Zatrzymać światową rewolucję seksualną

Niedziela 40/2011

W czerwcu br. na zaproszenie Ruchu Społecznego Ku Cywilizacji Miłości przybyła do Krakowa Gabriele Kuby. Niemiecka socjolog i publicystka jest autorką książek, z których na język polski zostały przetłumaczone: „Rewolucja genderowa. Nowa ideologia seksualności”, „Zryw ku miłości”, „Only you – daj szansę miłości”

 

Gabriele Kuby w swoich wystąpieniach i publikacjach zwraca uwagę m.in. na skutki rewolucji seksualnej oraz na antyrodzinną politykę i związane z nią działania, zmierzające do ograniczenia praw rodzicielskich. To, o czym mówi podczas spotkań oraz pisze w książkach i artykułach, wynika z jej obserwacji oraz życiowych doświadczeń. Gabriele Kuby podkreśla swoją długą i krętą drogę, która wiodła ją do ukształtowania prezentowanych obecnie przekonań i do wyboru życia zgodnego z Ewangelią.

O poszukiwaniu Boga

– Pochodzę z rodziny prezentującej lewicowy światopogląd – opowiada,  gdy pytam, co sprawiło, że w dojrzałym życiu zdecydowała się zostać katoliczką. – Gdy miałam 8 lat, płacząc, zapytałam, czy dostanę się do nieba, jeśli nie jestem ochrzczona.  I wtedy mama zdecydowała, że ochrzci pięcioro swoich dzieci. Potem moja wiara zagubiła się, zwłaszcza że w domu nie było zwyczaju modlenia się, chodzenia do kościoła. Później studiowałam socjologię. To był czas studenckich rozruchów roku 1968. Bóg zniknął zupełnie z mojego horyzontu. Na początku lat 70. w wyniku wewnętrznych przeżyć doszłam do wniosku, że Bóg istnieje.  Rozpoczęłam Jego aktywne poszukiwanie na drogach… psychologii i ezoteryki. Lecz tam Boga nie da się znaleźć.

Publicystka w międzyczasie wyszła za mąż, biorąc ślub cywilny. Urodziła troje dzieci, z którymi  po 18 latach mąż ją zostawił, a ona zrozpaczona zdecydowała się  odprawić nowennę, którą dała jej sąsiadka. – Finał był taki, że zdecydowałam, iż wstąpię do Kościoła katolickiego, chociaż wcześniej go odrzucałam. Moje poszukiwania Boga nareszcie przyniosły efekt!

Magdalena Czarnik, która tłumaczy książki i artykuły Gabriele Kuby, podkreśla, że autorka jest w Niemczech osobą znaną ze swoich niepopularnych poglądów. – Występuje w wielu programach telewizyjnych, gdzie w sposób zdecydowany podejmuje dyskusje z przedstawicielami lobby homoseksualistów i zażartymi ateistami – mówi tłumaczka. – Jako ekspert mający własne zdanie jest zapraszana na konferencje dotyczące relacji gospodarczych i społecznych w Niemczech. Dzięki jej zdecydowanej i ostrej interwencji udało się np. wycofać broszury wydawane przez agencję Ministerstwa Rodziny, w których zachęca się opiekunów przedszkolnych oraz rodziców do seksualizowania dzieci od 1. roku życia!

O edukacji seksualnej

Gabriele Kuby krytycznie mówi i pisze o edukacji seksualnej obowiązującej w krajach Europy Zachodniej. W jej najnowszej książce „Only you – daj szansę miłości” czytamy: „Zadziwiające jest, że rządy wielu krajów zachodnich uważają, że dzisiaj państwo powinno uczyć ludzi, jak mają obchodzić się z seksem. Ludzie przecież zawsze wiedzieli to sami. To, czego należałoby dzisiaj uczyć, to raczej w jaki sposób pokierować własną seksualnością, żeby każdy mógł zaspokoić swoją tęsknotę za prawdziwą miłością…”.

Autorka zauważa, że edukatorzy przekazują dzieciom i młodzieży wypaczone podejście do seksualności, przekonując ich, że „…wszystko jest dobre, co nas seksualnie podnieca; nie wolno tylko nikogo zmuszać do czegoś, czego on nie chce…”. Zarzuca edukatorom: „…prezentowanie homoseksualizmu jako normalnej opcji wyboru dla młodego człowieka (…), propagowanie antykoncepcji i aborcji na życzenie”. Udowadnia także, że program edukacji seksualnej nie realizuje założeń – zapobiegania wczesnej inicjacji seksualnej i przedwczesnym ciążom.

Powołując się na przykład Polski jako państwa, w którym nie udało się wprowadzić na szeroką skalę edukacji seksualnej, podkreśla, że właśnie u nas wśród nastolatek jest zdecydowanie mniejsza liczba niechcianych ciąż. Równocześnie publicystka ostrzega: – W Polsce pojawiają się oczekiwania, a nawet naciski, aby wprowadzić edukację seksualną na wzór tej obowiązującej na Zachodzie. Będą zapewnienia, że to jest właściwe. Z chwilą, gdy to się stanie faktem, Polska znajdzie się na równi pochyłej, na której nie ma miejsca, żeby powiedzieć „stop”.

O cnocie czystości

We wspomnianej powyżej książce, skierowanej przede wszystkim do ludzi młodych, autorka mocno podkreśla sens zachowania czystości przedmałżeńskiej. Gdy przewrotnie pytam, dlaczego warto przekonywać młodzież, aby zachowała czystość przedmałżeńską, mama trójki dzieci wyjaśnia: – Każdy człowiek nosi w sobie tęsknotę za miłością, za rodziną. Stąd pytanie, jakie są szanse, aby tę tęsknotę wypełnić? Gdy w młodym wieku przeżywamy wiele związków, które się zawiązują, rozwijają i rozpadają, z  czym łączą się zranienia, rozczarowania, to potem szanse na prawdziwą miłość, na stworzenie szczęśliwej rodziny stają się coraz mniejsze.

Gabriele Kuby przekonuje, że człowiek najpierw powinien dojrzeć, zdobyć zawód, stać się zdolnym do prawdziwej przyjaźni, bo to zwiększa jego szanse na rozpoznanie tej jedynej osoby, z którą chciałby świadomie przeżyć życie. – To jest możliwe – przekonuje autorka. – Znam ludzi, którzy w ten sposób żyją. Są świadomi siebie, zdolni do osiągnięć, do pracy, wierzą, że mogą zmieniać świat. Oni zachowują wewnętrzne piękno, które można osiągnąć tylko na drodze czystości.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • lew
    07.10.2011 12:20
    Czy to kultura tworzy, kształtuje osobowość ludzką, czy osoba tworzy kulturę? Jeśli tylko kultura kształtuje osobowość, to człowiek jest ograniczony, pozbawiony wolności i zniewolony przez tą kulture, na która nie ma wpływu. To i komuniści wymyślili, że jednostka nic nie znaczy, bo tylko "masa" jest ważna- posiada wartość. Tylko, że ktoś tym "stadem" czyli "masą" musi kierować bo inaczej "stado" jest zapatrzone w siebie i nie widząc celu, zmierza do przepaści masowej zagłady osobowości. To staje się tylko inną formą "kulturalnego totalitaryzmu". Znika wartość niepowtarzalności i wyjatkowości osoby na rzecz wartości "masowej". Znika wartość i siła argumentu jednostki na rzecz siły wiekszości- "masy".
  • Agaton
    07.10.2011 21:18
    Ciekawe czego to jeszcze w tej Niedzieli nie wymyślą?
  • Kostek
    11.10.2011 08:48
    Rewolucją to jest chrześcijańskie małżeństwo i dalsze życie rodziny.
  • Tess
    07.11.2011 23:55
    Kliknęłam: 'SUPER'!!! Nic dodać, nic ująć...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama