Nie zaprzepaścić bolesnych przeżyć

Czas serca 4/107/2010

To od nas zależy, czy te kolejne – po ludzku tragiczne lekcje należycie wykorzystamy, czy ich nie zmarnujemy. Dzisiaj mamy szansę, aby zmienić to, co wymaga zmiany w naszych osobistych postawach i otworzyć dla Chrystusowego prawa drzwi naszych serc.

Po pięciu latach od śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II, kiedy to przeżywaliśmy jedyne w swym rodzaju „narodowe rekolekcje”, 10 kwietnia tego roku Pan Bóg dał nam przeżyć podobne chwile. Oto w drodze do Katynia – miejsca ludobójstwa dokonanego przez reżim Stalina na wielu tysiącach Polaków przed 70 laty, wydarzyła się katastrofa lotnicza, która pochłonęła 96 ofiar ludzkich, a wśród nich prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego małżonkę Marię.

Wydarzenia te wstrząsnęły całym polskim społeczeństwem, bo oto w jednym momencie zginęło wielu wybitnych ludzi, którzy odgrywali znaczącą rolę w życiu społecznym i politycznym naszego kraju. W obliczu tej tragedii zamilkły spory i kłótnie, którymi codziennie epatowały nas media. Skończyło się ośmieszanie urzędującego prezydenta i słowa pogardy wobec przeciwników politycznych. Media zaczęły mówić zgoła innym głosem. Okazało się m.in., że wcześniej manipulowano prawdą, zniekształcając w ten sposób rzeczywisty obraz prezydenta. Nie mówiono o wielu jego pozytywnych cechach i staraniach, które podejmował dla dobra Ojczyzny. Przeciwnie, pomniejszano jego rolę i odzierano go z należnej mu czci, niszcząc w ten sposób autorytet głowy państwa.

W dniach żałoby narodowej, ogłoszonej po kwietniowej katastrofie, odmieniło się oblicze Polski. Wszyscy byliśmy razem. Jak wielokrotnie w historii, Bóg dał nam kolejną bardzo bolesną lekcję, zapewne podyktowaną Jego niepojętą miłością, która chce prawdziwego dobra każdego człowieka. Dobra, które nie jest zamknięte jedynie w ciasnych ramach doczesności, ale pojęte w kategoriach wiecznych.

Chyba też w takich kategoriach trzeba nam odbierać dramat powodzi, która nawiedziła w maju ogromne tereny naszego kraju. Bóg znów dał nam jeszcze jedną lekcję. Lekcja ta przychodzi w sytuacji, gdy jesteśmy zaabsorbowani naszymi małymi bądź wielkimi interesami, często stojącymi w sprzeczności z Bożym prawem. Gdy na szczytach władzy szerzą się gorszące afery, a w codziennym życiu daje o sobie znać coraz większy relatywizm moralny. Gdy powszechnie jesteśmy pochłonięci patrzeniem na „czubek własnego nosa”, na osobiste korzyści. Gdy oczy nasze są niejako na uwięzi ludzkich słabości, namiętności, egoizmu. Gdy nie dostrzegamy obok drugiego człowieka – naszego brata, a w konsekwencji nie widzimy Boga; On daje nam bolesną, ale uzdrawiającą lekcję.

Poprzez te wszystkie wydarzenia, których jesteśmy uczestnikami daje nam sposobność przewartościowania swego życia. Każdemu z nas, począwszy od „szeregowych” chrześcijan, a skończywszy na tych, którzy sprawują władzę, Bóg mówi przez św. Pawła: „Oddajcie każdemu to, co mu się należy: komu podatek – podatek, komu cło – cło, komu uległość – uległość, komu cześć – cześć. Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo” (Rz 13,7-8). Wzywa nas zatem Pan Bóg do szeroko pojętej miłości, która ma wyrażać się w relacjach indywidualnych i społecznych, bo tylko kierowanie się miłością może pozytywnie zmienić oblicze ziemi, „tej ziemi”.

Przypominał nam o tym Sługa Boży Jan Paweł II. Wskazywał na potrzebę obrony wartości także i dziś, we współczesnym świecie. Gdy o tym mówił, biliśmy mu brawo. Podziwialiśmy go za głębię ewangelicznego nauczania. Po jego śmierci płakaliśmy. I co z tego zostało w naszych postawach?

To od nas zależy, czy te kolejne – po ludzku tragiczne lekcje należycie wykorzystamy, czy ich nie zmarnujemy. Dzisiaj mamy szansę, aby zmienić to, co wymaga zmiany w naszych osobistych postawach i otworzyć dla Chrystusowego prawa drzwi naszych serc. Mamy szansę, by duch chrześcijańskiej solidarności wyrastający z wiary w Boga i oparty na Jego miłości połączył nas wszystkich we wspólnym budowaniu ziemskiej Ojczyzny, w której każdy znajdzie dla siebie szczęśliwe miejsce. Trzeba się o to postarać, aby nie zaprzepaścić dziedzictwa wielkich Polaków oraz nie zmarnować wszystkich bolesnych przeżyć i uronionych w ostatnim czasie łez.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama