Przewodnik penitenta

Podobnie jak z ubranka od Pierwszej Komunii Świętej człowiek szybko wyrasta, tak i ze sposobu spowiadania się, jakiego nauczył się w dzieciństwie. Niestety, nie każdy podejmie wysiłek, aby zmienić swoje podejście do spowiedzi. Od czasu do czasu człowiek powinien zastanowić się nad tym, jaka jest jego spowiedź. eSPe, 76/2007




Niektórzy spowiadają się raz w roku, z obowiązku wynikającego z przykazania. Takie osoby nierzadko traktują spowiedź jako formalność i nie spodziewają się po niej żadnych zmian w swym życiu. Czasami człowiek otrzymuje łaskę spowiedzi, w czasie której dokonuje się prawdziwe nawrócenie: penitent odczuwa wówczas gorące pragnienie przemiany. Po takiej spowiedzi w życiu nawróconego może się wydarzyć wiele dobrego, ale wymaga to od niego wytrwałości w pracy nad sobą. Są też tacy, którzy spowiadają się kilka razy w roku, z okazji wielkich świąt. Jeżeli osoby te nie popełniają grzechów ciężkich, można uznać, że znalazły odpowiednią dla siebie częstotliwość spowiedzi. Są wreszcie i tacy, którzy spowiadają się co miesiąc i częściej. W wielu wypadkach jest to znak łaski – Bożego wezwania do szczególnego zjednoczenia z Bogiem. Częstej spowiedzi towarzyszy stopniowa poprawa życia, tak że po jakimś czasie dany człowiek spostrzeże z zakłopotaniem, że nie ma z czego się spowiadać. W takiej sytuacji nie należy rezygnować ze spowiedzi, ale uczyć się skupiania uwagi raczej na wielkości Bożego Miłosierdzia obecnego w tajemnicy Krzyża Chrystusa niż na grzechu człowieka.

To tylko niektóre sytuacje – każdy musi sam rozpoznać, jaką rolę odgrywa spowiedź w jego życiu duchowym.

PRZYGOTOWANIE

Przygotowanie do spowiedzi dobrze jest zacząć modlitwą do Ducha Świętego. To On bowiem przekonuje świat o grzechu, a zarazem jest Parakletem – Pocieszycielem (por. J 16, 7–8). Oto przykład takiej modlitwy:

Przyjdź, Duchu Święty, Duchu Światła i Prawdy, który przenikasz tajemnice serca ludzkiego, przed którym nie ma nic skrytego. Przyjdź i oświeć mój rozum, abym przypomniał sobie swoje grzechy i poznał ich złość i abym szczerze za nie żałował. Wolę zaś moją umocnij do powzięcia skutecznego postanowienia poprawy. Amen.

Rachunek sumienia jest niewątpliwie łatwiejszy dla tych, którzy praktykują go codziennie. Jego najbardziej naturalny układ opiera się na przykazaniach Bożych i kościelnych, jednak nie jest on wystarczający: każdy z nas musi dokonywać rachunku sumienia odpowiednio do swego stanu, stopnia rozwoju duchowego, do swych zajęć... Inspirację powinno się czerpać ze słowa Bożego (np. Mt 5–7;18; Jk). Ważne jest, aby rachunek sumienia uwzględniał relację do Boga, do bliźnich i do samego siebie. Jeżeli sumienie wyrzuca wyrządzoną bliźniemu krzywdę, którą można naprawić (w szczególności: znieważenie, kradzież, oszczerstwo, krzywoprzysięstwo), należy to uczynić przed przystąpieniem do spowiedzi.

Zasadniczym warunkiem odprawienia spowiedzi jest żałowanie za grzechy. Żal za grzechy oznacza przekonanie, że to, co sumienie wyrzuca jako grzech, jest złem, i pragnienie unikania tego w przyszłości, jak i unikania wszystkiego, co do tego zła prowadzi. O jakości żalu za grzechy decydują pobudki, z jakich się on zrodził. Można bowiem żałować za grzechy ze wstydu czy ze strachu... Żal prawdziwie zasługujący na odpuszczenie grzechów to żal powodowany miłością do Boga. Przygotowując się do spowiedzi, trzeba zatem rozważyć mękę i śmierć Chrystusa, ale także Jego zmartwychwstanie, które przywraca nam nadzieję na to, że z pomocą łaski Bożej możemy odnowić nasze życie. Pod wpływem żalu za grzechy rodzi się w nas pragnienie unikania wszelkiego zła, ale roztropność nakazuje, żeby postanowienie poprawy było konkretne: może ono dotyczyć unikania konkretnego grzechu lub okazji do jego popełnienia, ale także czynienia konkretnego dobra. W przygotowaniu do spowiedzi mogą być pomocne poniższe propozycje rachunku sumienia.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama