Wyznawcy święconego jajka

Przewodnik Katolicki 13/2010

Po Wielkim Piątku Wielka Sobota jest dniem ciszy, refleksji i modlitwy w oczekiwaniu na cud Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. To także dzień bogaty w wiele tradycji.

W Wielką Sobotę, podobnie jak w Wielki Piątek, nie sprawuje się Mszy św.  Od samego rana przy symbolicznym Grobie Pana Jezusa czuwają wierni, ministranci, harcerze, a w wielu parafiach również strażacy w galowym umundurowaniu.

Ważnym momentem Wielkiej Soboty jest święcenie pokarmów na wielkanocny stół. To obrzęd bardzo zakorzeniony w naszej tradycji i świadomości. Dla większości Polaków Wielkanoc bez święconki jest jak Wigilia bez choinki czy opłatka. Po prostu nie może jej zabraknąć. Do koszyczków, najczęściej wiklinowych, pięknie udekorowanych borówkami, bukszpanem czy mirtem i nakrytych haftowanymi serwetkami wkłada się potrawy świąteczne i zanosi do poświęcenia w kościele. Nie zawsze jednak znamy symbolikę święconych pokarmów i duchowy wymiar Wielkiej Soboty. Może nie zawsze też wiemy, skąd pochodzi ten zwyczaj, dlaczego do wielkanocnego koszyczka wkładamy akurat te, a nie inne pokarmy.

Z koszyczkiem do kościoła

Zwyczaj święcenia pokarmów znany jest w Polsce od XIV stulecia. Święcenie pokarmów odbywało się początkowo w domach, ponieważ poświęcone musiało być wszystko, co miało znaleźć się na świątecznym stole. Kapłan przyjeżdżał do domów polskiej szlachty, a później także do domów mieszczańskich i święcił całe stoły jedzenia przeznaczonego na świąteczny czas. Święcono baranka, szynkę, kiełbasę, słoninę, całe prosięta i różne ptaki domowe, i polne; ser, masło, jaja, chleb, różne ciasta i placki, a także ryby, olej, miód, jak również wino i piwo oraz liczne dodatki, np. sól, chrzan, czosnek, pieprz, jabłka i przyprawy ziołowe.

W XVIII w. biskup płocki Andrzej Stanisław Załuski pisał: „Proboszczowie biegają po wsiach i domach i często ledwie zdążą na jutrznię, a niekiedy niezdolni są nawet do odprawiania Mszy Świętej ze zgorszeniem ludu i zniewagą stanu duchownego. Dlatego też niech wyłożą wiernym, iż nie jest koniecznością wszystkie pokarmy poświęcać, lecz dosyć niektóre z nich, choćby tylko sam chleb, a ten z łatwością może być przyniesiony do drzwi kościelnych i tam błogosławiony”. Tak pozostało do naszych czasów.

Co do koszyczka

Przez wieki zmieniał się „asortyment” pokarmów przynoszonych do poświęcenia. W porównaniu z poprzednimi stuleciami jest dziś bardzo skromny. Obowiązujący obecnie Rytuał mówi o poświęceniu chleba i pieczywa świątecznego, mięsa, wędlin, jaj i wszelkich pokarmów.

Najważniejsze miejsce zajmuje chleb - podstawowy pokarm niezbędny do życia. Chleb błogosławiony jest na pamiątkę rozmnożenia chleba, którym Pan Jezus nakarmił lud, słuchający Go na pustkowiu, i który po zmartwychwstaniu przygotował nad jeziorem dla swoich uczniów. Chleb symbolizuje Ciało Chrystusa.

Mięsa, wędliny i wszelkie pokarmy błogosławione są na pamiątkę baranka paschalnego i świątecznych potraw, które Pan Jezus spożył z apostołami podczas Ostatniej Wieczerzy.

Błogosławiona jest także sól, która symbolizuje ochronę od zepsucia.

Jajka uważane są za symbol ukrytego jeszcze życia i odradzania się życia w przyrodzie; stąd też łączy się je ze Zmartwychwstaniem Pana Jezusa - Jego zwycięstwem nad śmiercią.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama