Dlaczego tak?!...

Dziecko nie żyje. Lekarze nie mieli wątpliwości. Od 3 tygodni moja siostra nosi w sobie martwy płód. Trzeba usunąć. Natychmiast. Żeby nie było zakażenia… Wzrastanie, 3/2010



Dlaczego tak?!... Oboje z mężem poruszyli przecież niebo i ziemię, by po latach oczekiwania poczęło się ich wytęsknione dziecko. To był wymodlony niemal cud! A tu taka tragedia…

I jeszcze trzeci tydzień Adwentu. Wszyscy żyli już radością bliskich Świąt Bożego Narodzenia. A tu… Można stracić wiarę… Normalnie zwariować…

***

Dzięki Bogu, w tym czasie dużo osób modliło się za moją siostrę. Jestem przekonana, że to dzięki temu miała siłę by, pomimo bólu, prosić, żeby po zabiegu wydano jej ciało dziecka. Chciała katolickiego pogrzebu.

Okazało się jednak, że tu nie wydadzą martwego płodu po zabiegu, bo nie ma takiego zwyczaju. Moja siostra postanowiła więc pójść gdzie indziej, gdzie będzie to możliwe.
Wszystko ustalone. Ksiądz proboszcz gotowy do pogrzebu. Jest już miejsce na cmentarzu dla dziecka. Horror. Rozpacz… Tylko wyć! Właściwie, po co jeszcze jakiś pogrzeb…? Przecież to tylko rozdrapywanie ran… A jednak…

Moja siostra poszła na zabieg usunięcia martwej ciąży. Poszła tam, gdzie wydadzą jej ciało dziecka, by mogła je później pochować. Przed zabiegiem lekarze jeszcze raz zrobili USG i… okazało się, że dziecko ŻYJE! Rozwija się prawidłowo! Jest zupełnie zdrowe!

***

Co się stało?! Jedno jest pewne, Bóg czuwał nad moją siostrą, a ona nie wyparła się Go mimo rozpaczy. Chciała powierzyć Mu swoje, jak twierdził lekarz, martwe dziecko. Tyle mogła… Choć nie rozumiała tego, co się dzieje…

I Bóg ocalił ją i maleństwo. Nie pozwolił, by umarło zdrowe, na skutek pomyłki lekarzy. Ważne jest jedno – dziecko żyje!

Jola




«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama