Dwa światy

Dlaczego w przedszkolu dziewczynki bawią się w „domek”, a chłopcy w wojnę? Czyżby ludzie od urodzenia należeli do dwóch światów nie tylko pod względem fizycznym, ale również psychicznym i emocjonalnym? Nie. Różnice zaczynają się wcześniej. Niedziela, 7 marca 2010



W tym roku mija 20 lat od ukazania się książki dwojga brytyjskich naukowców Anne Moir i Davida Jessela „Płeć mózgu. O prawdziwej różnicy między mężczyzną a kobietą” (w Polsce została ona wydana w 1993 r.). Autorzy na podstawie drobiazgowych badań nad dziećmi wysnuli wniosek, że płeć nie jest wyłącznie kategorią kulturową. Dziewczynki i chłopcy różnią się pod względem upodobań i predyspozycji. Maksymalnie upraszczając, można to streścić tak, że małe kobiety są bardziej prospołeczne i wrażliwsze, a świat małego mężczyzny jest bardziej wypełniony przedmiotami i walką. Oczywiście, wrodzone cechy mogą ulegać wzmocnieniu lub przytępieniu w zależności od wpływu otoczenia, ale są wrodzone. Ludzkie mózgi stają się bowiem „żeńskie” lub „męskie” już w życiu płodowym. Autorzy tej słynnej publikacji nie napisali nic, czego by od tysięcy lat nie obserwowali rodzice małych dzieci, a jednak wywołali burzę.

Dlaczego nie wolno opisywać różnic między płciami, a tym bardziej wyciągać z nich wniosków? Ideologia feministyczna, która najbardziej przyczyniła się do rugowania z publicznego dyskursu tej zdroworozsądkowej wiedzy, zakłada, że kobietom potrzebne jest uwolnienie spod władzy mężczyzn, a tego nie da się osiągnąć bez unifikacji. Publikacje, rozmaite fundacje i działające niemal na każdym zachodnim uniwersytecie gender studies służą udowodnieniu tezy, że płeć jest jedynie kategorią kulturową. Czy rzeczywiście? Przyjrzyjmy się kilku faktom.

XX czy XY?

Biologia jest prosta. O tym, czy dziecko będzie chłopcem, czy dziewczynką, decydują chromosomy w plemniku ojca: XX (dziewczynka), XY (chłopiec). Ale to nie wszystko. Płód na początku ma zawiązki organów obu płci, ale rozwija się w małego mężczyznę tylko wtedy, gdy około szóstego tygodnia życia zaczyna wytwarzać męskie hormony. Dawka testosteronu jest uderzeniowa – czterokrotnie wyższa niż dostaje dziecko w późniejszym życiu, porównywalna z tą, jakiej jest poddany nastolatek. Dziecko z chromosomami XY produkuje męskie hormony i narządy płciowe, a to z chromosomami XX, które nie wytwarza testosteronu, staje się dziewczynką.

Wrażliwe i towarzyskie

Różnice między płciami ujawniają się już u noworodków. Już w kilka godzin po urodzeniu dziewczynki są bardziej wrażliwe na dotyk. Różnica jest zdumiewająca – ręce najwrażliwszego chłopca są mniej wrażliwe od rąk najmniej wrażliwej dziewczynki! Małe kobietki są też bardzo czułe na dźwięki – słyszą je jako niemal dwa razy głośniejsze niż chłopcy. Być może dlatego niemowlęta płci żeńskiej stają się dużo szybciej niespokojne i rozdrażnione, jeśli dookoła jest zbyt duży hałas, gdy je coś boli lub jest im niewygodnie. Większość chłopców znosi takie przeszkody z większym spokojem. Z kolei dziewczynki łatwiej pocieszyć, śpiewając im lub szepcząc kojące słowa. Tak jakby żeńska natura dziecka pozwalała mu rozpoznawać emocjonalną treść słów na długo przedtem, zanim zacznie rozumieć ich treść. Od pierwszych dni dziewczynki okazują większe zainteresowanie porozumiewaniem się z innymi ludźmi, chętniej gaworzą do ludzi. Chłopcy są nie mniej rozmowni, ale z równym zapałem „gadają” zarówno do zabawek, jak i do bliskich. Zainteresowanie dziewczynek ludźmi staje się coraz widoczniejsze w miarę, jak dziecko rośnie.

Porozmawiaj z nią

Nic tak dobitnie nie świadczy o tym, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa, jak różnice w rozwoju mowy. Moja dwuipółletnia córeczka ma na osiedlu dwóch kolegów w tym samym wieku, ale kiedy się z nimi bawi, mogłoby się wydawać, że jest od nich dwa razy starsza. Ona mówi pełnymi, wielokrotnie złożonymi zdaniami i wymyśla niestworzone historie, a oni znają zaledwie po kilka słów, takich jak „mama”, „tiotia” (ciocia) i „da” (daj), które zresztą wymawiają niewyraźnie. Większość dziewczynek uczy się wcześniej mówić i szybciej wzbogaca słownictwo, ma też mniej kłopotów z gramatyką. Wszystko to dlatego, że „żeński” mózg jest lepiej zorganizowany. Ośrodek mowy jest w nim umieszczony z przodu lewej półkuli, podczas gdy u mężczyzn mieści się on zarówno z przodu, jak i z tyłu. Ten drugi układ jest mniej efektywny.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama