Komentarze 3
  • kamila
    13.09.2011 11:17
    Dobrze, że o. J.Salij tak jasno to napisał, bo księża którzy opiekują się związkami niesakramentalnymi mówią zupełnie co innego! Oni twierdzą, że jeśli w związku niesakramentalnym pojawi się dziecko, to nie można opuścić tego dziecka i jego matki, bo dziecko musi mieć dwoje rodziców. Też wydawało mi się to sprzeczne z nauką kkościoła i złożoną przysięgą małżeńską. Przysięga małżonkowi jest chyba ważniejsza?
  • Andrzej_S
    15.09.2011 16:08
    Często zdarza się, że karę pozbawienia wolności za różnego rodzaju wykroczenia, przestępstwa ponoszą ojcowie dzieci. Gdyby stawianie dobra dziecka było priorytetowe, to sędziowie powinni takich ojców zwalniać z kary pozbawienia wolności. Tymczasem, jak wiemy tak się nie dzieje, że ojcowie są zwalniani ze względu na dobro dzieci, które niewątpliwie z tego powodu przeżywają cierpienie. Społeczeństwo i Kościół katolicki nie mają za złe sędziom, którzy wyrokują i skazują stosownie do przewinienia. Bywa i tak, że takie dzieci pozbawione ojca przez wiele lat są wychowywane jedynie przez matkę i ew. dziadków.

    W przypadku powrotu współmałżonka z nieślubnym dzieckiem do sakramentalnego mężą/żony sytuacja przedstawia się z punktu widzenia dobra, rozwoju tego dziecka (z niesakramentalnego związku) zdecydowanie korzystniej. Choćby z tego względu, że będzie mogło ono zobaczyć swojego rodzica i przybranego rodzica (z sakramentalnego małżeństwa) przystępujących do Komunii świętej. I już za młodu będzie wychowywane w prawdzie, w poszanowaniu Bożych przykazań.

    Dziecko z niesakramentalnego związku nie może stanowić przeszkody do pojednania się sakramentalnych małżonków...

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Wybrane dla Ciebie

    Zobacz

    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama