Na początku był sens

Umiera młoda kobieta, a my mówimy jej dziecku: nie smuć się, mamusia jest w niebie. To jest zbyt szybkie pocieszanie. Za szybko i łatwo próbujemy zobaczyć w jakimś doświadczeniu sens. A nie we wszystkim można i należy odnaleźć sens – są wydarzenia i ludzkie decyzje, które sensu nie mają, i wręcz źle jest tam się go dopatrywać. Więź, 8-9/2003




„Moje życie nie ma sensu, wszystko jest bez sensu” – często zdarza się Księdzu słyszeć takie słowa?



Sądziłam, że trzeba raczej dopomóc nazywać sens, a nie brak sensu?



Ale to doświadczenie może być również śmiercionośne…



I bywa tak trudne do zniesienia, ze niektórzy decydują się je sobie odebrać.



Czy można coś wtedy zrobić? Jak pospieszyć na ratunek?



GDZIE SZUKAĆ SENSU?

Istnieją jednak okoliczności, które dodają życiu sensu.




Gdzie zatem szukać sensu?



Nawet jeśli jest słuszne, to chyba jednak niewystarczające. Pytamy dalej, bo rozpaczliwie potrzebujemy wiedzieć, gdzie jest sens, bo sens jest do życia koniecznie potrzebny.





PUSTY, ALE OTWARTY







A jeżeli nie potrafimy? Jest to być może taka sytuacja, w której ktoś powie: jestem pusty i jestem zamknięty. Koniec, kropka. Bywa to doświadczenie tak rozpaczliwe i tak ciemne, że ten, którego ono dosięgło, czasem nie ma siły wstać z łóżka i przeżyć kolejnego dnia. Takie osoby również przychodzą do Księdza?



Od czego ten wewnętrzny słuch zależy?


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama