Opowiadania biograficzne o Jezusie jako Synu Bożym

Don BOSCO 2/2012

W Ewangeliach synoptycznych są trzy opowiadania z życia Jezusa, które w szczególny sposób ukazują Jego synostwo Boże. Zalicza się do nich opis chrztu, kuszenia i przemienienia.

 

W przekazie pierwotnego Kościoła spełniały one ważną funkcję teologiczną, ukazując Boskie synostwo Jezusa, a jednocześnie zachowały charakter historyczny, odwołując się do autentycznych wydarzeń i przeżyć Chrystusa.

Chrzest (Mk 1,9-11 Mt 3,13-17; Łk 3,21-22)

Opowiadanie o chrzcie Chrystusa łączy się logicznie z wyprzedzającym je opisem działalności Jana Chrzciciela oraz z następującą po chrzcie sceną kuszenia. Samo opowiadanie o chrzcie Jezusa uważane jest przez egzegetów za wydarzenie historyczne. Na fakt chrztu Jezusa powołują się zarówno Ewangelie, jak i pierwotna katecheza (Dz 1,5.22; 10,37; 11,16; 13,24-25; 18,25; 19,3-4). Gdyby chrzest Chrystusa nie był bowiem wydarzeniem historycznym tradycja apostolska nie powoływałyby się na niego, gdyż stwarzał on szereg trudności chrystologicznych, które sygnalizują Ewangelie (np. Mt 3,13-15; Łk 3,21; J 1,30-34). Trudno byłoby zrozumieć, dlaczego Jan, niższy godnością i misją od Chrystusa, udziela Mu chrztu i to w dodatku chrztu ,,na odpuszczenie grzechów”. Historyczna wartość opisu nie oznacza jednak kronikarskiego przekazu, gdyż opowiadanie ewangelistów nie ma charakteru reportażu, lecz jest podporządkowane celom kerygmatycznym. Każdy z ewangelistów interpretuje zatem fakt chrztu Jezusa z własnej perspektywy teologicznej.

W kompozycji Marka opis chrztu Jezusa zajmuje bardzo ważne miejsce. W trzech najważniejszych miejscach swego dzieła o Jezusie ewangelista umieścił wypowiedzi, które podkreślają jego synostwo Boże: na początku (1,11); w środku (9,7) i na końcu (14,61-62 i 15,39). Głos z nieba, który interpretuje teologiczne znaczenie chrztu Chrystusa jest pierwszą wypowiedzią o jego synostwie Bożym.

Źródłem dla Mateusza był opis Marka. Mateusz, podobnie jak Marek, połączył opowiadanie o chrzcie Jezusa z działalnością Jana Chrzciciela, od której rozpoczyna historię Jezusa. Mt 3,14-15 stanowi materiał własny Mateusza. Fragment ten spełnia w historii chrztu Jezusa funkcję teologiczną. Tłumaczy dlaczego Jezus przyjął chrzest od Jana. Natomiast sam chrzest Chrystusa jest dla Mateusza wydarzeniem mniej istotnym. Wspomina o tym jakby ubocznie: „kiedy został ochrzczony” (Mt 3,16).

Łukasz również korzystał z opisu Marka, lecz wprowadził szereg zmian i uzupełnień. W Łk 3,21 ewangelista wprowadza na scenę Jezusa, przystępującego do chrztu, którego udziela Mu Jan (3,21-22). W opisie chrztu Jezusa imię Jana nie jest nawet wspomniane. Również sam chrzest Jezusa nie znajduje się w centrum zainteresowania Łukasza, lecz określa tylko sytuację, w której dokonuje się teofania. Łukasz nie tylko akcentuje synostwo Boże Chrystusa, lecz łącząc opowiadanie o chrzcie z jego genealogią, ukazuje Go również jako nowego „pierwszego” – jako Adama-Człowieka nowego etapu historii zbawienia (3,23-38). Jezus jako człowiek może być kuszony, stąd logicznie po genealogii następuje scena kuszenia (4,1-11).

Kuszenie (Mk 1,12-13; Mt 4,1-11; Łk 4,1-12)

Już w momencie chrztu odczuł Jezus wielkie pragnienie, aby rozpocząć właściwą misję, aby „wyjść do ludzi” i głosić wielkie dzieła Boże. Jednak do tego zadania Jezus musi się odpowiednio przygotować. Dotychczas żył pośród ludzi, w zgiełku i wrzawie. Teraz natomiast potrzebuje czasu wyciszenia i wyjścia na pustynię: „Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię”. I na pustyni ma miejsce dramat kuszenia Syna Bożego. Św. Marek poświęca tylko dwa wiersze temu dramatowi, gdy tymczasem Mateusz i Łukasz rozwijają swoje opowiadanie w trzech częściach. Ewangelista Marek zwraca uwagę, że Jezus był kuszony przez cały czas pobytu na pustyni, a nie dopiero po czterdziestu dniach postu, gdy odczuł głód (por. Mt 4,3): „Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana”. Pokusy, jakich doznawał Jezus, nie zostały wymienione przez Marka, ale miały one niewątpliwie silne natężenie i przekraczały ludzkie możliwości.

Z tego ponurego epizodu życia Chrystusa, na który Mateusz i Łukasz kładą taki nacisk, Marek zachował wyłącznie aspekty jasne. Nic nie mówi o trzykrotnym ataku kusiciela. Odwodzi nasz wzrok od postaci szatana, abyśmy go zatrzymali na Duchu Świętym i na Jezusie: „Duch prowadzi Jezusa na pustynię”. Zdanie to sugeruje, że chodzi o przejście przez próbę – Jezus wyjdzie z niej zwycięzcą. To prowadzenie przez Ducha jest wyrażone tym samym słowem, którego Marek używa przy opisie wypędzenia demonów, podkreślając w ten sposób pełnię Ducha zstępującego na Jezusa w momencie chrztu (1,10), Jego uległość natchnieniom z nieba oraz pewność powodzenia w posłannictwie, tak jak tego chce Ojciec. Ewangelista nie może też nie myśleć o walkach, które czekają chrześcijan i zapewnia ich, w imię Chrystusa, o zwycięstwie, jeśli pozostaną wierni Duchowi swego chrztu.

Uczeń Chrystusa jest powołany do przekształcenia pustyni w raj. Taką myśl podsuwa Marek w tym spostrzeżeniu: „Jezus żył wśród dzikich zwierząt, a usługiwali Mu aniołowie”. Nie tyle osamotnienie i niebezpieczeństwa pustyni, co przyszłą harmonię świata w pokoju Chrystusowym przedstawiają oswojone dzikie zwierzęta (Iz 11,6-9). Aniołowie, którzy wypędzili z raju ziemskiego człowieka zbuntowanego przeciw Bogu, tu właśnie oddają się w służbę nowemu Adamowi, który stał się pokornym sługą Boga. W Jezusie grzeszny człowiek zostaje pojednany ze zwierzętami i z aniołami, to znaczy z ziemią i z niebem (Rdz 3,23-24).

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama