Nie godzimy się na takie traktowanie

Niedziela 4/2011

Ostateczny raport MAK jest potwierdzeniem opinii wyrażanych przez stronę rosyjską już niemal w pierwszych minutach po katastrofie: wyłączną odpowiedzialność ponoszą polscy piloci, którzy nie podjęli w porę decyzji o odejściu na lotnisko zapasowe „mimo przekazania im niejednokrotnie i we właściwym czasie informacji o faktycznych warunkach meteorologicznych na lotnisku

 

Nikt w Polsce nie spodziewał się, że Rosjanie tak szybko opublikują końcowy i ostateczny raport z prowadzonego przez Międzypaństwową Komisję Lotniczą (MAK) śledztwa nad przyczynami katastrofy smoleńskiej. Zaskoczony był cały polski rząd, tak mocno podkreślający wcześniej znakomitą współpracę polsko-rosyjską w tej sprawie. Zaskoczeni i zdziwieni byli polscy eksperci, a najbardziej akredytowany przy MAK i biorący udział w jej pracach Edmund Klich, który w dodatku nie został nawet zaproszony na uroczystą konferencję prasową, zapowiedzianą na 12 stycznia br. zaledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej. Zaskoczenie było podszyte niepokojem o treść raportu końcowego; czy w tak krótkim czasie Rosjanie zdążyli go uzupełnić stosownie do polskich próśb? Niespełna miesiąc wcześniej (16 grudnia 2010 r.) poproszona o uwagi do wstępnej wersji tego raportu strona polska wysłała do Moskwy swe zastrzeżenia na 150 stronach maszynopisu, postulując dodatkowe czynności śledcze (np. ponowne przesłuchania pracowników wieży na smoleńskim lotnisku Siewiernyj). Niepokój okazał się uzasadniony: polskie postulaty zostały zignorowane, uwzględniono tylko te mniej istotne. Rosjanie nie przejęli się więc grudniowym oświadczeniem polskiego premiera, że raport MAK bez poprawek zaproponowanych przez polskich ekspertów jest „absolutnie nie do przyjęcia”. Premier był chyba do końca pewien swego sukcesu i życzliwości strony rosyjskiej, skoro dowiedziawszy się o konferencji MAK, nie zdecydował się na przerwanie urlopu w Dolomitach i postanowił to zrobić dopiero po pewnym namyśle, być może – pada zarzut ze strony opozycji – tylko dlatego, że jego nieobecność byłaby źle odebrana przez opinię publiczną.

Polska to mały kraj

Ostateczny raport MAK jest potwierdzeniem opinii wyrażanych przez stronę rosyjską już niemal w pierwszych minutach po katastrofie: wyłączną odpowiedzialność ponoszą polscy piloci, którzy nie podjęli w porę decyzji o odejściu na lotnisko zapasowe „mimo przekazania im niejednokrotnie i we właściwym czasie informacji o faktycznych warunkach meteorologicznych na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj, które były znacznie gorsze od minimów określonych dla tego portu lotniczego”. Raport nie zawiera żadnej dokumentacji i krytycznej analizy technicznych mankamentów, zaniechań i zaniedbań po stronie rosyjskiej, bo – jak przekonywano podczas konferencji w Moskwie – nie miało to wpływu na przebieg wydarzeń.

Przewodnicząca MAK Tatiana Anodina, prezentując raport, wielokrotnie powtarzała i podkreślała główną jego tezę, że złe decyzje polskich pilotów były spowodowane psychiczną presją ze strony obecnych na pokładzie ważnych osób. – Według psychologów lotniczych – przekonywała – obecność dowódcy Sił Powietrznych RP w kabinie pilotów wywierała psychiczny nacisk przy podejmowaniu przez kapitana statku powietrznego decyzji o kontynuowaniu zniżania w warunkach nieuzasadnionego ryzyka z dominującym celem wykonania lądowania „za wszelką cenę”. Mimo że śledztwo skupiało się wyłącznie na kwestiach technicznych – co podkreślał przewodniczący komisji technicznej MAK Aleksiej Morozow – to podczas moskiewskiej konferencji można było odnieść wrażenie, że przedmiotem badań były głównie aspekty psychologiczne odniesione wyłącznie do załogi i pasażerów polskiego samolotu. Nie zajęto się natomiast analogiczną sytuacją na wieży kontrolnej, gdzie sytuacja – jak wynika z zapisów rozmów – była być może nawet bardziej stresująca; rosyjski kontroler był instruowany przez jakiegoś bliżej nieokreślonego generała… Być może właśnie te instrukcje doprowadziły do katastrofy…

Z ubolewaniem mówi dziś o tym akredytowany przy MAK Edmund Klich, że główne jego uwagi dotyczące oceny działania kontrolerów i ewentualnych nacisków na nich nie zostały uwzględnione przez rosyjski Komitet, że wprost zostały zignorowane. Klich chętnie teraz dzieli się swymi gorzkimi odczuciami na temat swej współpracy z MAK i panią Anodiną, która przy okazji jednej z wielu kontrowersji miała mu powiedzieć: Rosja jest wielka, a Polska to taki mały kraj…

Tatiana Anodina z satysfakcją – takie można było odnieść wrażenie – podkreślała nie tylko „dowody” na psychiczne naciski na pilotów, ale także to, że w krwi generała Błasika wykryto niewielką zawartość alkoholu. Przewodniczący polskiej rządowej komisji do badania katastrofy, szef MSWiA Jerzy Miller komentuje: Nie podano, jakimi metodami ustalono tę zawartość alkoholu. Wiadomo, że procesy biochemiczne zachodzące w ludzkim ciele po śmierci mogą sprawić, iż przeprowadzona odpowiednimi technikami analiza może wykazać zawartość alkoholu, co jednak wcale nie znaczy, że ta osoba przed śmiercią piła alkohol. A ponadto mówimy o takim poziomie alkoholu, który w wielu krajach Europy pozwala prowadzić samochód.

Współpraca bezprecedensowo bezprecedensowa

Pani Anodina z dumą używała słowa „bezprecedensowa” na określenie współpracy ze stroną polską. Z kontekstu wynikało, że miała na myśli ogromną wspaniałomyślność i łaskawość strony rosyjskiej wobec Polaków. Bezprecedensowe było więc przekazanie zapisu czarnych skrzynek, bezprecedensowe umożliwienie polskim prokuratorom prowadzenia ich własnego śledztwa poprzez przekazywanie dokumentów, bezprecedensowa w końcu była też prezentacja ostatnich chwil lotu podczas konferencji… – Bezprecedensowa liczba polskich ekspertów uczestniczyła w badaniu katastrofy smoleńskiej przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy – oświadczyła przewodnicząca MAK.

Tymczasem wiadomo, że tak nie było. I nie jest to zdanie polskiej opozycji, ale od miesiąca także polskiego rządu, który wcześniej zanadto zawierzył Rosjanom. Wiele konkretnych technicznych pytań ze strony polskiej, dotyczących bezpieczeństwa lotu, pozostało bez odpowiedzi.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama