Nowy wspaniały świat

O rządowym dokumencie dowiedziałem się przypadkiem, kiedy, po jednej z niedzielnych Mszy Świętych w mojej angielskiej parafii w Colchester o głos poprosił aktywista na rzecz praw człowieka ze Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci Nienarodzonych. Przewodnik Katolicki, 30 marca 2008



Przed kilkoma tygodniami rząd Gordona Browna przedłożył Parlamentowi projekt nowelizacji The Human Fertilization and Embriology Bill - ustawy z 1991 roku, ustalającej zasady „dopuszczalnych” formy inżynierii genetycznej. Rządowy projekt przewiduje rewolucyjne zmiany w podejściu do zagadnień genetyki. W dokumencie tym zastępuje się dotychczasowe pojecie „leczenie niepłodności” (ang. infertility treatment), terminem „technologii reprodukcyjnej” (ang. infertility technology), dopuszcza tworzenie i manipulowanie ludzkimi embrionami, redefiniuje zapłodnienie in vitro, wskazując, iż nie jest ono już tylko „środkiem leczniczym”, ale również „prawem” każdego, kto zapragnie posiadać dziecko (także homoseksualistów). W proponowanym tekście rezygnuje się z jakiegokolwiek odniesienia do naturalnej potrzeby posiadania przez dziecko ojca. Do innych istotnych zmian popieranych przez Gabinet Browna, należy także wprowadzenie kategorii „embrionów szkoleniowych” (ang. practice embryons), które posłużyć mają za „materiał techniczny” dla naukowców. Proponowane przepisy nie przewidują zakazu eksportu embrionów, które traktowane jako rzeczy, teoretycznie będą mogły podlegać handlowi międzynarodowemu. Jednak najważniejszą i wzbudzającą największe kontrowersje jest rządowa propozycja wprowadzenia możliwość tworzenia embrionów ludzko–zwierzęcych, (ang. human admixed embryons) dla celów medyczno-badawczych, które, zgodnie z projektem, musza zostać później zabite.

O rządowym dokumencie dowiedziałem się przypadkiem, kiedy, po jednej z niedzielnych Mszy Świętych w mojej angielskiej parafii w Colchester o głos poprosił aktywista na rzecz praw człowieka ze Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci Nienarodzonych. Niestety, jak wynika z badań opinii publicznej, większość Brytyjczyków nie widzi nic złego w proponowanych rozwiązaniach. Popierane są one również przez wpływowe grupy nacisku, w tym lobby farmaceutyczne i naukowe.

Dalszej liberalizacji przepisów przeciwny jest natomiast katolicki kardynał Cormac Murphy–O’Conor oraz protestancki Arcybiskup Canterbury Rowan Williams.

Także Watykan uznał modyfikacje genetyczne jako moralnie niedopuszczalne i umieścił je na liście grzechów głównych.

Mimo zdecydowanych protestów ze strony obywateli brytyjskich, licznych apeli autorytetów (niestety nie dołączył do nich Tony Blair z Partii Pracy, były premier, a od niedawna konwertyta na katolicyzm) opcja chrześcijańska nie posiada w tej chwili przewagi na forum Parlamentu. Tli się we mnie jednak nadzieja, że brytyjscy posłowie odrzucą ten projekt. Zadaje sobie też pytanie, czy tak ma właśnie wyglądać nowy wspaniały świat?


«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama