Wygrała życie dla córki

Agata Mróz-Olszewska, wybitna 26-letnia polska siatkarka, chora na białaczkę, przegrała ze straszną chorobą, ale wygrała życie dla swojej nowo narodzonej córki – Gdybym miała jeszcze raz wybierać, wybrałabym tak samo. Jestem szczęśliwa, odchodzę spełniona – to słowa skierowane do męża... Niedziela, 22 czerwca 2008



Agata Mróz-Olszewska, wybitna 26-letnia polska siatkarka, chora na białaczkę, przegrała ze straszną chorobą, ale wygrała życie dla swojej nowo narodzonej córki. – Gdybym miała jeszcze raz wybierać, wybrałabym tak samo. Jestem szczęśliwa, odchodzę spełniona – to słowa Agaty Mróz-Olszewskiej, skierowane do męża na dwa dni przed śmiercią.

Zakończył się najtrudniejszy mecz Agaty Mróz. Od dawna kolejność była ustalona. Najpierw urodzi zdrową córkę, potem przejdzie operację przeszczepu szpiku kości i sama wróci do zdrowia. Zdrową córkę urodziła, zabieg przeszczepu przeszła, przyszedł czas na pokonanie choroby.

Jeszcze w połowie maja Agata Mróz czuła się dobrze, przygotowywała się do zabiegu i doszło do przeszczepu szpiku. Kilkanaście dni później przyszło załamanie: wdała się infekcja. Agata zmarła, pozostawiając dwumiesięczną Liliannę. Urodziła dziecko wbrew ostrzeżeniom niektórych lekarzy, że poród może być zbyt groźny dla jej zdrowia. Podejmując decyzję, była jednak świadoma, co może ją czekać. Dla swojej córki zaakceptowała ryzyko.

– Do końca powtarzała, że jeśli miałaby jeszcze raz wybierać dziecko czy własne zdrowie, nigdy nie zmieniłaby decyzji. Córeczka była czymś najwspanialszym, co ją w życiu spotkało – mówi łamiącym się głosem Jacek Olszewski, mąż Agaty.

Andrzej Niemczyk, wieloletni trener Agaty, przyjaciel rodziny Mrozów, jest zdruzgotany. – Rok temu byłem na jej ślubie i weselu. To była taka radosna, naprawdę wspaniała dziewczyna – mówi. – Jej córeczka zawsze będzie mi przypominać mamę.



Powrót do gry


Po raz pierwszy o swojej chorobie dowiedziała się przed prawie 10 laty. Była już wtedy świetnie zapowiadającą się siatkarką, mistrzynią Europy w grupie kadetek. W piłkę grała od dziecka. Uwielbiała sport, treningi i rywalizację. Najpierw trenowała koszykówkę – tak jak kiedyś jej ojciec. Potem, od trzynastego roku – siatkówkę – tak jak mama. Drogą rodziców poszło też rodzeństwo Agaty: brat Paweł gra wyczynowo w koszykówkę, siostra Katarzyna – w siatkówkę.

Wszyscy w rodzinie są słusznego wzrostu: ojciec i siostra liczą po prawie 2 m, brat jest jednym z najwyższych polskich zawodników, mierzy 213 cm. Właśnie z powodu wysokiego wzrostu – nieco ponad 190 cm – Agata Mróz ustawiana była na środku bloku. – Kiedyś wzrost stanowił problem. Byłam młodsza i myślałam inaczej. Teraz obracam się w kręgu wysokich osób, więc nie zwracam na to uwagi – mówiła przed kilkoma laty.



«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama