Jest dla mnie kompasem

Egzaminy do liceów, jak najtrudniejsza matura, 90% z testów, bo inaczej nie pozwolą mi podjąć jednocześnie dwóch kierunków. Mieszkanie – koniecznie własne! Telewizor i lodówka na kredyt. Wcześniej nie chcieli dać kredytu, więc trzeba było pracować przy czyszczeniu ryb w Anglii. Niedziela, 14 października 2007




Egzaminy do liceów, jak najtrudniejsza matura, 90% z testów, bo inaczej nie pozwolą mi podjąć jednocześnie dwóch kierunków. Mieszkanie – koniecznie własne! Telewizor i lodówka na kredyt. Wcześniej nie chcieli dać kredytu, więc trzeba było pracować przy czyszczeniu ryb w Anglii. Większość znajomych tam została i już nie wróci.

Byle szybciej, byle dalej! Znaczysz tyle, ile masz!

„A dlaczego nie ma pani zaświadczenia o ukończeniu kursu, szkolenia?”. „Bardzo mi przykro, ale nie ma pani wystarczających kwalifikacji...”. „Pani żartuje?!? Z dwoma językami, po studiach – i do spożywczaka?! Nikt tu pani nie przyjmie...”.

Jeszcze tylko to i odpocznę…
Jeszcze tylko tamto i odpocznę…
Jeszcze tylko…
STOP!!!

On wcale o tym nie mówił. Wcale nie twierdził, że bez dwóch fakultetów nic nie znaczę, a trzy języki to minimum. Nigdy nie opublikował „listy wymaganych przedmiotów maturalnych na Uniwersytet Niebiański, wydział wieczne zbawienie”.

Niektórzy mogą zadać pytanie, czy On, Karol Wojtyła, mógł wiedzieć coś o naszej młodości, o naszych wielkich problemach? O bezrobociu, wyścigu szczurów, amfetaminie, żeby tylko jakoś przebrnąć przez egzaminy?…

I to z naszej strony nazywa się właśnie EGOIZM. Bo to są nasze wielkie problemy. Są wielkie, bo są nasze, a jak są nasze, to są wielkie. Kropka.

Bo niby co może się równać z naszymi problemami:
– obozy koncentracyjne
– polskość za nazizmu
– rozstrzeliwanie ludności cywilnej
– aresztowanie profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego
– śmierć przyjaciół
– podziemny teatr (bo oficjalnie żadna działalność kulturalna nie była dozwolona)
– śmierć ojca?…


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Gość
    28.07.2016 22:56
    "Osoba transseksualna po „zmianie płci” nie może zawrzeć sakramentu małżeństwa, „ponieważ znaczyłoby to, iż poślubiłaby osobę biologicznie przynależną do tej samej płci” – tak oświadczyła watykańska Kongregacja Nauki Wiary." - ten cytat potwierdza to , iż Kościół nawet nie rozumie pojęcia transseksualizmu, bo przecież osoba transseksualna może być homoseksualna, a wtedy przecież według Kościoła byłaby heteroseksualna , więc czemu nie mogłaby wtedy zawrzeć sakramentu małżeństwa ??
  • JAWA25
    05.01.2017 16:15
    Grzechem jest dopiero, gdy osoba z problemem transseksualnym poddaje się operacji tzw. zmiany płci.

    przeciw któremu przykazaniu ma to być grzechem
  • XXX
    03.11.2017 15:53
    Da się zmienić płeć :) można dać tyle przykładów miliony przykładowo o to Nikita Dragun https://i.ytimg.com/vi/r1RSGmfGlt4/maxresdefault.jpg
  • ooo
    03.11.2017 18:19
    Ale przecież "zmiana płci" to przestarzały termin. Osoby transeksualne "korygują płeć"
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama