Krok za krokiem do Maryi

Nasza Droga 15-16/2011

W czasie wakacji na szosach całej Polski falują barwne wstęgi ciągnących do Częstochowy pielgrzymów. Mimo panującego dziś wygodnictwa i medialnego zgiełku, ich liczba nie zmniejsza się. Czego szukamy w drodze do świętych miejsc? Po co się męczyć i iść na piechotę, skoro tak łatwo jest dziś podróżować?

 

Jan Paweł II mówił o Jasnej Górze, że tu bije serce naszego narodu. Widać to szczególnie w sierpniu, w samym centrum sezonu pielgrzymkowego. Pątnicy przybywają ze wszystkich stron Polski. Najdłuższą trasę mają do pokonania ci z Pomorza: ze Szczecina w ciągu 20 dni – 621 km, z Ełku – 550 km przez 16 dni. Ponad 500 km przejdą też pielgrzymki koszalińsko-kołobrzeska, gdańska i ełcka. Pątnicy z Białegostoku spędzą w drodze dwa tygodnie, pokonując 480-kilometrową trasę.

– Pielgrzymowałem pieszo na Jasną Górę z Gniezna – opowiada Jakub. To wspaniałe doświadczenie wiary. Nauczyłem się modlitwy. Nie tylko odmawiania pacierzy, ale przede wszystkim ciągłej rozmowy z Bogiem: ofiarowania swojej pracy, trudów i radości w każdym dniu życia. Każdy „niesie” swoją intencję, sprawy, które pragnie rozwiązać z Bogiem – dodaje.

Z tradycji...

Tradycja pielgrzymowania jest obecna od samych początków chrześcijaństwa. Już pierwsi chrześcijanie pielgrzymowali do miejsc pobytu Chrystusa. We wczesnym średniowieczu miejscem czci pątników stały się także groby męczenników. Niejednokrotnie celami pielgrzymki były pustynne odludzia, miejsca życia i modlitwy pobożnych pustelników, którzy porzucili społeczeństwo, by w ten sposób dawać świadectwo swego zawierzenia Bogu.

W wiekach średnich zrodziły się także pielgrzymki do takich miejsc, w których były figurki lub obrazy słynące łaskami. Prowadziły do nich specjalne trasy pielgrzymkowe. Przy nich budowano kościoły, klasztory i specjalne schroniska, by pielgrzymi mogli otrzymać konieczną im pomoc duchową i materialną. Podejmowanie takiej pielgrzymki było czasem jednym z najważniejszych aktów religijnych w życiu, wymagających nie tylko hartu ducha, ale i wyjątkowych przygotowań.

Gdy wyruszasz na pielgrzymkę, rozpoczynasz coś nowego: dom i przeszłość zostawiasz za sobą. Jesteś „trochę” jak Abraham, do którego Bóg powiedział: „Wyjdź z twej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci wskażę” (Rdz 12, 1). Na pielgrzymim szlaku spotykasz tych, którzy tak jak ty porzucili wygodę, dom, łóżko, ciepłą wodę, ulubione napoje i potrawy. Zostawili też swoich rodziców, znajomych, przyjaciół. Wystarczy kilka kilometrów, żeby wyzbyć się wygórowanego mniemania o sobie. Wystarczy kilka zimnych poranków, aby docenić swój ciepły dom. Wystarczy kilka upalnych dni, aby przekonać się, czym jest pragnienie i zmęczenie – wspomina Anka.

Kiedyś i dziś

– Piesza Pielgrzymka Krakowska przechodzi przez moją miejscowość – mówi Michał. Zawsze to była frajda, miły przerywnik monotonii wakacji – pielgrzymi szli i śpiewali, modlili się. Biła od nich taka radość i wolność. To było jedno z ważniejszych doświadczeń na mojej drodze do świadomej wiary... Zacząłem poszukiwać tej radości, wolności, wspólnoty i okazało się, że można ją znaleźć także... w parafialnej grupie młodzieżowej.

Każdy dzień pielgrzyma to niewiadoma. Nawet jeśli idziemy już kolejny raz, to wciąż nie wiemy, kogo spotkamy w trasie, jakiego figla spłata nam pogoda, jak będzie wyglądał nocleg... Te wszystkie rzeczy uczą zaufania i zawierzenia Panu Bogu.

– Dawniej pielgrzymowanie było chyba trudniejsze. Nie było aż tylu udogodnień – wspomina pani Helena. Prawie wszyscy mieszkańcy miejscowości, przez które przechodziła pielgrzymka przyjmowali pątników. Spaliśmy na podłodze, często w stodołach. Warunki były prymitywne, myło się na podwórku, przy studni, ale nikomu to nie przeszkadzało – podsumowuje.

Dziś spanie w stodołach czy poranna toaleta w strumieniu należą do rzadkości. Częściej miejscem noclegu są prywatne kwatery, plebanie, szkoły, pola namiotowe. Ciężkie plecaki wiezione są przez samochody, a odciski opatruje czujna i fachowa służba medyczna. I choć pielgrzymi korzystają ze wspomnianych udogodnień i zdobyczy techniki, to jednak – idąc na pielgrzymkę – decydują się na prowadzenie w tym czasie bardzo prostego życia. Nocleg w namiocie i śpiworze, pobudka, szybkie umycie się, śniadanie i proste zadanie: 20–30 kilometrów marszu. Na okrasę Msza św., modlitwa, Słowo Boże i śpiew. Pielgrzymka uczy nas, że „potrzeba mało albo tylko jednego”.

Odpoczynek od codzienności

– Na pielgrzymce do Częstochowy byłam już 3 razy. To dobry czas, aby nabrać dystansu do życia, zastanowić się, co dalej, poprosić Maryję o wstawiennictwo w swoich i nie tylko swoich sprawach. To także czas na refleksję – mówi Ewa.

Na co dzień jesteśmy bombardowani informacjami, hałasem, krzykiem. Załatwiamy mnóstwo spraw, ciągle w pośpiechu i zdenerwowaniu. Podczas pielgrzymki mamy czas, aby pomyśleć nad własnym życiem, odkrywamy wartość ciszy. Odsłania się przed nami cała sfera duchowa, której wcześniej nie dostrzegaliśmy, na którą nie zwracaliśmy uwagi. W pielgrzymce idzie się razem z innymi do określonego miejsca, a niezauważalnym i niezwykle pożytecznym „skutkiem ubocznym” pielgrzymowania jest odkrywanie prawdy o Bogu, o świecie, o sobie samym. Dlatego pielgrzymka od strony widzialnej to „wędrowny obóz”, a od tej niewidzialnej – szereg nawróceń, refleksji nad sobą, tysiące spowiedzi i rozmów prostujących zagmatwane ludzkie drogi. Pielgrzymka to swoiste „rekolekcje w drodze”.

Dlaczego pielgrzymujemy?

By prosić Boga, dziękować, przepraszać...

– Na pielgrzymce byłem już kilkakrotnie. Za każdym razem z inną intencją – mówi Filip. Pierwszy raz przed maturą, by prosić o pomyślność w zdawaniu egzaminów. W tym roku będę prosić o zdrowie dla rodziny. Modlę się zwłaszcza za mamę, która jest po operacji i o stałą pracę dla taty –dodaje.

Pielgrzymka to także sposób spotkania z drugim człowiekiem. „Bracie, siostro” – zwracają się do siebie młodzi i starsi pielgrzymi, z których jeden może być np. profesorem, a drugi prostym robotnikiem. Między zupełnie różnymi ludźmi rodzi się więź i jedność. Tu nierzadko kojarzą się małżeństwa lub krystalizuje powołanie do kapłaństwa lub zakonu.

Pielgrzymka w Internecie

Wirtualna Mapa Pielgrzymek, serwis e-Pielgrzymka (e-pielgrzymka.pl) i Wirtualna Mapa Pielgrzymek promują ideę pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę. Dzięki Wirtualnej Mapie Pielgrzymek można w czasie rzeczywistym za pomocą komputera śledzić marsz pątników ku Jasnej Górze. Serwis e-Pielgrzymka to baza wiedzy o pielgrzymkach, tam na e-listach pielgrzymów internauci mogą deklarować udział w konkretnych grupach pielgrzymkowych i poznawać pielgrzymów on-line. Na stronach prezentowane są również reportaże z pielgrzymek, mikroblogi SMS-owe i galerie zdjęć z pielgrzymiego szlaku. Dla tych, którzy iść nie mogą, stwarza to możliwość duchowego towarzyszenia pątnikom.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama