Zanim wyśpiewamy „Te Deum” za beatyfikację

Niedziela
Nr 8/2011

Papież mówił coś ważnego do wszystkich polityków i we wszystkich czasach – polityka to jest zaufanie, które społeczeństwo przekazuje konkretnemu człowiekowi i wybranym do tego celu ludziom.

Ostatnia nasza refleksja pozostawiła wielkie pole do przemyśleń nad darem, jakim dla nas, Polaków, był wybór Jana Pawła II i jego posługa. Wracając do tych refleksji, przypatrzmy się niektórym wydarzeniom związanym z pontyfikatem, a nade wszystko przesłaniom skierowanym przez Sługę Bożego do nas, Polaków. Historyczna była z pewnością wizyta w polskim parlamencie podczas VII pielgrzymki 11 czerwca 1999 r.

Papieska lekcja w parlamencie

Syn polskiej ziemi przypomniał parlamentarzystom: „Gdy troska o ochronę godności człowieka jest zasadą wiodącą, z której czerpiemy inspirację, i gdy wspólne dobro stanowi najważniejszy cel dążeń, zostają położone mocne i trwałe fundamenty pod budowę pokoju. Kiedy natomiast prawa człowieka są lekceważone lub deptane i gdy wbrew zasadom sprawiedliwości interesy partykularne stawia się wyżej niż dobro wspólne, wówczas zasiane zostaje ziarno nieuchronnej destabilizacji, buntu i przemocy”.

Warto zwrócić uwagę, że to, co mówił Jan Paweł II, czy to, co mówi Benedykt XVI, to jest nie tylko głos wiekowych doświadczeń Kościoła, ale doświadczeń przenikniętych mądrością Ducha Świętego, który jest ciągle aktualny, niezmienny i dotyka tych problemów, które są gwarantem właściwego postępu człowieka, rozwoju człowieczeństwa w człowieku i ludzkości. Bardzo ważne są takie sektory ludzkich działań, które niosą przesłanie o wartości człowieka, o uporządkowaniu człowieczeństwa, bo są warunkiem, fundamentem postępu całego organizmu społecznego i państwa. Papież mówił coś ważnego do wszystkich polityków i we wszystkich czasach – polityka to jest zaufanie, które społeczeństwo przekazuje konkretnemu człowiekowi i wybranym do tego celu ludziom. Jeżeli ci ludzie przedłożą nad poczucie obowiązku i wdzięczność za zaufanie: egoizm, korzyść intelektualną, korzyść materialną lub korzyść grupy, to choroba będzie trwała, „dolegliwość” sprawi, że na ojczyźnianej nawie pojawią się szczeliny, przez które zacznie wsączać się woda. „Wybrańcy” co prawda zostaną odsunięci, ale oni się urządzą, przyjdą następni i pewnie znów będą po „swojemu” wykorzystywać ofiarowane im zaufanie – a Ojczyzna?, a szary człowiek?, a wszyscy ludzie? Modlitwa za Ojczyznę to nie pusty frazes!

Rachunek dla posła

Trzeba mówić o zawiedzionym zaufaniu w sytuacji potęgującej się antykultury niektórych parlamentarzystów i kompletnej niefrasobliwości w wypowiedziach. Warto sprawdzić, jakie hasła wyborcze kierowała do ludzi, także starszych, konkretna posłanka, skoro zyskawszy zaufanie, potrafi wypowiadać się ot choćby tak: „Nie ma sensu robić operacji biodra 85-latkowi, gdyż taka osoba nie chodzi i nie będzie chodzić, bo się nie zrehabilituje”, czy kolejna: „Starsi ludzie stanowią dla naszego systemu ochrony zdrowia spory kłopot, bo chodzą do lekarza co dwa tygodnie dla rozrywki”. Tłumaczenie się, że to błąd w adiustacji 35-letniej osoby, pobierającej pokaźne sumy za obsługę swego biura poselskiego, tylko potęguje poczucie krzywdy i pogardy u ludzi starszych i, niestety, ujawnia także świat aksjologii wspomnianej posłanki.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • jaacek
    05.03.2011 22:04
    No ale jak ja mam te pytania zadać politykom???
    Nierealne. Może to zrobić dziennikarz. Np. Tomasz Lis. Gwiazda telewizji i redaktor naczelny "Wprost". Wiele razy w jego programach byli księża. Lis swoich słuchaczy nazywa "bydłem" i bez żenady opowiada, że musi być po chamsku, bo inaczej bydło weźmie pilota i przełączy, a on nie będzie miał oglądalności. (wystarczy w google wpisać: tomasz lis o dzikim kraju youtube). Żaden ksiądz nie zapytał lisa dlaczego swoich widzów nazywa bydłem. Zaden z biskupów, którzy spotykali się z Bartoszewskim nie zapytał Bartoszewskiego dlaczego dużą część społeczeństwa nazywa bydłem. Inni nie pytali Kwaśniewskiego czemu się upija.

    Dziękuję ks. arcybiskupowi za radę, ale nie będę o nic polityków pytał. Nie po drodze mi z nimi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama