Samotnie walczył o polskie sprawy

Niedziela 29/2010

Pułkownik Ryszard Kukliński w swej samotnej i niebezpiecznej misji wywiadowczej odwoływał się do polskich tradycji walki o wolność. Podejmując świadomie współpracę z wywiadem Stanów Zjednoczonych, kierował się motywacją ideową i patriotyczną.

 

„Nikt na świecie w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak jak ten Polak. Narażając się na wielkie niebezpieczeństwo, Kukliński konsekwentnie dostarczał niezwykle cenne, wysoce tajne informacje na temat Armii Sowieckiej, planów operacyjnych i zamierzeń Związku Sowieckiego, przez co przyczynił się w bezprecedensowy sposób do utrzymania pokoju”.

Fragment raportu dyrektora CIA Williama Caseya dla prezydenta USA Ronalda Reagana z 9 lutego 1982 r.

 

Pułkownik Kukliński służył sprawie wolności i niepodległości Polski, walczył podstępem z odwiecznym wrogiem Polski, zdobył w Moskwie supertajne plany strategiczne agresji Rosji Sowieckiej na Europę Zachodnią i państwa NATO. Przekazując te zbrodnicze komunistyczne plany Ameryce, zadał poważny cios Armii Czerwonej, osłabił imperium zła i być może zapobiegł wybuchowi III wojny światowej.

Pierwszy polski oficer w NATO

Pułkownik Ryszard Kukliński w swej samotnej i niebezpiecznej misji wywiadowczej odwoływał się do polskich tradycji walki o wolność. Podejmując świadomie współpracę z wywiadem Stanów Zjednoczonych, kierował się motywacją ideową i patriotyczną. Tak to później wspominał: „Armia Czerwona była najpotężniejszą, największą i najbardziej nieludzką machiną wojenną, jaką znała ludzkość. Wiedziałem, jakie cele mają sowieccy marszałkowie i generałowie. Niektórych z nich znałem osobiście. Sowieccy generałowie i oficerowie, z którymi miałem do czynienia, to byli prawdziwi profesjonaliści, jeśli chodzi o sztukę wojenną. Było wśród nich wielu, dla których perspektywa zbrojnego najazdu na Zachód była bardzo nęcąca. Zdawałem sobie sprawę z tego, że tym ludobójczym, zaborczym, agresywnym planom mogą przeciwstawić się jedynie Stany Zjednoczone, a i to w ramach sojuszu NATO.

Wysiłek USA spowodował, że świat uniknął atomowego holokaustu, który Moskwa przewidywała w swych strategicznych planach. Wiedza o tym, co ma się stać, gdy zacznie się wojna, była przerażająca. Latami przyklejałem na wielkich sztabowych mapach symbole grzyba wybuchu atomowego: niebieskie tam, gdzie uderzenia miały paść z Zachodu, czerwone tu, gdzie miały paść nasze”.

W grudniu 1970 r., po zmasakrowaniu bezbronnej ludności cywilnej przez regularne jednostki Wojska Polskiego na Wybrzeżu, pułkownik Kukliński ostatecznie zdecydował się na podjęcie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Pierwszy kontakt nawiązał w sierpniu 1972 r. Zaczął od tego, że przedstawił się, kim jest – z imienia, nazwiska i funkcji w Układzie Warszawskim i w Wojsku Polskim. Następnie złożył napisaną przez siebie w 1971 r. i długo przemyślaną „Deklarację Intencji”:

„My, Polacy, należymy obecnie do obozu sowieckiego, ale to nie był nasz wybór, to zostało ustalone między wami a Rosjanami. W przypadku wojny, wojny obronnej przeciwko agresji z waszej strony, pozostaniemy z Rosjanami i innymi krajami Układu Warszawskiego. Jest to jednak mało prawdopodobny, jeśli nie wykluczony, scenariusz przyszłego konfliktu wojennego w Europie.

Nie chcemy natomiast uczestniczyć w żadnej wojnie agresywnej przeciwko NATO, przeciwko Zachodowi. Czy, waszym zdaniem, jest szansa nawiązania współpracy między Wojskiem Polskim a siłami amerykańskimi stacjonującymi w Europie po to, by zapobiec wojnie, a w razie jej wybuchu – by pomóc w działaniach w polskim interesie narodowym? To oznaczałoby niebranie udziału wojsk polskich w ofensywie sowieckiej przeciwko NATO i wycofanie się Polski z Układu Warszawskiego”.

„Deklaracja Intencji” pułkownika Ryszarda Kuklińskiego to był istotny akt polityczny w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Polską. Akt tajny, ale historyczny i o ogromnej doniosłości. Sformułowany przez pojedynczego polskiego oficera dokument rozpoczynał się słowami: „My, Polacy”. Przechowywana do dzisiaj w tajnych sejfach w Waszyngtonie „Deklaracja Intencji” Kuklińskiego w samej swej istocie stanowiła prapoczątek integracji Polski z NATO. Było to na długo przed przyjęciem Polski do Sojuszu Atlantyckiego w 1999 r. Pułkownik Kukliński, rozpoczynając współpracę Wojska Polskiego z Armią Stanów Zjednoczonych, nawiązywał do polsko-amerykańskich tradycji walki o wolność, do tradycji Kościuszki, Pułaskiego i Waszyngtona. Współpraca ta stanowiła początek sojuszu USA i Polski w ramach paktu NATO. Kukliński nawet nie domyślał się wtedy, że na przełomie XX i XXI wieku będzie powszechnie nazywany pierwszym oficerem Wojska Polskiego w NATO.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama