Jedność czy pojednanie

Rozmowa z Ks. Ireneuszem Lukasem

publikacja 31.01.2012 22:29

Nie dla wszystkich jedność oznacza to samo. Dla jednych jest to tylko jedność instytucjonalna, dla innych jedność w wierze czy pojednana różnorodność.

Rycerz Niepokalanej 1/2012 Rycerz Niepokalanej 1/2012

Rycerz Niepokalanej: Dlaczego powinniśmy się modlić i starać o zjednoczenie chrześcijan?
 
Ks. Ireneusz Lukas: Podstawą ekumenicznej współpracy jest zakorzenienie w Chrystusie. Ono daje siłę do podejmowania trudu dążenia do jedności i do przezwyciężania problemów, które narosły między naszymi Kościołami w ciągu wieków.
 
W modlitwie arcykapłańskiej Pan Jezus modli się: "Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie". Skoro Chrystus, Pan i Zbawiciel wszystkich chrześcijan modli się o jedność, jest to sprawa bardzo ważna. Nieodłącznym aspektem naśladowania Chrystusa powinna być troska o jedność. Powinniśmy wzorem Zbawiciela nie tylko modlić się o jedność chrześcijan, ale także podejmować praktyczne starania. Przejawiają się one najpierw w szacunku do siebie nawzajem, poszanowaniu innego sposobu pielęgnowania wiary i komunii z Bogiem. Dalej dążenie do jedności powinno się przejawiać w zaciekawieniu innym przeżywaniem wiary i budzeniu zaciekawienia u innych. Każde doświadczenie Boga zasługuje na uwagę i szacunek. Dążenie do jedności to także dialog, pełen otwartości i poszanowania odmiennego zdania. Modlitwa, szacunek i dialog powinny być wzmocnione wspólnym działaniem.
 
Ważne jest także świadectwo o Ewangelii. Podzielone, a w przeszłości nierzadko skłócone chrześcijaństwo osłabia ewangeliczne świadectwo. Wiarygodność świadectwa wymaga jedności.
 
Nie dla wszystkich jedność oznacza to samo. Dla jednych jest to tylko jedność instytucjonalna, dla innych jedność w wierze czy pojednana różnorodność. Nawet jeśli takie różnice istnieją, samo dążenie do wzajemnego zrozumienia, poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o powody różnic i ich znaczenie, uczenie się od siebie nawzajem i przezwyciężanie podziałów jest ważne nie tylko ze względu na wspólne świadectwo, ale także ze względu na zachowanie pokoju.
 
RN: Z którymi wyznaniami możliwe jest najszybsze osiągnięcie jedności?
 
IL: Odpowiedź zależy od perspektywy wyznaniowej. Luteranom najbliżej jest do ewangelików reformowanych i metodystów. Pomiędzy tymi trzema wyznaniami w Polsce istnieje wspólnota ołtarza i ambony. Oznacza to w praktyce m.in. możliwość przystępowania do Komunii świętej we wszystkich trzech Kościołach. Do podobnych uzgodnień dochodzi w innych krajach.
 
Pomiędzy Kościołami anglikańskimi a Kościołami starokatolickimi Unii Utrechckiej od 1931 r. istnieje pełna interkomunia, wyrażająca się w obustronnym uznaniu ważności święceń kapłańskich oraz wspólnej liturgii. Podobne ustalenia istnieją pomiędzy kościołami anglikańskimi i luterańskim, należącymi do tzw. Wspólnoty z Porvoo. Można by podać wiele innych przykładów bliskiej wzajemnej współpracy i przezwyciężania różnic teologicznych pomiędzy poszczególnymi Kościołami.
 
Mówi się czasami o praktycznym ekumenizmie. Od kilku już lat w Polsce z dużym powodzeniem prowadzone są ekumeniczne akcje charytatywne rzymskokatolickiej Caritas, ewangelickiej Diakonii i prawosławnego Eleos, takie jak Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom czy Skarbonka Diakonijna - Jałmużna Wielkopostna. Działania na rzecz ludzi potrzebujących jednoczą chrześcijan ponad podziałami wyznaniowymi.
 
RN: Jaki wpływ na ekumenizm miał bł. Jan Paweł II?
 
IL: Pamiętam, jakie wrażenie na młodzieży szkolnej przychodzącej na lekcje historii do kościoła ewangelicko-augsburskiego Świętej Trójcy w Warszawie robiła informacja, że był tu papież Jan Paweł II. Sam fakt obecności papieża w 1991 r. w kościele ewangelickim, spotkania z przedstawicielami innych Kościołów, powodował zaciekawienie i skłaniał młodzież do stawiania pytań.
 
W działalności Jana Pawła II wiele jest przykładów przekraczania schematów, przezwyciężania pewnych stereotypów w relacjach pomiędzy Kościołami.
Były to czasami symboliczne gesty, które dla wielu chrześcijan miały duże znaczenie. Odbierano je jako dobry przykład i zachętę do podobnych gestów i działań.
 
Papież w encyklice Ut unum sint mówił, że dzisiaj ekumenizm to "imperatyw chrześcijańskiego sumienia". Ekumeniczny wymiar jest nieodłączną częścią autentycznej wiary.
 
Jan Paweł II mówił, że w relacjach pomiędzy Kościołami nie wystarczy tolerancja ani akceptacja. Potrzebne jest przebaczenie warunkujące pojednanie. Podkreślał także, jak wiele katolicy korzystali z dorobku innych Kościołów. Papież był orędownikiem wolności człowieka, której celem jest doskonałość, otwarcie się na innego człowieka i przezwyciężanie egoizmu.
 
RN: Co polscy chrześcijanie mogą wnieść do wspólnej Europy? Czego Europa oczekuje od chrześcijan?
 
IL: Podobne pytanie postawili Polacy uczestnikom Dni Kościoła w Niemczech, w Dreźnie w czerwcu 2011 r. Na tablicy w kształcie księgi każdy uczestnik mógł wpisać swoją odpowiedź na pytanie: "Czy wiesz, co chrześcijanie i Kościoły z Polski mogą wnieść do wspólnej Europy?"
 
 
 
 
Uczestnicy Dni Kościoła z różnych krajów Europy pozostawili na tablicy kilkadziesiąt wpisów. Po lekturze można stwierdzić, że od polskich Kościołów i chrześcijan oczekuje się otwartości, tolerancji, stymulowania kontaktów międzynarodowych, inspirowania wiarą i zaangażowania w sprawy społeczne. Podkreślano, że Kościoły powinny podejmować intensywne działania na rzecz ekumenii.
 
Wśród wpisów najczęściej pojawiającym się oczekiwaniem wobec polskich Kościołów okazało się wzmacnianie dobrych kontaktów pomiędzy ludźmi z różnych krajów. Jeden z wpisów w języku czeskim mówił: "Przestańmy się dzielić między sobą. Postarajmy się nawzajem zrozumieć. W ten sposób wypełnijmy naukę Jezusa, jesteśmy przecież Jego uczniami i uczennicami".
 
Inny wpis zwracał uwagę na możliwości chrześcijaństwa w działaniach na rzecz pokoju: "Chrześcijanie Europy mogliby pokazać, co to znaczy razem żyć w zgodzie!" Kilka innych osób postulowało wspieranie tych aktywności, które Kościoły już podjęły, m.in. partnerstw parafialnych czy międzynarodowej wymiany wolontariuszy i młodzieży.
 
Zwróciłem także uwagę na wpisy mówiące o tym, że "w Europie Wschodniej wiara jest silna", a to może promieniować na inne kraje, dawać ludziom w
Europie nadzieję i oparcie w życiu.
 
Te odczucia pojedynczych osób są inspirujące i każą nam zastanowić się, jak wiele mamy do zaoferowania.
 
RN: Jakie są największe osiągnięcia w sprawie ekumenizmu i zadania na najbliższy czas?
 
IL: W dialogu ekumenicznym w Polsce na uwagę zasługuje podpisanie wspólnej deklaracji o wzajemnym uznaniu ważności chrztu z 2001 r. Dokument został podpisany przez Kościół rzymskokatolicki i sześć Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej (PRE). Jego podpisanie oznacza w praktyce, że Kościoły uznają ważność sakramentu chrztu świętego dokonanego w innym Kościele i nie powtarzają go.
 
W ostatnim czasie w dialogu pomiędzy Kościołami PRE a Kościołem rzymskokatolickim szczególnie ważne są rozmowy na temat małżeństw o różnej przynależności wyznaniowej. Opracowano już projekt dokumentu <em>Małżeństwo chrześcijańskie osób o różnej przynależności wyznaniowej. Deklaracja Kościołów w Polsce na początku Trzeciego Tysiąclecia</em>, dotyczącego przede wszystkim praktyki duszpasterskiej w przypadku małżeństw mieszanych wyznaniowo.
 
Mam nadzieję, że po wielu latach intensywnych prac i rozmów dokument ten wkrótce zostanie podpisany i ułatwi rozwiązywanie wielu praktycznych problemów osobom różnych wyznań, które zawierają związek małżeński. W październiku 2011 r. dokument zaaprobowała już Konferencja Episkopatu Polski.
 
Polska Rada Ekumeniczna wraz z Kościołem rzymskokatolickim przygotowuje także dwa inne dokumenty. Dotyczą one potrzeby przestrzegania niedzieli jako dnia wolnego od pracy, a także odpowiedzialności chrześcijan za stworzenie i ochronę środowiska.
 
Ks. Ireneusz Lukas, dyrektor Polskiej Rady Ekumenicznej, duchowny Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Polsce