Jeden Kościół i dwie Msze?

W sporach o formę liturgii Mszy nie chodzi o język, o szaty liturgiczne, o to, w którą stronę zwrócony jest kapłan, ale o pewną koncepcję człowieka, Kościoła, Ofiary Chrystusa, o formację duchową chrześcijan. List, 1/2009



W motu proprio jest też mowa o innych sakramentach...

Tak, papież zezwala w nim również proboszczom na sprawowanie według dawnego rytu chrztów, ślubów, spowiedzi, namaszczenia chorych (SP, art. 9, par. 1) dla osób, które poproszą o to z przemyślanych i uzasadnionych powodów. To ważna uwaga, bo nie wyobrażam sobie, że ktoś przychodzi do księdza i mówi, że chce ochrzcić dziecko w dawnym obrządku, bo to takie ładne i oryginalne, i śliny się używa, i soli... Co to za powody?!

Często się słyszy, czasem nawet z ust poważnych teologów, że dawny ryt lepiej wyrażał sacrum liturgii. Dlaczego lepiej? Bo jest mniej zrozumiały, bardziej tajemniczy i nie tak „horyzontalny", lecz zwrócony ku górze? To są kategorie uczuciowo-estetyczne, właściwe dla magii raczej niż dla liturgii chrześcijańskiej. Ta ostatnia powinna brać pod uwagę wymiar duchowo-teologiczny. Chyba nie chcemy wrócić do czasów, tak uroczo przedstawionych w kultowym filmie „Sami swoi", gdzie bohaterzy o chrzcie świętym mówią jako o „posoleniu dzieciaka"?

Wszystko zależy więc od proboszcza?

Niewątpliwie. I bardzo liczę na rozsądek oraz wyczucie liturgiczne i katechetyczne duszpasterzy. Tym bardziej że często mogą pojawić się różne problemy. Na przykład w sprawie kalendarza liturgicznego, o którym zresztą motu proprio nie wspomina, a szkoda. Przedsoborowy kalendarz liturgiczny jest inny od aktualnego. I tak, trzy niedziele przed Popielcem przypada w nim Niedziela Siedemdziesiątnicy (In Septuagesima), która rozpoczyna okres pokutny: kolor szat jest fioletowy, nie śpiewa się już Alleluja.

Trochę dziwnie będzie wyglądać, jeśli rano w parafii będzie się odprawiać taka Msza, a zaraz po niej Msza z Niedzieli Zwykłej, w zielonym kolorze i z Alleluja. A co z obchodami wspomnień świętych? A co z lekcjonarzem, którego układ w obu obrządkach jest inny? A brewiarz? Obecne motu proprio pozwala księżom na odmawianie „starej" liturgii godzin. Jeśli taką opcję wybierze proboszcz, ale nie wikary, to już się razem na brewiarzu nie pomodlą, bo różnica jest nie tylko w języku, ale i w rozkładzie psalmów, a nawet w samej strukturze poszczególnych godzin liturgicznych.

Powiem szczerze, że - pomimo najlepszych intencji Twórcy nowego dokumentu - obawiam się, iż może on spowodować sporo zamieszania w głowach wiernych. A ponadto mam wrażenie, że choć motu proprio ma być kolejnym wyciągnięciem dłoni do tradycjonalistów katolickich, a także do lefebrystów, to niestety nie zadowoli on ani jednych, ani drugich.

Dlaczego Ojciec tak myśli?

Pamiętam pewne zdarzenie. We Francji utrzymuję przyjazne kontakty z siostrami dominikankami tradycjonalistkami. Ich zgromadzenie powstało w latach 30. XX . Nie są lefebrystkami, są w jedności z Kościołem, należą do rodziny dominikańskiej. W Normandii, gdzie mają dom generalny, prowadzą dwie szkoły z internatem: podstawową, dla chłopców pochodzących z rozbitych rodzin, oraz liceum dla dziewcząt z bardzo dobrych domów. W kaplicy zawsze sprawowana jest przedsoborowa liturgia, do niedawna możliwa dzięki specjalnemu pozwoleniu z Rzymu. Kiedy tam byłem, oczywiście w niej uczestniczyłem. Ostatnio, podczas rozmowy z matką generalną zapytałem ją - podobnie jak wy mnie - jak ona i siostry zareagowały na decyzję papieża.

Co odpowiedziała?

„ Bardzo się ucieszyłyśmy, naprawdę. Bo wie Ojciec, to pozwala mieć nadzieję, że nadejdzie taki dzień, iż będzie jedna liturgia w Kościele". Siostra miała na myśli oczywiście liturgię przedsoborową. Zrozumiałem wtedy, że dla tych sióstr Msza Pawła VI to jakaś przejściowa chimera. Właśnie taka postawa jest źródłem mojego niepokoju.






«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...