„Drugi Watykan” - Castel Gandolfo

Czas serca 108/5/2010

Benedykt XVI nie wyjechał w tym roku na wakacje w góry. Spędził je w pałacu apostolskim w Castel Gandolfo. W tamtejszej kaplicy codziennie spotykał kawałek Polski…

 

polska kaplica

Już od czasów średniowiecza papieże wyjeżdżali na wakacje do miasteczek leżących na Wzgórzach Albańskich. Pałac w Castel Gandolfo został wybudowany w XVII wieku według projektu Carlo Maderny. Na najwyższym piętrze mieści się jedno z najstarszych w Europie obserwatoriów astronomicznych. Sercem pałacu jest jednak niewielka kaplica domowa. Kiedy Jan Paweł II wszedł do niej po raz pierwszy, odnalazł tam kawałek Ojczyzny. W głównym ołtarzu znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a na bocznych ścianach freski upamiętniające dwa wydarzenia z dziejów Polski: cud nad Wisłą i obronę Jasnej Góry przed Szwedami. Kaplicę przygotował „polski papież”, jak mawiano o Piusie XI. Achille Ratti przebywał w Polsce jako nuncjusz apostolski. Był mimowolnym świadkiem wojny bolszewickiej, modlił się na Jasnej Górze, poznał naszą kulturę i historię. Właśnie ze względu na szczególną miłość do naszej Ojczyzny kazał nadać polskie rysy tej kaplicy.

zamek rodziny Gandolfich

Miasteczko położone jest na wzgórzach Albańskich, co sprawia, że klimat jest dużo łagodniejszy niż w Rzymie, daje się też odczuć dobroczynny wpływ ponentino – wiatru wiejącego od morza. Historia Castel Gandolfo sięga czasów cesarza Domicjana, który oczarowany pięknem tych terenów wybrał je na letnią rezydencję. Jak opowiada legenda, to właśnie tu znajdowała się starożytna Alba Longa, o której powstaniu pisał w Eneidzie Wergiliusz. W XII wieku na terenie osady wzniesiono zamek – własność rodziny Gandolfich. W tym momencie zaczyna się nowa karta w dziejach miasteczka, które będzie odtąd zwane Castel Gandolfo – Zamek Gandolfich. W XVII wieku miasteczko zostało zakupione przez Kamerę Apostolską i włączone do posiadłości Kościoła. Paweł V nakazał odbudować stary akwedukt rzymski, doprowadzający wodę do pałacu. Nie podjął jednak żadnych kroków, by zmienić zamek w rezydencję, której prawdziwym fundatorem był dopiero Urban VIII.

miasteczko papieży

Papieska rezydencja znajduje się w centrum miasteczka. Rozciąga się przed nią mały placyk, a na nim sklepiki z pamiątkami i bary, a nieopodal kościół parafialny. Niewielka uliczka prowadzi w stronę tarasu, skąd roztacza się wspaniały widok na powulkaniczne jezioro i spalone słońcem wzgórza. Castel Gandolfo to także piękne tereny rekreacyjne i to nie tylko dla miłośników sportów wodnych. Są trasy spacerowe, wokół jeziora biegnie ścieżka rowerowa, a okoliczne wzgórza doskonale służą miłośnikom paralotni. – Wraz z przyjazdem Ojca Świętego Castel Gandolfo zmienia swoje oblicze – mówi proboszcz papieskiej parafii ksiądz Waldemar Niedziółka SAC. – Mieszkańcy są związani z klimatem obecności papieża. Są to miesiące wyjątkowe; także z komercyjnego punktu widzenia. Większość z 4 tys. mieszkańców prowadzi sklepiki, bary restauracje, hotele. Żyje z pielgrzymów. Historia życia mieszkańców Castel Gandolfo splata się z losami papiestwa. W wielu domach jeszcze dziś nad kominkiem czy wejściem zobaczyć można papieskie czy kardynalskie herby. Mieszkańcy pamiętają ogromną ofiarność Piusa XII wobec mieszkańców miasta. Wiele osób w czasie ostatniej wojny schroniło się w pomieszczeniach Papieskiego Obserwatorium Astronomicznego, rodzina właściciela baru Corsi mieszkała w papieskich apartamentach.

papieskie ogrody

Obok pałacu rozciągają się wspaniałe ogrody. Ich tarasowy charakter odpowiada dawnej rezydencji Domicjana. Na najwyższym poziomie znajduje się malowniczy ogród Belwederu, nazywany również parkiem. Rosną w nim wspaniałe egzemplarze drzew śródziemnomorskich i egzotycznych. Park podzielony jest na 16 prostokątnych pól otoczonych niskim żywopłotem. Na północnym skraju tarasu leży dobrze zachowany teatr rzymski, a obok niego pawilon letni. Po drugiej stronie, w ruinach pałacu cesarskiego rośnie sędziwy dąb, którego wiek oceniany jest na tysiąc lat. Tuż obok znajduje się maryjna kapliczka. Właśnie tutaj w czasie swego pobytu w Castel Gandolfo Benedykt XVI przychodzi na codzienną modlitwę.

Papieskie ogrody w Castel Gandolfo kryją jednak jeszcze coś szczególnego. Stodoła, kurniki, olejarnia rozciągają się nieopodal winnic i gajów oliwnych, a gdzieniegdzie widać pasące się krowy. Papieskie ogrody to tętniąca życiem farma, z której produkty trafiają nie tylko na stół Benedykta XVI, ale nawet do miejscowych sklepów. Na kartoniku z mlekiem na obowiązkowo biało-żółtym tle (kolory papiestwa) widnieje pałac w Castel Gandolfo i napis: „Papieskie wille”. W ogrodzie znajdują się także domki, w których mieszkają pracownicy rezydencji. Dzięki Janowi Pawłowi II w ogrodach wybudowano też odkryty basen. Papieże chętnie uciekają przed skwarem Rzymu do Castel Gandolfo, stąd nieprzypadkowo miejsce to nazywa się drugim Watykanem.

Beata Zajączkowska

(Rzym, Radio Watykańskie)

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama