Rachunki lichwiarza, greckie kalendy i miesiące na kościach

Przewodnik Katolicki 1/2011

Pojęcie czasu jest nie tylko jednym z najdonioślejszych doświadczeń człowieka, roztrząsanym przez najtęższe filozoficzne głowy, ale też jednym z najtrudniejszych problemów praktycznych. Receptą na to stawały się kalendarze

O tym, jak ludzkość w różnych okresach historycznych i w różnych punktach globu zmagała się z czasem, świadczy choćby różnorodność kalendarzy. Czym jednak jest sam kalendarz?

Lichwiarze i długi

Jak przytacza Władysław Kopaliński w słynnym „Słowniku wyrazów obcych”, słowo „kalendarz” pochodzi od średniowieczno-łacińskiego kalendarium, które oznaczało… „książkę rachunkową lichwiarza”! Etymologia formalna wywodzi owo kalendarium od łacińskiego Kalendae,czyli „pierwszego dnia miesiąca”. Był on zwykle dniem płacenia długów, stąd księga zawierająca takie adnotacje o zapłaconych na początku miesiąca długach nosiła właśnie miano „kalendarza”. Echa słowa „kalendarz” przetrwały też zresztą w stosowanej niekiedy i dziś łacińskiej sentencji ad Kalendas Graecas. Wyrażenie to przetłumaczymy dosłownie jako „na greckie kalendy”, a ponieważ w Grecji owych „kalend” nie było, zwrot ten oznacza w istocie „nigdy”. Gdy więc żalimy się, że na przykład jakiś urzędnik odłożył naszą ważną sprawę właśnie ad Kalendas Graecas, przyznajemy, że sprawa pewnie nigdy nie zostanie załatwiona.

Same kalendarze są jednak znacznie starsze. Stanowią bowiem system rachuby dni oraz dłuższych odstępów czasu znany od dalekiej prehistorii, bo też od zarania dziejów ludzkość usiłowała ogarnąć i skodyfikować nieuchronny proces przemijania. Konieczność odnalezienia punktów zaczepienia w czasie ujawniła się w chwili, kiedy ludzie zaczęli handlować, zawierać umowy, żyć w zorganizowanych społecznościach, a nade wszystko sprawować obrzędy związane z religią.

Księżyc i Słońce

Te ziemskie i duchowe potrzeby ludzkości znalazły swoje połączenie z obserwacją nieba właśnie w kalendarzu. Większość rachub czasu odnosi się bowiem do obserwacji zjawisk astronomicznych, a przede wszystkim dwóch okresowych cyklów powiązanych z tymi zjawiskami. Pierwszy – najszybszy do zaobserwowania – jest cykl zmian faz Księżyca; drugi zaś – cykl zmian pór roku, przebiega już dłużej w czasie. Ten podział stał się podstawą dwóch zasadniczych typów kalendarzy – księżycowych, czyli lunarnych, oraz solarnych, czyli słonecznych. Systemy mieszane, księżycowo-słoneczne nazywane są fachowo lunisolarnymi.

Ruch obrotowy Ziemi, czyli obrót naszej planety wokół własnej osi, stał się podstawą do wyznaczenia doby, czyli – powszechniej mówiąc – dnia w sensie jednostki kalendarzowej czasu, a nie zjawiska astronomicznego od wschodu do zachodu Słońca. Z kolei czas pełnego obiegu Księżyca wokół Ziemi wyznaczył tak zwany miesiąc synodyczny. Ruch obiegowy Ziemi, czyli czas, w którym Ziemia okrąża Słońce, nazwano rokiem równikowym. Te najważniejsze pojęcia stanowiły podstawę większości kalendarzy, jedynie sposób powiązania tych jednostek czasu za pomocą umownych reguł decydował o odrębności kalendarzy powstałych w różnych epokach i kulturach.

Dzień i miesiąc są jednostkami najbardziej naturalnymi, bo wynikającymi z obserwacji zjawisk astronomicznych. Paleontolodzy i archeologowie odkryli, że już w paleolicie odliczano dni miesiąca, wycinając na kościach znaki symbolizujące dynamikę zmian faz Księżyca. W taki sposób człowiek epoki kamiennej starał się „policzyć” swój czas, choć zapewne zgoła odmiennie niż człowiek współczesny przeżywał subiektywnie owo przemijanie. Z kolei zupełnie umowną jednostką jest tydzień. Nie ma on oparcia w cyklach przyrodniczo-kosmicznych, a stworzony został w celach organizacyjnych, z podziału miesiąca.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

TAGI| CZAS, KALENDARZ, ROK

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama