O tym, jak marzenie stało się hołdem

Niedziela 35/2011 Niedziela 35/2011

Nikt na świecie nie ma większej kolekcji monet i medali z wizerunkiem Jana Pawła II

 

Po latach udało mi się uzbierać ich dokładnie 365. Żartowano sobie, że jestem jedynym prezesem poważnej firmy, który ma w gabinecie ekspozycję monet z Janem Pawłem II. Ale to dzięki tej niewielkiej w sumie wystawie udało mi się spotkać Wojciecha Grabowskiego z Londynu, posiadacza największej na świecie kolekcji medali i monet z Janem Pawłem II.

Wojciech Grabowski przyjechał do Polski na otwarcie muzeum. Elegancki starszy pan nie krył wzruszenia. – Niemal całe życie przyszło mi mieszkać poza granicami kraju. A pochodzę ze starej polskiej rodziny, więc za Polską nieustannie tęskniłem, zbierałem od zawsze rozmaite polonika. Gdy Polak został papieżem, dowiedziałem się, że Watykan wydaje specjalne monety z wizerunkiem Jana Pawła II. Jeden medal pamiątkowy na rok. Nigdy wtedy nie przypuszczałem, że nasz Ojciec Święty będzie tyle jeździł po całym świecie i że zrobi się z tego wielka kolekcja, ważąca 1,5 tony. Wielu było chętnych do jej kupienia, ale uznałem, że pan Krzysztof wykorzysta ją najlepiej. Jestem teraz spokojny, bo wiem, że trafiła w dobre ręce. Pan Witkowski dokupił jeszcze 1,5 tys. eksponatów – i w tej chwili jest to największa tego typu kolekcja na świecie. Nawet Watykan ma mniej, bo tylko ok. 2,5 tys. monet i medali z Janem Pawłem II.

Częstochowskie Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II to naprawdę ewenement. Jest fenomenalne. Zwłaszcza oświetlenie. Miałem już własne wystawy na świecie, w tym największą – na Zamku Królewskim w Warszawie w pierwszą rocznicę śmierci Papieża, ale tam monety nie były tak wspaniale wyeksponowane.

Swój udział w powstaniu muzeum miał też słynny papieski fotograf Arturo Mari. Przyjechał do Polski, mimo kłopotów ze zdrowiem. Bardzo był ciekaw ekspozycji. Drobny, szczupły, w ciemnym ubraniu, bardzo dokładnie oglądał wystawę.

– Ojciec Święty przy różnych okazjach mawiał: „Nie zasłużyłem na to”... Myślę, że gdy dzisiaj patrzy na muzeum gdzieś tam z góry, też mówi to swoje „nie zasłużyłem na to...”. Patrzę na te monety i wracają wspomnienia. To niewiarygodne, ale każda pielgrzymka Jana Pawła II jest tu wybita w monecie czy medalu. Niektóre po wielokroć... Na większości z nich byłem z Papieżem.

Kard. Stanisław Dziwisz także nie krył zachwytu. – Ta kolekcja, jej wielkość, świadczy o niezwykłym promieniowaniu osobowości Jana Pawła II. Wymowne jest to, że muzeum powstało w Częstochowie, duchowej stolicy Polski. To miasto z Jasną Górą znajdowało się zawsze na trasie pielgrzymek do Ojczyzny. Powinniśmy odważnie kontynuować jego dzieło. Czynić to dzień po dniu. Szczególnie w naszych czasach. Kontynuować – to znaczy twórczo podejmować jego dziedzictwo. Dziękuję za ten dar w postaci Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II. Myślę, że Ojciec Święty bardzo by się cieszył.

Prezes Witkowski wie, że sam nie podołałby przedsięwzięciu. Potrafił swoją pasją zarazić wielu ludzi. Przez 5 miesięcy, gdy w szalonym tempie stawiano budynek muzeum, przez plac budowy przewinęło się 160 osób. W jej trakcie przechodnie i klienci firmy pytali, czy budują tu stację benzynową czy kolejny fastfood, bo tylko takie obiekty stawiane są w takim tempie. Architekci Tomasz Pęczek i Jarek Kołodziejczyk pomysł Witkowskiego rozpisali na kształt bryły budynku i zaprojektowali wnętrze. Reszta, czyli styl ekspozycji, to autorski pomysł pana Krzysztofa.

Nie jest tajemnicą, że muzeum stanowi także wotum ofiarowane Królowej Polski w podziękowaniu za dar zdrowia po przebytym udarze Szefa President Electronics Poland.

Pierwsi byli generałowie

Miły epilog stanowiła wizyta w muzeum – które oficjalnie otwarte będzie dla zwiedzających od 6 września – dowódców NATO, którzy weszli do Częstochowy jako pielgrzymi w 300. Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej. Wśród osób towarzyszących znalazła się także Karolina Kaczorowska, żona Ryszarda Kaczorowskiego – ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

– Pytano mnie, dlaczego nie umieściłem muzeum na Jasnej Górze albo gdzieś obok. Odpowiadam wtedy, że Jasna Góra jest miejscem wielkiej modlitwy, a muzeum monet i medali miejscem refleksji nad wielkością naszego Jana Pawła II. Dlatego chciałbym, aby pielgrzymi po nawiedzeniu klasztoru przyjechali zwiedzić muzeum...

Naszym zdaniem byłby to świetny akcent kończący pielgrzymowanie do duchowej stolicy Polski – to byłoby dobre jej zwieczenie. W planach – muzeum chce stać się także miejscem konferencji i sympozjów o Janie Pawle II.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama