Męczennik za prawdę o Katyniu

Niedziela 15/2010

We wszystkich publikacjach o Esterházym podkreśla się, że był jedynym głosem sumienia w rzeczywistości politycznej Słowacji podczas II wojny światowej. Był też jedynym politykiem formatu międzynarodowego, który potępił sowiecką zbrodnię katyńską wobec Polaków jako niezgodną z prawem międzynarodowym i nazwał ją jednoznacznie ludobójstwem.

Dnia 6 kwietnia 2010 r. mija 65 lat od aresztowania na terenie Słowacji Jánosa Esterházyego przez oddział sowieckiego NKWD. Jest to postać ze wszech miar godna, by pamięć o niej była kultywowana nie tylko na Węgrzech, na Słowacji i na Morawach, ale także w Polsce. Jego 12 lat ciężkiej „drogi krzyżowej” w sowieckich łagrach i komunistycznych więzieniach, drogi zakończonej męczeńską śmiercią, nie może być wytarte z pamięci narodów Europy Środkowej. O ile pamięć o dokonaniach politycznych Esterházyego jest ciągle pogłębiana, to pamięć o tym, że źródłem siły jego woli i światła jego umysłu było życie wiarą, wyrosłą z Ewangelii Chrystusowej, trzeba ożywić wśród współczesnych katolików.

Jego naturą chrześcijaństwo

Hrabia János Esterházy urodził się 14 marca 1901 r. na Słowacji, w miejscowości, która nosi węgierską nazwę Nyitraújlak, słowacką zaś – Velk’ké Zalužie. Ojcem jego był János Esterházy, a matką hrabianka Elżbieta Tarnowska, córka sławnego rektora Uniwersytetu Krakowskiego – Stanisława Tarnowskiego. W 1924 r. Esterházy poślubił hrabiankę Livię Serényi, z którą miał dwoje dzieci Jánosa i Alice, żyjących do dziś. Od młodych lat interesowało go życie społeczne, któremu z biegiem czasu oddawał się coraz pełniej. W 1932 r. został przewodniczącym Krajowej Partii Chrześcijańsko-Społecznej i z jej szeregów został wybrany na posła rejonu Koszyc do praskiego parlamentu. Ta okoliczność pozwalała mu przenosić na teren życia publicznego, istniejący w nim jak gdyby w sposób naturalny, chrześcijański system wartości. Jego przekonania osobiste, ugruntowane przez studium katolickiej nauki społecznej, skłoniły go m.in. do postulowania jak najszerszej autonomii dla Słowacji, obrony praw mniejszości węgierskiej w Czechosłowacji, a gdy wśród podburzanych podstępnie przez służby niemieckie obywateli słowackich doszło do poważnych napięć społecznych, wzywał do pokoju społecznego i nieulegania przeciwnym temu inspiracjom.

Wektorem zasadniczym było dla niego w tym zakresie dążenie do kompromisu między Węgrami a Słowakami. Gdy przekazano rejon Koszyc Węgrom, bez wahania został na Słowacji i oficjalnie zwracał się do rządu węgierskiego o respektowanie praw należnych Słowakom żyjącym na tym terenie. W roku 1938, dostrzegając groźne skutki niemieckiej koncepcji „Mitteleuropa”, przeprowadził osobiście, subtelnie i wytrwale, rozmowy dyplomatyczne z Węgrami, Polakami, Serbami i Włochami na temat jednoczenia narodów Europy Środkowej. Są podstawy do mniemania, że rozmowy te były przeprowadzone po ustaleniach z władzami Czechosłowacji i środowiskiem politycznym Austrii związanym z domem Esterházych. Odwaga osobista w życiu publicznym towarzyszyła Esterházyemu nieustannie, ale szczególnym jej przejawem przed II wojną światową było oficjalne postawienie przezeń, jako obywatela Czechosłowacji, zarzutu własnemu rządowi, rządowi Beneša, że swą postawą przygotowuje przedpole dla sowietyzacji całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Z konsekwencją i odwagą

Czas II wojny światowej to czas ujawnienia się pełni heroizmu moralnego Esterházyego. W 1939 r. zostaje jedynym przedstawicielem mniejszości węgierskiej w parlamencie słowackim. Już w chwili wybuchu II wojny światowej publicznie podkreśla konieczność słuchania głosu własnego sumienia w tym momencie dziejów. W imieniu własnym i całego środowiska politycznego, które jakże godnie reprezentuje, publicznie domaga się uszanowania praw Węgrów na Słowacji i zdecydowanie odcina od ideologii narodowo socjalistycznej oraz praktyki politycznej tej formacji. Nie szczędzi sił, by dopomóc osobom z opozycji antyhitlerowskiej, zarówno z Polski, Czech, Słowacji, jak i Węgier, przedostać się na Zachód. Jako jedyny poseł parlamentu publicznie sprzeciwia się polityce nazistowskiej, protestuje przeciw eksterminacji Żydów, krytykuje istnienie obozów koncentracyjnych oraz eksterminację narodów Europy Środkowej przez oba systemy totalitarne, narodowy socjalizm i komunizm. Zarówno w okresie międzywojennym, jak i podczas II wojny światowej stanowisko swe uzasadnia normami moralnymi katolicyzmu.

We wszystkich publikacjach o Esterházym podkreśla się, że był jedynym głosem sumienia w rzeczywistości politycznej Słowacji podczas II wojny światowej. Był też jedynym politykiem formatu międzynarodowego, który potępił sowiecką zbrodnię katyńską wobec Polaków jako niezgodną z prawem międzynarodowym i nazwał ją jednoznacznie ludobójstwem. Nie lękał się mówić publicznie i propagować w międzynarodowym środowisku politycznym tej prawdy. Był bardzo niewygodnym przeciwnikiem władz słowackich z okresu nazizmu ze względu na godną podziwu, klarowną postawę moralną w życiu publicznym, znaną powszechnie na Słowacji i na Węgrzech. Nie przeszkodziło to jednak w pozbawieniu go mandatu i immunitetu poselskiego na Słowacji. Rodzina i przyjaciele zachęcali go, by w tej sytuacji opuścił Słowację i wyemigrował na Zachód.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Prawda
    17.04.2010 22:39
    Męczenników za prawdę o Katyniu było wielu, w naszym kraju np. w roku 1951 zamęczono biskupa Józefa Padewskiego. Był to biskup Kościoła Narodowego, który odmówił współpracy z komunistami. Najbliższy współpracownik tego biskupa uciekając do USA, zawiózł tam prawdę o Katyniu... Ale, no właśnie, wtedy dla wielu był to fakt nie do przyjęcia...
  • Maria
    18.04.2010 08:29
    Dlaczego na początku publikacji o Esterházym widnieje portret nie jego lecz Jana Pawła II?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama