Taki pierwszy piątek

Zadzwonił dzwonek. Spojrzałem na zegarek – wskazywał godzinę 20.20. Otworzyłem drzwi, na progu stał ojciec i syn. Chłopiec miał 9 lat i przed kilkoma miesiącami przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Przewodnik Katolicki, 31 sierpnia 2008


Nie wstyd ci?


Jak większość kapłanów, także i ja miałem matkę wielkiego, dobrego i mądrego serca. Ta mądrość jej serca miała swoje metody wychowania dzieci. Jedna z nich polegała na tym, że ilekroć zrobiłem coś złego, matka widząc to, spokojnie stawiała mi pytanie: „Maciej, nie wstyd ci?”. To pytanie matki zawstydzało mnie, bo dotykało mojego sumienia. Pamiętam, że takie pytanie zawsze bardzo przeżywałem, ono wewnętrznie mnie poruszało. Nie mam wątpliwości, że tak kształtowane moje sumienie przez matkę mogło w swoim czasie odczytać głos Boga wzywający do kapłaństwa i uzdalniający do pójścia za tym głosem. Muszę dodać, że przez całe moje dzieciństwo i młodość przebiegł też Boży, święty rytm: w każdy pierwszy piątek miesiąc przystępowałem do spowiedzi św. i podczas Mszy św. przyjmowałem Komunię św.



Boży zysk


Wspomniane na początku spotkanie o g. 20.20 i prośba o wyspowiadanie w pierwszy piątek miesiąca dziecka klasy trzeciej to piękny przykład rodziny pełnej wiary i miłości. W tej rodzinie niedzielna Msza św., zaangażowanie w życie parafii, przykład rodziców to świadectwo, że Pan Bóg kocha i jest kochany. Nie jest On ciężarem… Spotkanie z Nim nie jest stratą, ale zawsze zyskiem - zyskiem pomnożonej wiary i uświęconego serca.

W Polsce stosunkowo bardzo łatwo i dziecku, i dorosłemu wyspowiadać się, skorzystać z sakramentu pojednania i przyjąć Komunię św. O wiele trudniejsze jest to we Francji, Holandii, Belgii, a nawet w Niemczech… Zapewnie ta trudność ma swe korzenie w tym, że w latach 60. i 70. ubiegłego stulecia w tych krajach głoszono, że bardzo trudno popełnić grzech ciężki – szczególnie dziecku - więc po co się spowiadać, nie ma z czego. Tam, gdzie usuwa się konfesjonały, tam wkrótce niepotrzebny będzie i ołtarz.

Nic tak nie oczyszcza sumienie i nic tak nie uspokaja serca, jak sakrament pojednania. Warto o tym pamiętać w każdy pierwszy piątek miesiąca, tym bardziej że Pan Jezus zapewnia o swojej miłości i miłosierdziu, także o swojej łaskawej cierpliwości.



«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama