Prostota i dobroć

PIOTR DRZEWIECKI

publikacja 24.08.2010 20:28

"Od czasu mojej młodości nie opuszczała mnie ta intuicja: życie wspólnoty może stać się znakiem, że Bóg jest miłością i tylko miłością. Stopniowo rosła we mnie pewność, że istotne jest stworzenie wspólnoty mężczyzn, gotowych oddać całe swoje życie i dążących do tego, by się rozumieć i zawsze sobie przebaczać, wspólnoty, dla której najważniejsze byłyby dobroć serca i prostota”

Niedziela 34/2010 Niedziela 34/2010

 

Słowa wyżej zacytowane, pochodzące z książki Brata Rogera „Bóg może tylko kochać” w najprostszy sposób wyrażają powody, dla których w maleńkiej francuskiej wiosce młody szwajcarski kapłan protestancki założył wspólnotę, która dziś jest jedną z najbardziej znanych wspólnot ekumenicznych na świecie. Najbardziej rozpoznawalnym elementem Wspólnoty z Taizé są białe habity braci oraz charakterystyczny krzyż, wzorowany na krzyżu z San Domingo. W tym roku, 20 sierpnia, Wspólnota z Taizé obchodzi 70-lecie powstania.

Początki Wspólnoty

W młodości Brat Roger chorował na gruźlicę, która na długi czas wyłączyła go z aktywnego życia. Wtedy dojrzało w nim wewnętrzne wezwanie do stworzenia wspólnoty, która w centrum swego życia umieściłaby dwie podstawowe rzeczywistości ewangeliczne: prostotę i dobroć serca. Kiedy wybuchła II wojna światowa, Brat Roger zamieszkał w Taizé – maleńkiej wiosce oddalonej o kilka kilometrów od linii demarkacyjnej, która wówczas dzieliła Francję.

Do wioski przyjechał 20 sierpnia 1940 r. Tam też udzielał schronienia wielu ludziom, przede wszystkim Żydom, którym groziła śmierć z rąk hitlerowców. Jesienią 1942 r., z obawy przed dekonspiracją, Brat Roger musiał uciekać do Genewy, gdzie wraz z pierwszymi braćmi rozpoczął życie wspólnotowe. W 1944 r. powrócili do Taizé. Wśród pierwszych braci byli Niemcy i Francuzi, którzy do dziś stanowią najliczniejszą grupę w Taizé. W 1949 r. bracia złożyli śluby i zobowiązali się do życia na wzór wspólnoty klasztornej. Podczas długich rekolekcji w ciszy, zimą 1952 r., założyciel wspólnoty napisał „Regułę Taizé”, przekazując braciom „główne zasady, które czynią życie wspólnotowe możliwym”.

Ekumenizm przede wszystkim

Dziś Wspólnota z Taizé liczy ponad stu braci. Są wśród nich katolicy i ewangelicy różnych Kościołów. Bracia pochodzą z ok. 30 krajów. Samo istnienie wspólnoty jest już znakiem pojednania między podzielonymi chrześcijanami i zwaśnionymi narodami. Bracia nie przyjmują żadnych darowizn ani ofiar. Zrzekają się także należnych im spadków. Sami zarabiają na swoje utrzymanie i łożą na utrzymanie innych braci wyłącznie z zarobionych przez siebie pieniędzy. Mimo iż Brat Roger wywodzi się z tradycji Kościoła reformowanego, Wspólnota z Taizé czerpie ze źródeł różnych religii. Tak więc każdy, kto tam przychodzi, znajduje coś z tradycji swego Kościoła: katolicy zwrócą uwagę na wielki szacunek dla Eucharystii, protestanci – na rolę Biblii, a prawosławni – na ikony i śpiewy kościelne.

W miarę rozrastania się wspólnoty, bracia zaczęli wyjeżdżać w różne miejsca na świecie, by nieść pomoc potrzebującym. Obecnie niektórzy z nich mieszkają w najbiedniejszych zakątkach świata, by być tam świadkami pokoju wśród ludzi, którzy cierpią. Dzisiaj takie małe wspólnoty braci, nazywane fraterniami, znajdują się w ubogich regionach Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Bracia dzielą warunki życia z ludźmi, z którymi mieszkają na co dzień, i starają się dawać świadectwo miłości najbiedniejszym, dzieciom ulicy, więźniom, umierającym, ludziom doświadczającym tragedii osobistych, porzuconym.

Liturgia, modlitwa, gościnność, czyli codzienne życie w Taizé

Maleńka francuska wioska przyciąga swoją prostotą i otwartością na drugiego człowieka. Bracia chętnie goszczą przybyszów z całego świata. Coraz częściej trafiają do nich poszukujący spokoju i ciszy młodzi ludzie, którzy tam chcą szukać komunii z Bogiem w modlitwie, śpiewie, ciszy i osobistej refleksji. „W Taizé na nowo staje się możliwe odkrycie wewnętrznego pokoju, odnalezienie sensu życia i sił do dalszego działania. Dzięki doświadczeniu życia z innymi w prostocie można sobie uświadomić, że codzienność jest miejscem, w którym czeka na nas Chrystus” informują bracia z Taizé na swojej stronie internetowej. To tam niektórzy młodzi ludzie szukają swojej drogi, jak iść za Chrystusem przez całe życie. Często właśnie pobyt w Taizé pomaga im w rozpoznaniu swojego powołania.

 

 

Rytm życia w wiosce jest podobny do tego, jaki młodzi przeżywają podczas corocznych spotkań młodzieży. Każdy przyjezdny jest traktowany w wiosce jak domownik i jako taki ma przydzielone obowiązki. Może wybrać to, w czym czuje się najlepiej – pomoc w kuchni przy wydawaniu posiłków, sprzątanie budynków czy udział w grupie chóru, który pomaga w śpiewie podczas wspólnych nabożeństw. Dla katolików rano odprawiana jest Msza św. W ciągu dnia odbywa się medytacja Pisma Świętego oraz spotkanie tematyczne. Centralnym elementem każdego dnia jest wieczorna modlitwa z medytacją jednego z braci wspólnoty. W każdy piątek ma miejsce modlitwa wokół krzyża, zaś w sobotę modlitwom towarzyszy blask świec symbolizujących światło paschalne.

Podczas pobytu w Taizé młodzi ludzie, którzy tego pragną, mogą spędzić cały tydzień w ciszy. „Kiedy mamy więcej czasu na modlitwę i czytanie Pisma Świętego, na wsłuchanie się w głos naszego serca i zastanowienie nad swoim życiem, wtedy jest szansa na odnowienie życiowych sił i pełniejsze odkrycie, w jaki sposób Bóg jest obecny w naszym życiu” zachęcają do takiej formy rekolekcji bracia z Taizé.

Genewa, Bruksela, Wilno, Poznań…

To tylko niektóre z miast, w których do tej pory odbyły się Europejskie Spotkania Młodych, będące etapem „Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię”. Począwszy od 1978 r., na przełomie roku, Wspólnota z Taizé organizuje wielkie spotkania młodzieży, odbywające się na różnych kontynentach, z udziałem dziesiątek tysięcy młodych ludzi.
Co roku ogromną rzeszę młodych osób, uczestniczących w tych spotkaniach, stanowią młodzi Polacy. Dla nich powitanie nowego roku w innym państwie jest okazją do poznania nowego kraju, nawiązania ciekawych znajomości, ale przede wszystkim – modlitwy ekumenicznej z młodymi różnych wyznań. Polska była już czterokrotnie gospodarzem Europejskiego Spotkania Młodych. W 2009 r. w spotkaniu w Poznaniu uczestniczyło ponad 40 tys. młodych ludzi z całej Europy. Domenę każdego ze spotkań stanowi fakt, iż młodzież jest goszczona w domach rodzinnych. Codziennie odbywają się modlitwy na terenie parafii oraz w halach targowych, które są głównym miejscem popołudniowych i wieczornych celebracji liturgicznych. Ponadto młodzi dyskutują na nurtujące ich tematy społeczne, religijne i kulturowe w grupkach międzynarodowych, co stanowi okazję do wymiany poglądów na różne sprawy oraz bliższego poznania innych kultur. Kolejne Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się pod koniec 2010 r. w Rotterdamie w Holandii.

Charyzmatyczny zakonnik

Brat Roger został zabity przez niezrównoważoną kobietę 16 sierpnia 2005 r., podczas wieczornej modlitwy. Założyciel i przeor Wspólnoty z Taizé urodził się 12 maja 1915 r. jako Roger Schütz-Marsauche w szwajcarskiej Prowansji. Jego ojciec był proboszczem w szwajcarskim kościele reformowanym, matka pochodziła z Francji. W latach 1937-40 studiował teologię w Lozannie, a następnie w Strasburgu. Już jako młody pastor, Brat Roger starał się równocześnie żywić swoją wiarę i swoje życie duchowe, czerpiąc ze źródeł innych tradycji chrześcijańskich i tym samym przekraczał niektóre granice wyznaniowe. Dla Brata Rogera dążenie do pojednania chrześcijan nie było tematem do rozważań, to była oczywistość. Najważniejsze dla niego było życie według Ewangelii i przekazywanie jej innym. Uważał,
że żyć Ewangelią można tylko razem. Życie Ewangelią oddzielnie nie ma żadnego sensu.

Za swoją „pracę na rzecz pojednania” Brat Roger otrzymał liczne odznaczenia, m.in. Nagrodę Templetona, uważaną za Nobla w dziedzinie religijnej, a także Międzynarodową Nagrodę Karola Wielkiego, przyznawaną przez Akwizgran, i Nagrodę UNESCO za Wychowanie dla Pokoju. Wielokrotnie Brat Roger przyjmowany był na audiencjach przez Jana Pawła II, z którym zaprzyjaźnił się podczas II Soboru Watykańskiego. Ojciec Święty udzielił mu, jako protestantowi, zgody na przyjmowanie Komunii św.