Bajkowy Wőlfelsgrund

Sudecki Tyrol – tak można w skrócie nazwać niewielkie Międzygórze położone u stóp Śnieżnika. Przepiękna XIX-wieczna architektura sanatoryjna dzisiaj jest zupełnie opuszczona. Przewodnik Katolicki, 14 lutego 2010



Gruźlicy i narciarze

W 1875 r. do osady przyjechał dr Henryk Jänisch z Jawora, który specjalizował się w opracowywaniu nowatorskiej metody klimatycznego leczenia gruźlicy. Doprowadzenie torów kolejowych w pobliże Międzygórza spowodowało wzrost liczby kuracjuszy – dotychczasowa baza noclegowa nie wystarczała. Jeden z pacjentów dr. Jänischa, architekt z Norwegii, zaprojektował sanatoryjny budynek nazwany „Gigant”, który został uruchomiony w 1882 r. Był to obiekt ekskluzywny i luksusowy jak na owe czasy.

Miał 50 pokoi z setką łóżek, chwalono wspaniałą kuchnię i niezwykłe atrakcje, jak np. stawy z pstrągami, fontanny, hale spacerowe i balowe sale. Budynek, który do dziś zachwyca unikatową architekturą i wielkością, nakryty łamanym dachem z wieżą o ryglowej konstrukcji, był uważany za największy w Polsce budynek drewniany. Jänische szybko wzbogacili się na chorych na płuca, bowiem Międzygórze stało się modnym miejscem.

Wybudowali kilka kolejnych budynków w stylu tyrolskim i przekształcili Wőlfelsgrund w jeden z najekskluzywniejszych kurortów w przedwojennych Niemczech. Pod koniec XIX w. do wsi zaczęli przyjeżdżać narciarze i miłośnicy zimowych sportów. Modne stały się zjazdy „rogatymi saniami” ze szczytu Śnieżnika, rozwijało się saneczkarstwo sportowe. Tętniło życiem 10 hoteli oraz gospod, 15 pensjonatów, uzdrowisko, czynny był tor saneczkowy o długości 7 km, skocznia narciarska, basen i lodowisko.

Przyjeżdżało tu tak wiele dobrze sytuowanych gości, że w 1930 r. konieczne stało się otwarcie warsztatu samochodowego.

Polskie Międzygórze

Po 1949 r. dawne sanatoria przeszły w ręce utworzonego FWP, które dzięki nim stworzyło tutaj jeden z największych ośrodków wczasowych w kraju. W latach 60. i 70. Międzygórze pękało w szwach zarówno latem, jak i zimą. Odpoczywał tu lud pracujący PRL-u i wodzowie państwa. Kręcono nawet filmy – widziano Janusza Gajosa jeżdżącego na koniu po zdjęciach na planie pierwszego odcinka „Czterech pancernych”.

Góra Parkowa naprzeciwko „Giganta” zagrała syberyjską tajgę. Jednocześnie kompletnie nie dbano o ochronę zabytków architektury. Modernizowano budynki zupełnie na dziko i bez opieki konserwatorskiej. Po powodzi w 1997 r. FWP sprzedało część budynków, w niektórych istnieją dziś luksusowe pensjonaty, inne stoją kompletnie puste z zabitymi oknami.

Międzygórze to jedna z najoryginalniejszych polskich miejscowości wypoczynkowych, nosząca cechy XVI-wiecznej wsi górskiej i XIX-wiecznego kurortu. Należy ją chronić ze wszystkich sił przed niefortunnymi pomysłami nowych właścicieli (jak na przykład jarzeniowe oświetlenie na zewnątrz „Giganta”) i niszczącym działaniem czasu. Odwdzięczy się unikatową i bajkową aurą.




«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama