Polak, obrońca Maryi

Rycerz Niepokalanej 5/2013 Rycerz Niepokalanej 5/2013

„Niech żyje Polak, jedyny Obrońca Maryi” – wykrzyknął bohater III części Dziadów Adama Mickiewicza. Gdy jeden z więźniów śpiewał bluźnierczą piosenkę, Konrad oburzył się jej treścią. Wtórował mu kapral, przywołując historię z czasów wojen napoleońskich, kiedy uciszał Francuzów śpiewających bluźniercze piosenki o Maryi. W nocy zostali wymordowani. Ocalał tylko kapral, który upomniał się o honor Matki Pana.

 

Symbol wolności i troski o Ojczyznę

To zdarzenie, opisane przez wieszcza, wpisuje się w historię Polski. Wyrazem kultu Maryi wśród Polaków jest pieśń Bogurodzica, pełniąca niegdyś rolę hymnu państwowego. W czasie potopu szwedzkiego wizerunku Matki Bożej bronił przeor Jasnej Góry o. Augustyn Kordecki, który z tego miejsca uczynił twierdzę maryjną. Polacy przełamali atak Szwedów, a zwycięstwo zostało odczytane jako cudowna interwencja z nieba za wstawiennictwem Matki Najświętszej. W tym czasie Król Jan II Kazimierz Waza ogłosił Maryję Królową Polski. Stało się to w katedrze lwowskiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 1 kwietnia 1656 r., podczas Mszy świętej, odprawianej przez nuncjusza Pietro Vidoniego przed obrazem Matki Bożej Łaskawej. Pięknie przedstawił to wydarzenie Henryk Sienkiewicz w Potopie, kończąc opisem reakcji obecnych w katedrze świadków wydarzenia: „Słuchało tych słów królewskich duchowieństwo, senatorowie, szlachta, gmin. Wielki płacz rozległ się w kościele, który naprzód w chłopskich piersiach się zerwał i z onych wybuchnął, a potem stał się powszechny. Wszyscy wyciągali ręce ku niebu, rozpłakane głosy powtarzały: «Amen! amen! amen!» na świadectwo, że swoje uczucia i swoje wota ze ślubem królewskim łączą. Uniesienie ogarnęło serca i zbratały się w tej chwili dla Rzeczpospolitej i jej Patronki”.

Treść ślubowań i wynikająca z nich miłość do Maryi jest bliska każdemu Polakowi. Nawet w czasach niewoli jasnogórski obraz był symbolem wolności i troski o Ojczyznę. Była to największa świętość narodu polskiego. Gdy w 1910 r. skradzione zostały korony z jasnogórskiego obrazu, biskupi polscy zwrócili się o pomoc do papieża Piusa X. Nie chcieli bowiem dopuścić, by je podarował car Mikołaj II, pragnący jeszcze bardziej upokorzyć Polskę poprzez pseudodobroczynny gest. Swoją zapobiegliwością pasterze udowodnili miłość do Maryi, Królowej Polski, i narodu oddanego w Jej władanie.

Ta niewola to największa wolność

Gdy po II wojnie światowej w Polsce panował komunizm, rodacy także wiązali swe losy narodowe z Matką Bożą, broniąc wiary i polskości. W 1956 r. ponownie oddali się Maryi, prosząc o „wolność Kościoła w Polsce i świecie współczesnym”. Inicjatorem jasnogórskich ślubów był Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. Wiedział, że z tego miejsca popłynie siła zwycięstwa ku wolności Kościoła i duchowo odnowi się naród. „Jasna Góra – pisał do generała paulinów – jest wewnętrznym spoidłem życia polskiego, jest siłą, która chwyta głęboko za serce i trzyma naród cały w pokornej a mocnej postawie wierności Bogu, Kościołowi i jego hierarchii. Królowa Polski prowadzi Naród do Syna Swego i Jego Kościoła”. Wiemy, że się nie zawiódł. Prymas, umierając, był już pewny, że papież z Polski przeżył zamach w 1981 r. po to, aby wprowadzić Kościół wraz z Maryją w trzecie tysiąclecie. Obydwaj wierzyli, że choć po stalinowskiej nocy nic w Polakach nie zostało poza wiarą i czcią do Maryi, to – jak pisał Henryk Sienkiewicz w Potopie – „na tym fundamencie reszta odbudowana być może”. Dla umęczonego narodu wybiła „godzina wolności”.

Zaczątki tego dzieła wolności papież ukazał już 4 czerwca 1979 r. przed jasnogórskim wizerunkiem Madonny, zawierzając polskie trudy. Mówił wówczas o więzi między wolnością religii a integralnością narodową, wyjaśniając istotę oddania się narodu w niewolę maryjną, która nie ma nic wspólnego z niewolą polityczną. Paradoksalnie bowiem niewola maryjna jest doświadczaniem największej wolności. Dziecko, pozostające w re-lacjach z matką, „nie odczuwa ich jako niewoli, lecz jako afirmację swej wolności, jako jej spełnienie”. Wtedy jest najbardziej wolne. Na Jasnej Górze, przy sercu Matki, Polacy „zawsze czuli się wolni” – podkreślał. Polski bowiem nie można zrozumieć bez Chrystusa i bez Czarnej Madonny, której obraz od wieków znajduje się w jasnogórskiej bazylice. Do tego miejsca bowiem przychodzi każdy Polak, w sensie fizycznym lub duchowym, przynosząc i składając przed Maryją ważne chwile swego życia. To „sanktuarium narodu”, gdyż w tym wyjątkowym miejscu można się dowiedzieć, jaka jest Polska i kim są naprawdę Polacy.

Rycerskość Maryjna

W naszych czasach doszło do profanacji tego najświętszego wizerunku. Jest to konsekwencja walki z Kościołem poprzez umiejętne sączenie nienawiści do duchowieństwa i tego wszystkiego, co święte. Ktoś próbuje rozerwać to, co przez wieki stanowiło siłę polskości, która nie może istnieć bez Kościoła. Takim czynom trzeba się przeciwstawiać. Podobnie myślał jeden z generałów zakonu paulinów, który w 1910 r. przed koronacją obrazu mówił: „W ostatnich latach tyle tysięcy dusz braci i sióstr naszych zdarło z siebie podobieństwo Boże przez różne zboczenia. I za to dzisiejszym aktem przepraszają wszyscy Boga i przyrzekają odnawiać obraz Boży w swych duszach i duszach bliźnich swoich przez życie katolickie wedle praw i przykazań Bożych, wiedzą bowiem, że najwspanialsze korony nie sprawiłyby radości Królowej, gdyby Jej poddani nie byli posłuszni i nie spełnialiby przykazań najmilszego Jej Syna Chrystusa Pana i Kościoła Jego. Do pereł tedy i kosztownych kamieni, zdobiących koronę ukochanej Matki i Królowej, dodają najkosztowniejsze, bo odnowienia obrazu Bożego w duszy”.

Aby być wiernym rycerzem Jasnogórskiej Królowej Polski, trzeba czerpać szlachetne moce z miłości Boga. Wiedział o tym także św. Maksymilian, który włączając się w nurt myślenia wyznaczony przez polskich wieszczy narodowych, zwłaszcza przez Zygmunta Krasińskiego, był przekonany, że w Polsce nie da się nic zrobić bez pomocy Maryi. Jego idea była prosta: trzeba było uchrześcijanić Polskę, a poprzez nią Europę i cały świat. O. Maksymilian połączył tradycję tak rozumianego rycerstwa, tzn. po franciszkańsku, z tradycją kultury polskiej, zwłaszcza sarmackiej, która w pełnieniu obowiązków stanu zawsze odwoływała się do pomocy Maryi. Założone przez niego Rycerstwo Niepokalanej jest tego potwierdzeniem. Jego zadaniem jest obrona Maryi i Jej królowanie we wszystkich ludzkich sercach. Po rycersku stawał do walki z szataństwem swego czasu. Polacy winni być tego kontynuatorami.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MARYJA, OJCZYZNA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama