Śledzenie dyskusji...Zgadzam się z jo_tką. Kościół rozdając pieniądze może pomóc niewielu a pożyczając je, później może pomóc jeszcze innym. Ja natomiast zwróciłabym uwagę na coś innego- Kościół pomaga jak może: udziela pożyczek, rozdaje żywność, pomaga wyciągnąć ludzi z kryzysu- konkretnych ludzi, a państwo? Co robi państwo? Kombinuje jak z tego Kościoła wyciągnąć coś dla siebie. Ja rozumie, że krysys i bieda, ale czy nie rozumie jednego- wiesza sie przysłowiowe psy na Kościele, który pomaga jak może, a nie dostrzega sie że tej pomocy nawet może zabraknąć, bo jeśli państwo zabierze Kośiołowi, to myślicie, że na kim to się odbije? Na potrzebujących, których już nie będzie z czego karmić.
Komentarze do materiału/ów:
Jałmużna 2.0
2012-01-25 23:58
W obliczu coraz gorszej sytuacji gospodarczej i rosnącego bezrobocia ofiary kryzysu ekonomicznego w Europie szukają pomocy w Kościele. Co znajdują? »