Wieczorna modlitwa początkującego misjonarza

Wzrastanie 9/2011

Jak mówić o Tobie? Jak powiedzieć, że ich kochasz, że jesteś blisko? A oni tacy biedni. A półnagie dzieci dziś z uśmiechem dzieliły jednego cukierka na czworo. Papierek obejrzany wielokrotnie dostał się najmniejszej dziewczynce. Złożony starannie w kostkę trafił do kieszonki.

 

Ojcze nasz…

A Ojciec brzmi tutaj inaczej… Malgasze mówią „Andriamanitra”, czyli Pachnący Książę. A tata to „Baba” i ciężko go tutaj spotkać, bo tyle kobiet samotnie wychowuje kilkoro dzieci…

któryś jest w niebie…

Niebo jest tak bardzo błękitne, bezchmurne… A w porze deszczowej ciemne, pomrukujące, budzące trwogę, siekące co dzień bezlitośnie deszczem i błyskawicami. Często brniemy w wodzie do pasa, w drodze do oddalonych w buszu wiosek gdzie na nas czekają. Boimy się krokodyli.

święć się imię Twoje…

Jak mówić o Tobie? Jak powiedzieć, że ich kochasz, że jesteś blisko? A oni tacy biedni. A półnagie dzieci dziś z uśmiechem dzieliły jednego cukierka na czworo. Papierek obejrzany wielokrotnie dostał się najmniejszej dziewczynce. Złożony starannie w kostkę trafił do kieszonki. Ale przecież Ty też nie jesteś biznesmenem. Jesteś blisko cierpiących, głodujących i zapomnianych. Czy to nie Ty w Europie wysiadujesz na zimnie pod supermarketem i prosisz o kawałek chleba? Czy nie jadasz zupy w Caritasie? Czy nie zachodzisz w głowę, co dziś włożyć do garnka i z czego zapłacić za prąd? A tutaj – gdzie jesteś? Bo my tu nie mamy supermarketów… Mamy jednak ledwo trzymające się na nogach staruszki, które proszą chociaż o garść ryżu; mamy nienajedzone dzieci, które pod naszym kościołem od piątej rano czekają na spadające z drzew mango; mamy ludzi, którzy w pocie czoła całymi dniami ciężko pracują, by starczyło na ryż. A może jesteś wszędzie tutaj! Dali Ci wizę?

przyjdź królestwo Twoje…

Prosimy i czekamy wszyscy, śpiewając i trzymając się za ręce w czasie znaku pokoju.

bądź wola Twoja…

Biały wśród czarnych. Tak tu gorąco. Tak często ciężko. Pół roku suszy i pół roku powodzi. Świat, w którym żyłem, został daleko. A pewna kobieta powiedziała mi przed wylotem: Wakacje po trzech latach? Czy to nie marnotrawstwo? Lepiej przylecieć później, a pieniądze biednym dzieciom rozdać…”. A ktoś inny dodał: „Ksiądz gruby… Dobrze, nie będzie musiał tyle tam jeść. Ma zapas!”. Nie chciałem tu przylatywać, a teraz nie zamieniłbym tego na nic innego.

jako w niebie, tak i na ziemi…

Dlaczego stworzyłeś tutaj ziemię czerwoną, porośniętą tajemniczym buszem? Pełną niespodzianek i niebezpieczną a zarazem tak piękną…

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…

Jaki chleb? Jaki powszedni? Chleb jest tylko w miastach – tam gdzie żyją biali i bogaci. My tu wszyscy jemy ryż. Trzy razy dziennie: ryż, ryż, ryż.

i odpuść nam nasze winy…

Byśmy nie byli nigdy zgorszeniem dla tych najmniejszych, byśmy nie wypaczyli Twego obrazu w patrzących na nas dziecięcych oczach.

jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…

Naucz nas kochać, naucz nas dawać, naucz nas czuwać przy drugim człowieku.

i nie wódź nas na pokuszenie…

Strzeż nas w dzień i w noc, byśmy nie stracili światła, byśmy nie wypuścili Twej dłoni.

ale nas zbaw ode złego.

Amen.

Jedyne słowo takie samo. Amen. Niech tak się stanie.

Więc proszę:

Pachnący Książę, który zamieszkujesz to piękne, lazurowe niebo,
Bądź uwielbiony w tym ubogim ludzie.
Jeśli Twoje królestwo jest jeszcze piękniejsze niż malgaska ziemia, to czekamy na nie.

Z nadzieją przyjmujemy Twoją wolę
– Jak w tym błękitnym niebie, tak i tu, na tej czerwonej ziemi.
Niech nam nigdy nie zabraknie ryżu.
Wybacz nam pychę, lenistwo, chciwość i zło,
Choć my nie zawsze wybaczamy innym.
Wybacz nam nasz egoizm
I uchroń nas przed wszystkimi zagrożeniami,
Przed „trombą”, „gri-gri” i tymi, którzy tutaj tańczą nocami po cmentarzach.
I wprowadź nas do Twojego Królestwa Miłości,
Bo jesteśmy jej spragnieni jak wzrastający w czasie suszy ryż.
Amen.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • katolik
    14.09.2011 11:16
    Modlitwa na zakończenie dnia

    Potężny Boże na niebieskim tronie,

    Do Ciebie wznoszę błagalne me dłonie:

    Za dzień dzisiejszy, za dary Twej ręki

    Niosę Ci z głębi serca me dzięki.

    A jeślim grzechem obciążył mą duszę;

    To na kolanach przebłagać Cię muszę.

    Niech zasnę z Twoim na ustach imieniem,

    Z Twą łaską świętą i z Twym przebaczeniem.



    Zrób krótki rachunek sumienia: Przypomnij sobie, co w ciągu dnia złego uczyniłeś, mówiłeś, lub myślałeś. Jakie obowiązki zaniedbałeś. Przypomni sobie również, co dobrego spełniłeś, czy dziś byłeś lepszy aniżeli wczoraj. Za dobre podziękuj Bogu, za grzechy żałuj:

    Jeślim Cię obraził, jeślim Cię zasmucił,

    Jeśli niebacznie odbiegłem od Ciebie,

    Wyciągnij dłoń swą, ażebym się wrócił,

    Ojcze mój w niebie!

    Jam Twoje dziecko, - choć słabe, niekarne,

    Choć się z Twej ścieżki odbiję w bezdroże,

    Ku Tobie wołam, ku Tobie się garnę,

    Przebacz mi Boże!

    Ach, żałuję za me złości

    Jedynie dla Twej miłości.

    Bądź miłościw mnie grzesznemu

    Do poprawy dążącemu!

    O Maryjo strzeż serca mego,

    O Jezu nie wychodź z niego.

    Póki mi tchu życia stanie,

    Nie opuść mnie, Jezu, Panie!

    O Józefie ratuj nas,

    W życiu, w śmierci, w każdy czas!



    Aniele Boży.. Św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce…, Ojcze nas, Zdrowaś Maryjo… Wierzę w Boga….

  • Hh
    14.09.2011 18:57
    Boże, bądź uwielbiony. Obdarz misjonarzy liocznymi łaskami. Maryjo Królowo Polski pomagaj nieustannie kapłanom, a szczególnie proszę o opiekę dla polskich misjonarzy
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama