Diabeł jest gdzie indziej

Tygodnik Powszechny 40/2011

Straszny jest kraj, w którym nie wolno wyrażać własnych poglądów. A jak nazwać miejsce, w którym poglądy można wyrażać bez opamiętania? W dziedzinie nienawiści Polaków stać na wiele.

 

Fakty są nieubłagane: wbrew ciągle żywej tradycji lamentu nad zagrożoną w Polsce wolnością wypowiedzi bliżej nam do drugiego bieguna. Żyjemy w kraju, który nie stara się przesadnie ograniczać prawa do wyrażania poglądów, a jeśli już, to robi to bez konsekwencji. Nie jest przestępstwem ani podarcie Biblii, ani instalacja, której częścią są umieszczone na krzyżu genitalia (proces w trzech instancjach trwał 8 lat), ani też podpalenie flagi Federacji Rosyjskiej (sprawcy zostali oskarżeni z urzędu o „nieostrożne obchodzenie się z ogniem”). Za znieważenie premiera kibice w Białymstoku otrzymali co prawda mandaty, ale są w Polsce stadiony, na których nadal bez przeszkód można krzyczeć do graczy drużyny przeciwnej „Zawsze nad wami, pier...nymi Żydami” albo wymalować na aucie piłkarza wrogiego teamu skrót JŻS („J...ć Żydów siekierami”). W Krakowie członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego oddawali hołd ofiarom stalinowskiego terroru, bez przeszkód wyciągając ręce w faszystowskim pozdrowieniu. Rymkiewicz ma prawo pluć na dziennikarzy „Wyborczej”, Tomasz Lis – po szczeniacku nazywać Rymkiewicza „stetryczałym staruszkiem”, Adam Michnik ma prawo, by podać Rymkiewicza do sądu, Rymkiewicz ma prawo skomentować wyrok sądowy zmuszający go do przeprosin sprytnym bon motem „musi to na Rusi”. Lider kibiców Legii „Staruch” ma prawo pisać felietony do gazety, nieobyta w kibicowskich klimatach dziennikarka Katarzyna Hejke ma prawo przeprowadzić z nim wywiad tak bzdurny i spolegliwy, że spazmatyczny śmiech zamienia się nie wiadomo kiedy w łzy. Można chodzić po Warszawie z ukrzyżowaną zabawką pluszową, można też nałożyć czerwoną pelerynę i ruszyć w Kraków z żądaniem intronizacji Chrystusa na króla Polski. Ten kraj przyjmuje z otwartymi rękami każdego – zarówno pielgrzymów zmierzających do Lichenia, jak i Pawła Hejncla, który przebrany za motyla skacze wokół procesji.

Oto szaleństwo demokracji, podobno najlepsze z możliwych. Miejsce, gdzie każda bzdura, choćby najbardziej piramidalna, jest dozwolona, więcej, pożądana, ponieważ wyrywa znudzoną publikę z letargu i daje pracę dziennikarzom. Nasza wolność jest zazwyczaj marna, krzykliwa; lekceważy sąsiadów i zdrowy rozsądek; nauczyła się już, że powściągliwość w wypowiedziach publicznych to anachronizm: w końcu, jak by nie ważyć racji, i tak zawsze ktoś poczuje się obrażony.

Nienawiść otrzymuje złotą płytę

Jeśli ktoś pamięta początki polskiego rapu i zestawia je z tym, jak rap wygląda obecnie, może się jedynie uśmiechnąć z rozrzewnieniem. Dawno temu raper Liroy zdobył wielką popularność szlagierem „Scyzoryk”. Dziś ten najbardziej kasowy raper polski uznany jest przez część sceny za zdrajcę i frajera (do tego słowa jeszcze wrócimy). Nic dziwnego: kolejne pokolenia muzyków, które pojawiały się na hip--hopowym firmamencie, wnosiły ze sobą coraz większe stężenie bólu, rozpaczy, agresji i nienawiści do świata. W zestawieniu z młodszymi kolegami muzyk z Kielc jawi się jako wcielenie łagodności. A jeśli ktoś chce zobaczyć, w jakim kierunku pożeglował przez minione 15 lat uliczny rap, powinien zadać sobie ten ból: wejść na YouTube i obejrzeć nowsze produkcje, na przykład teledyski Chady, Pewnej Pozycji, Peji czy Firmy, żeby zorientować się w gąszczu wzajemnych wycieczek osobistych, animozji i przyjaźni:


lojalność, wierność, przyjaźń, miłość,
twój syn porusza się po streecie,
że aż miło
gdy idzie na robotę nie rzuca się w oczy
gdy coś mu nie pasuje wali prawdą między oczy
kapusiom krwi utoczy
nimi się nie otoczy
zna życie od podszewki
w nocy się nie moczy
wie co gdzie jak i z kim się witać
będzie ryj na kłódkę trzymać gdy go
k...wy będą pytać

(„niełatwy żywot ulicznego rapera” firma & hijack, gabi, paluch, peja, sobota, komplex)

Jestem suko zagrożeniem które w porę
musisz dostrzec
Nie polecisz mnie zapewne więcej żadnej
swojej siostrze
to przej...ny hardcore a nie j...ny gospel
żadna k...wa nie zabawi się już więcej
moim kosztem
ja nie jadam z k...stwem a więc odejdź
od stołu

(„diss na gabi” chada)

Chciałeś marketingu
będziesz zęby zbierał z ringu
ciągnij kichę pedale
ja znam prawdę więc się pilnuj
więc się k...wo pilnuj

(„diss na chadę” gabi)

To próbka twórczości polskich raperów ulicznych i warto przyglądać się jej dokładnie, ponieważ statystyki są bezwzględne: ta muzyka zdobyła w Polsce wielką popularność. Wypełnionych po brzegi werbalną przemocą i językiem nienawiści utworów słuchają setki tysięcy słuchaczy. Setki tysięcy ludzi, zapewne głównie młodych, wbijają sobie do głów obraz świata jako rzeźni, piekła, w którym poza kręgiem najbliższej rodziny i przyjaciół rozpościera się obszar wypełniony przez wrogów, frajerów, zdrajców, kapusiów, konfidentów, k...wy i cweli, w którym usprawiedliwione jest złodziejstwo i dilerka.

Porykiwania Nergala wyglądają przy ekspresji ulicznego rapu na przedszkole, niegroźne, bo z zębami mlecznymi zamiast kłów. Z wielokrotnie opisywanych powodów (trudne dzieciństwo, blokowisko, brak perspektyw, rozbite rodziny) polscy raperzy chcą budzić strach. Po 15 latach widać wyraźnie, że strach i nienawiść mogą być niezłym pomysłem na marketing. Zdarza się, że nienawiść otrzymuje złotą płytę, stać ją na niezłe życie, że wydawnictwa, na których występuje w roli głównej, sprzedają się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy, że wypuszcza markową linię odzieży i przyciąga reklamodawców. Owszem: jest to często nagroda za lata ciężkiej pracy, ale trudno nie dostrzec tu smutnego paradoksu. Bonus ów przyznawany jest nie tylko za harówkę, ale też za brutalny przekaz. Wbrew temu, co twierdzą sami muzycy, nie pozostaje on bez wpływu na codzienność: ta muzyka podkręca emocje i buduje świat, nad którym powiewa sztandar z hasłem „Nie wierz nikomu!”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • MarekM
    11.10.2011 18:27
    Coś jest na rzeczy, jednakże moim zdaniem zagłębianie się w kloace i podziwianie fekaliów nikomu i niczemu nie służy. Są osoby, które zbudowały swój świat na przemocy i nienawiści. Chrystus jasno wspomina jaka ich będzie nagroda. My mamy pomnażać dobro, najlepiej i najprościej w swoim własnym otoczeniu: domu, pracy, uczelni.

    Wierzę, że nie wszystko stracone
  • jestem
    13.10.2011 01:04
    Uliczny rap ulicznym rapem,jeżeli chcemy być uczciwi to trzeba zaznaczyć,że często w takich tekstach znajdujemy opis brutalnej rzeczywistości w której komuś przyszło żyć ale bez gloryfikacji takiego stanu rzeczy!Często taki przekaz trafia do młodych dając im nadzieję,czasami trafia do ludzi bezmyślnych lecz na to już sami raperzy nie mają zbyt dużego wpływu( część z nich sama jest bezmyślna ale tak samo jak w środowiskach np. popowych;) ).Dla równowagi pozwolę sobie zamieścić tutaj parę wersów Peji :

    'Jedna miłość do wszystkiego co otacza, daje przetrwać
    Tylko nie rozpaczać, marzeń nie zatracać, nie płacz'
    a co do wspomnianego 'k....skiego życia' szkoda,że pominięto na przykład takie wersy:
    'Macie wiele swobody korzystajcie z niej mądrze'
    '. Ej pamiętaj małolat wiele możesz pozmieniać jedna rada od Rycha : Ciesz się z tego co masz, małe rzeczy dziś doceniaj '
    'kiedy brat na Twoich oczach upada - pomóż bratu! Ważne dłonie pomocne. O niej nie myśl jak o s*ce, pomyśl jak o siostrze, a ty nie wstydź się dziewczyno ciuchów drugiej kategorii bo czy warto się skur...ć tylko po to by być modnym ?'
    Jeżeli człowiek żyje w danym środowisku to zbyt często staje się jego wytworem nie znając innej drogi ale zauważmy,że np. 'kibole' mają swoje honorowe zasady...Artykuł moim zdaniem jest zbyt płytki,jeżeli miał dotyczyć poszerzającej się przemocy i agresji to z pewnością zostały wybrane złe środowiska do zilustrowania.Tutaj problem jest większy. Więcej wyuzdania i zła znajdujemy w piosenkach popowych ot chociażby jeden z ostatnich przebojów Rihanny śpiewającej o sado maso.
  • REALISTA
    21.10.2011 01:35
    Czlowieku jeden i drugi. Kto ci kaze sluchac rapa ??? Sluchaj radia maryja a rapa niech sluchaja ci ktorzy rapa chca sluchac,. To ich sprawa.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama