzeń. Co za siła tkwiła w chrześcijaństwie? Może po prostu zadziałało ono w kontraście do słabnącej mocy kultury rzymskiej, niosąc powiew świeżości i nowego życia, tak jak wiele wcześniejszych czy późniejszych ruchów społeczno-ideowych? Nawet gdyby tak było, pojawienie się chrześcijaństwa i jego przesłania w tym a nie w innym w momencie dziejów nie może być przypadkiem. Tym bardziej, gdy dodamy doń kolejne wieki niesłabnącego trwania i rozwoju historycznej obecności chrześcijańskiej.



«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama