Przez dotyk

Więź 8-9/2010

Czasami obraz własnego ciała, jaki ma młody człowiek, jest zupełnie nieadekwatny. Osoba taka może wyglądać perfekcyjnie, natomiast jest przekonana, że ma mnóstwo mankamentów i podejmuje działania, które mają na celu usunięcie tych fantazyjnych braków.

 

WIĘŹ Czym dla małego dziecka jest jego ciało?

Żechowski U małego dziecka ciało i psychika istnieją bardzo blisko siebie, są nierozerwalne i prawie nierozróżnialne. Kiedy jednak mówimy o ciele, trzeba odróżnić ciało rzeczywiste od obrazu ciała.Według Michaela Probsta obraz własnego ciała to wszystkie myśli, fantazje, emocje dotyczące ciała, a także nasze doznania percepcyjne, decydujące o tym, jak postrzegamy swoje ciało, jak je odczuwamy, jak o nim myślimy, jakie mamy o nim wyobrażenie. Wszystko to razem jest integrowane w postaci wizerunku własnego ciała. W przypadku małego dziecka trudno jeszcze mówić o wizerunku ciała – ciało jest dzieckiem i dziecko jest ciałem.

Na tym wczesnym etapie rozwoju dziecko i jego psychika są bardzo mocno powiązane z matką, która przez opiekę, jaką otacza dziecko, przez miłość, bliskość i swoje emocje pozwala na wytworzenie się pierwotnego „ja” dziecka. To pierwotne „ja” jest bardzo silnie powiązane z ciałem. Didier Anzieu, wybitny psychoanalityk francuski, używał sformułowania „skórne ja” i uważał, że kontakt matki z dzieckiem, a więc dotyk , pieszczoty, wszystkie czynności związane z opieką mają ogromny wpływ na tworzenie się „ja” dziecka i na formowanie się granicy między jego „ja” a światem zewnętrznym. To „skórne ja” wywiera fundamentalny wpływ na rozwój procesów percepcji, poczucia spójności, oparcia, integracji i tożsamości. Dla każdego człowieka jego naturalną granicą jest skóra, granica ta tworzy się również w naszej psychice.

WIĘŹ Skoro „skórne ja” ma tak fundamentalne znaczenie, to uzasadnione wydaje się twierdzenie, że „pierwszy dotyk” po narodzinach ma zasadniczy wpływ na późniejszy stosunek człowieka do swego ciała?

Dziecko w kontenerze

Żechowski Ten „pierwszy dotyk” opisywany był w bardzo różny sposób. Donald W. Winnicott sformułował koncepcję holdingu – uważał, że matka czy ojciec, trzymając dziecko w ramionach, zapewniają mu rodzaj bezpieczeństwa, które chroni je przed lękiem i pozwała na wytworzenie się jakiejś wewnętrznej spójności i integralności. O holdingu można mówić także w szerszym wymiarze – psychicznym i emocjonalnym. Wówczas rodzic ogarnia to wszystko, co dzieje się z dzieckiem. To właśnie mogłaby wyrażać metafora „pierwszego dotyku” – matka, ojciec albo opiekunka trzyma dziecko na rękach, ale jednocześnie ogarnia emocjonalnie. Inny psychoanalityk, Wilfred R. Bion, posługiwał się metaforą kontenera, pojemnika – jego zdaniem matka jest takim właśnie pojemnikiem czy kontenerem, który zawiera w sobie dziecko. Ono jest obecne w niej, w jej przeżyciach, emocjach, umyśle, a poprzez to uczestniczy ona w regulacji bardzo głębokich procesów psychicznych dziecka i wytwarzaniu się jego mentalnego świata.

Matka empatycznie i w sposób dostosowany do sytuacji potrafi odpowiadać na to, co dzieje się z dzieckiem i w dziecku. Dziś mówi się o często o tzw. synchronii interakcyjnej, w której pewne interakcje trwają sekundy i gdzie nie ma świadomych i zaplanowanych działań. Dokonują się one nieświadomie, intuicyjnie i są dostosowane do potrzeb rozwojowych dziecka. Różni autorzy używają tu różnych określeń, mówią o dostrojeniu, regulacji, synchronii, naprawie interakcji itp.

Colwyn Trevarthen, biolog z uniwersytetu w Edynburgu, rejestruje za pomocą kamery i mikrofonu sekwencje interakcji pomiędzy niemowlęciem i rodzicami, odkrywając całe bogactwo i złożoność tych wczesnych relacji. Trevarthen stara się opisywać je na sposób muzyczny, identyfikując ich specyficzny rytm. Jego filmy są głęboko humanistyczne i poruszające – dotyczą np. pełnej znaczenia niewerbalnej komunikacji niewidomego niemowlęcia i jego matki albo wcześniaka i jego ojca. Ów ojciec intuicyjnie wkłada niemowlę pod swój T-shirt, tak aby dziecko znalazło się w środowisku niemalże łonowym. Zapoczątkowuje to poruszający dialog – rodzica i dziecka, w którym jest coś z doświadczenia śmierci i zachęty do życia.. Film jest tak przejmujący, że w oczach widzów widziałem łzy. Miało się wrażenie, że to urodzone zbyt wcześnie dziecko wyraża swój żal, a rodzic bardzo empatycznie odpowiada na to, co dziecko przeżywa. Taka synchronia emocjonalna między matką, ojcem a dzieckiem ma bardzo duży wpływ na wytworzenie jego pierwotnej osobowości, w tym również obrazu własnego ciała, poczucia własnego ciała, integracji z ciałem i integracji w ciele. Jeśli pojawiają się tu jakieś kłopoty, dotyczące kondycji psychofizycznej i więzi z rodzicem – wówczas ta integracja jest trudniejsza, a czasem okazuje się bardzo trudna.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama