Mistrz i przewodnik

Pedagoga kojarzy się zwykle z osobą o niepodważalnym autorytecie, profesjonalistą, który posiada specjalistyczną wiedzę z danej dziedziny. Wychowawca, 6/2007



Jest to nauczyciel pracujący w ramach systemu szkolnego. Innym razem wychowawca to wódz, lider, przewodnik chłopięcych gier i harców. Ktoś, kto ma „duszę chłopca” i w działaniu przekazuje pewien zestaw zachowań i wartości. Takich cech wymaga od wychowawcy skautowy system pedagogiczny. Wychowawca może pełnić też rolę wycofującą się, ustępującą wobec wychowanka, wobec jego naturalnego potencjału. Jest to postawa pełna wiary i zaufania w umiejętność „wewnątrzsterownego” rozwoju jednostki. Człowiek jako „dobry z natury”, poddawany zewnętrznym procesom uspołecznienia, wychowania staje się „zepsuty”. Najważniejszym zadaniem wychowawcy jest więc to, aby nie przeszkadzać w procesie wychowania. Jest to koncepcja oświeceniowa, propagowana głównie przez J. J. Rousseau.

Z przeciwstawnych koncepcji wymieńmy poglądy tradycjonalistyczne, patriarchalne, w których wychowawca pełni rolę pater familias. Wychowawca przejmuje cechy ojcowskie wobec wychowanka – często w starotestamentowym rozumieniu tego słowa. Jest więc osobą kochającą, acz zarazem surowym ojcem, który jest sprawiedliwy, czcigodny, wzywający do posłuszeństwa, szacunku. Wszelkie władze uczuciowe, emocje są podporządkowane rozumowi, a najważniejszym celem wzajemnych relacji jest doprowadzenie do pożądanych zachowań w przyszłości.

Inaczej widział rolę wychowawcy „Stary Doktor” – Janusz Korczak. Dla niego pedagog to opiekun, partner wychowanka. To osoba towarzysząca, odnosząca się z troską i szacunkiem do dziecięcych potrzeb, możliwości. Łączył on zasadę kierowania procesem wychowania dziecka z zasadą autonomii, wolności, którą młody człowiek powinien zachować. Głosił ideę równych praw dorosłego i dziecka, poważnego traktowania dziecięcych przeżyć, obaw, uwarunkowań.

W salezjańskiej metodzie pedagogicznej ks. Jana Bosco wychowawca to głównie formator moralno-religijny – ktoś, kto jest obecny (asystencja) i uczestniczący w życiu wychowanka. Szczególnie jest on obecny w życiu tych dzieci, które są opuszczone, sprawiają kłopoty wychowawcze (nicponi, łobuzów – wł. discolo).

W ujęciu Martina Bubera od pedagoga wymaga się tego, aby był człowiekiem „pełnym życia”, budzącym zaufanie, kimś kto „jest” dla dziecka punktem odniesienia. Blisko stąd do roli wychowawcy w koncepcji personalistycznej (lub personalizmu chrześcijańskiego – szczególnie w wydaniu Karola Wojtyły). Wychowanie to proces zachodzący między dwoma osobami. Od każdej z tych osób budowanie wzajemnej relacji wymaga się szacunku, prawdomówności, wolności. Wychowawca troszczy się o pełny wymiar wychowania dziecka: od sfery duchowej poprzez psychikę, potrzeby emocjonalne po wymiar fizyczny.

We współczesnej metodzie pracy socjalnej pedagog pełni rolę groupworkera. Wychowawca staje się bardziej organizatorem pracy zespołowej, grupowej. Jest liderem zespołu rozdzielającym zadania, koordynującym i zarządzającym. Ważną rolę pełnią tutaj działania społeczne: projekty, praca grupowa, budowanie relacji z zespołem. Można powiedzieć że pedagog dzieli swoją funkcję wychowawcy z zespołem, a zachodzące w grupie procesy i relacje wspierają jego pracę wychowawczą.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama